Zamieszczone przez
Napoleon7
@ Po kij tłumaczysz mi znaczenie wyrazu ,,kupować'' @
Nie tłumaczę. Sugeruję tylko, że lepiej by było to słowo, w kontekście naszej dyskusji, pisać w cudzysłowiu. Raz dlatego, że to jest przenośnia, dwa, ponieważ jak stwierdziłem na samym początku, to jest cytat.
@ Co do twierdzenia iż obie partie są siebie warte to nie jest kwestia propagandy PIS-u jak próbujesz wmówić a jedynie efekt wielu obserwacji polskiej sceny politycznej, i rozmów z rzesza znajomych dalszych i bliższych, o różnym stopniu przekonań. @
1. Rozmowy z innymi osobami nie mają tu żadnego znaczenia, ponieważ jak wspomniałem, wiele osób ten propagandowy przekaz PiS "kupiło". Obracasz się w takim a nie innym środowisku, więc istnieje prawdopodobieństwo, że wśród osób właśnie tak myślących. Ale to nie jest żadnym argumentem w dyskusji.
2. dlatego staram się wytłumaczyć pewne mechanizmy byś je zrozumiał. Nie ma żadnego porównania pomiędzy PO, N, PSL, SLD czy innymi ugrupowaniami uznającymi państwo prawa a PiS, ponieważ PiS państwa prawa nie uznaje. Dobrze wyszło to wówczas gdy Morawiecki (co prawda wówczas od Kukiza, ale to w tym przypadku nie ma znaczenia, pod tym względem zresztą Kukizowcy są bliscy PiS, przynajmniej wielu z nich) publicznie na forum sejmu stwierdził, że to "wola ludu" stanowi prawo i basta. Dostał gromkie oklaski ze strony posłów PiS. Choć powiedział coś, co przeczy zasadzie państwa prawa. Więc albo posłowie PiS nie rozumieją co to jest (a o to większości z nich raczej nie podejrzewam) albo tej zasady nie uznają. Ten fakt stanowi KOLOSALNĄ różnicę pomiędzy PiS i PO (tudzież resztą) która nie pozwala w jakikolwiek sposób te ugrupowania porównywać. Pamiętaj, że rozmawiamy o ugrupowaniach, ich programach i o ich stylu uprawiania polityki. Nie o ludziach, bo ci bywają różni i wszędzie znajdziesz kanalie i ludzi przyzwoitych (choć popierając zły program i uprawiając fatalny styl polityki nawet człek przyzwoity może stać się kanalią). Tłumaczę Ci to "systemowo". nie obrażam Cię tylko widzę, że albo paru kwestii nie rozumiesz albo rozumieć nie chcesz. Więc po prostu tłumaczę.
Dodam też, że na "wolę ludu" zazwyczaj powoływali się wszelkiej maści autokraci z Hitlerem, Stalinem i innymi na czele. Pamiętaj, że Hitler do władzy doszedł legalnie w demokratycznych wyborach. Kolejne wybory NSDAP (jeszcze w tym samym roku) wygrało jeszcze z lepszym wynikiem niż pierwsze. Faszyści chętnie też odwoływali się do referendów. I je wygrywali. Tyle, czy biorąc to wszystko pod uwagę, ich ustawa norymberska wprowadzająca segregację rasową i dzieląca ludzi na "sorty" była demokratyczna? A przecież uchwalona została zgodnie z wolą większości.
Tu tkwi różnica pomiędzy PiS czy Kukizem (chyba, bo tak naprawdę to trudno określić jakie jest stanowisko tego ugrupowania) a PO, N czy PSL. PiS wybiera styl polityki prowadzący do autorytaryzmu, co pokazują nam doświadczenia historyczne. PO, N czy PSL trwają przy zasadzie państwa prawa, bez której to zasady demokracja nie może funkcjonować. Dlatego porównywanie tych ugrupowań i stwierdzenie, że "są siebie warte" jest błędem. I to staram Ci się wytłumaczyć (innym też). nie wiem gdzie tu kogo obrażam - obrazić się może chyba tylko ta osoba, która uzna, że obraźliwym jest dla niej fakt iż uznaję, że nie ma ona racji.
@ A akurat fajnie ze wspomniałeś o tych próbach kombinacji wokół Konstytucji co w samo w sobie jest karygodne. I dało PIS wodę na młyn ich propagandy. Można śmiało twierdzić że to samo PO często dawało wrogowi miecz do ręki.@
Znów przyjmujesz propagandowe argumenty PiS. Ponieważ PO nie złamało konstytucji. Nie jest bowiem złamaniem konstytucji uchwalenie niekonstytucyjnej (w całości lub części) ustawy. Takie ustawy są bowiem uchwalane co jakiś czas. Złamaniem konstytucji jest natomiast nie uznanie wyroku TK wobec takiej ustawy. To zasadnicza różnica. Tu zresztą widać wyraźnie propagandę PiS przyrównującą te dwie rzeczy jako coś równoważnego, podczas gdy ich kaliber jest nieporównywalny.
Obrazowo pisząc, PO i PiS grały mecz. Mecz jak to mecz - faule się zdarzają. PO gra nie szła więc popełniła "faul taktyczny" - czyli zamierzony - licząc, że się uda. Ale sędzie faul odgwizdał. Wstyd, ale PO potulnie werdykt sędziego uznała. Gdy jednak sfaulował PiS, werdyktu nie uznał tylko zamknął sędziego w szatni. I zaczął grać według swoich reguł łapiąc piłkę rękoma czy grając poza boiskiem itd. A gdy część publiczności i przedstawiciele federacji zaczęli protestować to zaproponował "kompromis" - po usunięciu sędziego strzeliliśmy wam 5 bramek które kwestionujecie, więc dwie wam darujemy a wy uznacie pozostałe 3.
Tak to wygląda w przełożeniu na "język meczowy". Jest porównanie? Różnica jest taka, że co by PO czy PSL wcześniej nie czyniło, sędzia był i jego werdykty respektowano. Teraz sędziego nie ma. A wiesz jaka jest jedna z definicji władzy autorytarnej? Ano taka, że jest to władza niekontrolowana.
@ Piękną litanię napisałeś, ale nie wiem czy zdaniem ,,I co gorsza skuteczne, o czym świadczą choćby twoje wypowiedzi.'' chcesz mnie obrazić? @
Nie. Ale twoje wypowiedzi stanowią argumenty świadczące o tym, że propagandzie PiS ulegasz. To stwierdzenie faktu (poparte wyjaśnieniem) w którym nie widzę niczego obraźliwego. Nie obrażam Cię tak jak Ty mnie pisząc o mnie, że jestem "arogantem i ignorantem". Zachowujesz się co prawda dość typowo uznając każdego, kto spokojnie i rzeczowo stara się wytłumaczyć komuś jego błędy, za właśnie "aroganta" (arogancją ma tu być zapewne to, że nie ulegam emocjom jak Ty) i "ignoranta" (podaję argumenty do których nie jesteś w stanie się odnieść). Zapewne też to stwierdzenie Cię jeszcze bardziej zdenerwuje. Nic na to nie poradzę - to jest dyskusja.
@ Zmusić do tego abym nagle uznał iż ,,Ojej jestem zmanipulowany przez PIS, a biedne PO ma rację.'' @
Zazwyczaj jest tak, że jeżeli ktoś nabrał się na polityczną propagandę obwiniającą partię, powiedzmy X, o wszelkie zło, to nawet jeżeli w końcu zrozumie że dał się nabrać i został oszukany, to już na X, przynajmniej przez jakiś czas głosować nie będzie. I nie przyzna się do błędu oficjalnie. Tak reagują większość ludzi i nie sądzę byś był wyjątkiem. Więc nie jest moim zamiarem skłonienie Cię do przyznania mi racji. Tylko do zastanowienia się nad swymi poglądami. Wspominałem też wcześniej, że rozumiem ludzi, którzy na PO głosować nie chcą. Mogę nie zgadzać się z ich argumentami, ale ich rozumiem. Nie rozumiem tylko, jak można głosować na ugrupowanie, które zachowuje się tak jak PiS. Bo w tym co się dzieje nie chodzi o to czy w Polsce będzie rządzić PiS, PO, N czy lewica ale o to, czy Polska będzie krajem demokratycznym przynależącym do szeroko rozumianego Zachodu czy będzie państwem autorytarnym któremu bliżej jest na Wschód. Może to brzmi trochę i dramatycznie i patetycznie, ale tak właśnie jest.
@ Sorry jestem człowiekiem postronnym sam oceniającym realia. @
Więc tłumaczę Ci, że nie jesteś osobą postronną. I tu już nawet nie chodzi o to, że "kupujesz" propagandę PiS. Nie możesz być osobą bezstronną tak jak nie może być każdy z nas, bo mieszkasz (? jak mniemam) w Polsce i jesteś lub będziesz za chwilę wyborcą. A NIKT kto ma prawa wyborcze nie jest "osobą postronną" - bez względu na to czy na wybory chodzi czy nie (bo nie pójście na wybory to też jest decyzja polityczna i przyczyny takiego postępowania nie mają tu żadnego znaczenia). Tak to wszystko jest zorganizowane i ja tego nie wymyśliłem.