-
Tomasz
Prawdę rzecze owa niewiasta, chyba rycerskość całkiem nie zaginęła jeszcze? Odpuść tej kobiecie, bo to nie jej wina, krwi chrześcijańskiej nie przelewajmy, jako widzisz my z różnych zakonów, misję od króla Jerozolimy wypełniamy, a te kobiety z jego woli i rozkazu nam towarzyszą takoż królowi służąc.
-
Charles de Tournemire
Bracie, uważajmy na Surije w razie gdyby książę bądź któryś z jego pomocników rzucił się na nią... Oby się jej udało uciec - odparł mu szeptem.
-
Spytko (po łacinie)
Jak rozkaz to rozkaz rzekł dobywając włóczni.
-
Książę rzekł stanowczo - odstąpię od was, gdy dziewka pójdzie ze mną. Wydajcie mi ją, to przepuszczę was bez walki. Musi odpokutować za swój czyn.
-
Sir George Srogi
Nie wy Panie będziecie decydować o pokucie dla tej niewiasty. Jest z nami brat mój, ksiądz, który powie czy pokuta jest konieczna. - spojrzał na joannitę.
-
Techniczny
Czy Surija już siedzi na koniu czy nadal jest na ziemi?
-
Charles de Tournemire
Jeżeli taka będzie Twa wola książę wtedy zadecyduje - odparł mu jak i swemu bratu stając przy nim. Nie rozlewajmy swej krwii w świętym mieście... Nie warto. Ani to nie wypada, ani Pan Bóg nie spojrzy na to przychylnym wzrokiem.
-
Tomasz po łacinie
Saracenka w naszej jest grupie i jeno konstabl ukarać ją może, kara ją nie minie, a Wy książę odstąpcie, wstrzymujecie przejazd ludzi króla.
-
Surija
Poparzyła po Swych nowych towarzyszach i rzekła po łacinie Nie ma co o Mnie toczyć walki, jeśli ten rycerz ma takie życzenie udam się z nim.
-
Katarina
Na słowa Suriji zdenerwowała się nagle pamiętając jeszcze niedawną przygodę z karczmarzem.
Nawet nie wiesz co mówisz dziewczyno. Chyba rozumu Ci ujęło po upadku... powiedziała do Suriji... Bo tamtemu to na pewno. Napięła swój łuk w kierunku księcia... Stajesz na drodze króla i jeśli nie ustąpisz to nawet to święte miasto nie uchroni cię przed karą.
Techniczny
Celuje prosto w szyję księcia.