Dopiłem swoje zakupy. 3 dni, 8 takich piw - to jest życie :). Małe podsumowanie:
Viva Hel - Dobra pszenica, ale trzeba ją pić na świeżo i trzymać cały czas w zimnie, więc nie będę za często jej kupować. Bardzo orzeźwiająca. Idealna na gorące lato.
Lwówek - Bardzo dobry, goryczkowy, ale ma wkurzający metaliczny posmak. Kiedyś do niego wrócę, to może już się nie spotkam z tym mankamentem.
Czerwony Smok - Ciekawe piwo - niezłe, warto spróbować i wypić czasem, ale zachwytów nie ma.
Ale Ale - Dobre piwo o głębokim smaku. Chociaż nie znam się na Ale, nie mam żadnego porównania do innych piw tego typu - Ale Ale mi się podobało. Głęboki, bardzo ciekawy i złożony smak. Dobre.
Honig Weizen - Jedyne miodowe piwo, jakie mi kiedykolwiek smakowało. Przeważnie to miód niezbyt zgrywa się z chmielem i goryczką - dodanie go do pszenicznego wspaniale rozwiązuje ten problem. Kompozycja udana. Przyjemnie się pije, orzeźwiające i lekkie.
Wiśnia w Piwie - Cóż... Nie jest to złe piwo, na pewno lepsze od innych piw "owocowych", jakie piłem, ale... Trzeba przyznać, że połączenie alkoholu z wiśnią tworzy nieprzyjemny posmak taniego wina. Warto spróbować, bo znam ludzi, którym bardzo smakuje i do niego wracają. Ja? Nie żałuję, ale póki co odpuszczę ten wynalazek. Tak czy inaczej, lepsze to od Warki z syropem malinowym :D.
Warnijskie - Trochę przekombinowane. Dużo smaków, które nie do końca się zgrywają. Ciekawe piwo, niektórym podchodzi, mi średnio. Kiedyś dam mu drugą szansę.
Orkiszowe - IMO sporo lepsze. Jeśli ktoś się zraził do Orkiszu po spróbowaniu Warnijskiego, to niech zapomni o tamtym i spróbuje Orkiszowego. Bardzo fajna wariacja na temat pszenicy, dobre i smaczne piwo. Warto je przetestować.
Ogólnie, to za udane pozycje uważam Viva Hel, Orkiszowe, Honig Weizena i Ale Ale. W sumie Czerwonego Smoka też. Warnijskie i Wiśnia w Piwie - póki co nie dla mnie. Ze względu na pozytywne wrażenia odnośnie Honig Weizena i Orkiszowego, jak będę miał okazję spróbuję Orkiszowego Z Miodem.
