No ok :)
Wersja do druku
No ok :)
Czyli najbardziej wybalansowanym poziomem między mną a komputerem jest normalny?
Dzięki za odpowiedzi i muszę powiedzieć, że zrobiłeś świetne AI :P
Na razie tylko 40 tur Bizancjum, poziom normalny, gram dość pokojowo, skosiłem tylko Turków, z Twoim AI i poprawkami Aravena na księżniczki biega ich cała masa, reszta agentów też jest liczna. Skupiłem się głównie na śledzeniu dyplomacji, skoro w niej są zmiany. I tak AI robi sporo wasalizacji, potężne Niemcy i Sycylia same prosiły o sojusz i jeszcze dopłaciły:), a teraz wykorzystują to wasalizując maluczkich:) Frakcje przyciśnięte do muru same proszą o pokój, nawet jak mają jeszcze 3-4 prowincje, ale już brakuje im sił. Na tym etapie to tyle, później może uzupełnię:)
Edit:
Tura 80.Dyplomacja naprawdę szaleje, strony zmieniają się prawię co turę, Niemcy były potężne, teraz mają 6 wrogów i 6 prowincji, ale jak Szkocja zrobiła desant na Bremę to się mocno zdziwiłem:) Co do zmian w AI potwierdzam frakcja na raz stara się walczyć na maks z 2 wrogami, jak ma więcej prosi o pokój. Co mnie też zdziwiło w prowincjach AI trafiają się bunty, czyżby skutek naprawdę sporej aktywności agentów?
Będzie post pod postem, ale co robić skoro ja tylko się wypowiadam:P a poprzedniego nie będę edytował bez końca:)
Tura 145, nie licząc moich podbojów, padły tylko Litwa i Portugalia, o dziwo do 140 Bułgaria radziła sobie dzielnie, ale poznała mongołów i teraz jest w defensywie.
AI, nie wiem czy to określenie do niego pasuje, ale stara się zachować status quo. W gestii objaśnienia, jeśli w danym regionie jakaś frakcja wybija się na lidera, reszta zaprzestaje wzajemnych bojów i zawiera sojusze, żeby skopać najsilniejszego. Gdy tymi działaniami jakaś frakcja zyska zbyt wiele, następuje zmiana o 180 stopni, i często do tej pory kopany z dotychczasowymi wrogami zawiera nie tyle pokój co sojusz i wzajemnie tłuką obecnie najsilniejszą frakcję.
Podsumowując, AI jest rozsądne, nie przejawia zbytniej agresji, a opisane powyżej działania sprawiają, że po mimo już niezłej liczby tur na liczniku jest masa frakcji i brak monotonii. Jeśli jakieś frakcje nadmorskie toczą boje, szkolą całkiem spore floty, dużo niespodziewanych desantów, agentów masa, szczególnie księżniczek. Jestem ciekaw jak AI zareaguje na Mongołów?
Mongołowie na razie nadgryźli Bułgarów, choć ci się twardo bronią, dam znać jak zaatakują więcej frakcji co się stanie. Jeśli idzie o Bizancjum, którym gram, to w statystykach frakcji jestem na 1 miejscu, sam nie wypowiadam agresji, ewentualne kontry, choć przeważnie spokój, sporo frakcji prosi o sojusz lub oferuje jak jest możliwość śluby. Z prawami handlowymi pchali się sami na początku, ostatnio Sycylia zrobiła mi desant, ale Egipt za 20 tys. i sojusz zgodził się ich zaatakować i co mnie zaskoczyło zgoda nie była tylko czczym frazesem, bo Egipt kończy właśnie wypierać Sycylię z Afryki:) poczekam jak ich całkiem pogoni i zaproponuję Sycylii wasalizację:)