-
Katarina
Jakim cudem żaden z tych baranów nie zorientował się wcześniej że jest on księciem. Toż nie możliwe, że żaden go nie zna i jeszcze w żywe oczy mu kłamać.
Panie... zwróciła się do konstabla. Przyjdzie pora na złość później, ale rozważniej jest teraz nam jechać zanim ludzie króla jeszcze za nami nie jadą. Te chmury nie wróżą nic dobrego i przy odrobinie szczęścia nasze ślady zatrą się... Czas ruszać i nie stajać. Dosiadła swej klaczy. I wybacz Panie, że niewiasta rad udziela, ale zważ, że sama przebyłam tak długą drogę i nie szczęście ma tu rolę a zdrowy rozsądek.
Gdy usłyszała słowa Tomasza...oczy jej się zaszkliły.
Nie wybaczyłabym sobie nigdy gdyby Cię ścięli.... prędzej bym sama głowę na pniu położyła.
-
Konstabl odpowiadał wam kolejno:
Sir George:
Król w swej mądrości? Póki co to słaby władca ulegający swej wyrafinowanej matce i siostrze. A one są za Reynaldem...
Tomasz:
Nie z królewskiej woli ścięty zostaniesz, a prędzej zasztyletowany przez zabójców księcia lub stratowany pod kopytami jego rycerzy. Żywot niewiast ocalić zdołaliśmy teraz... A czy zdołamy przed gniewem Reynalda później?
Katarina:
Mądrze prawisz, ruszajmy więc... Na te słowa rycerz popędził konia i począł śpiewać pieśń:
Sellez donc bridez donc belles montures
Vrais chevaliers tombez toute parure
Armez-vous drapez-vous de votre Foi
Fiers chrétiens le Seigneur vous envoie
Nos enfants exaltent de joie
Front de l'amour et chantant sans peur
De nos âmes ils vont défendre
La Jérusalem de leur coeur
Les rempart d'une sainte famille
Foyer, chaleur qui point ne vacillent
Les fortes enceintes des dynasties
Offrant tutelle à tous ses amis
La fleur fade est de courtoisie
La fleur de France s'est remise
Roi Saint Louis, à l'ombre du chêne
Brille pour cette terre promise
Techniczny:
https://www.youtube.com/watch?v=EKhR6hsPnWQ
Deklarujcie co robicie, piszcie przemyślenia np. tego jak się pięknie wrąbaliście, a akcję pchnę pojutrze jak Sadam wróci.
-
Charles de Tournemire
Kapłan złapał się za czoło po tym całym cyrku i odjechał od razu bez słowa za konstablem.
...że też postanowiliście wybrać taką opcje. Eh.... Mamy już nagrabione u króla i tylko szczęście, wola Boża albo dobroć króla nas uratuje... albo ucieczka.
-
Tomasz po łacinie
Stało się, inna opcją była walka i nasza misja by się skończyła zanim by się zaczęła, nawet jakbyśmy ich pobili ciężko by nas poranili, a tak mamy szansę wolę Wielkiego Mistrza wypełnić, po opuszczeniu miasta konie popędźmy. Skoro moje apele do rycerskości de Chatiliona nic nie dały, musiałem skłamać by rozlewu krwi uniknąć, przynajmniej na razie.
-
Surija
Dosiadła klaczy Przepraszam, że przysporzyłam Nam kłopotów i dziękuje, że chcieliście mnie wyratować z opresji wszelkimi sposobami co rzekłszy po łacinie ruszyła za konstablem
-
Spytko (po łacinie)
Może jeszcze nie wszystko stracone i król przypomni sobie, że przynajmniej jednemu rycerzowi dał osobiście rozkaz wzięcia udziału w tej misji ruszył za resztą.
-
Szcześliwie dla was, dalsza droga przez Jerozolimę minęła spokojnie. Ponury śpiew konstabla miast wprawiać was w bojowy nastrój, taki bowiem cel tej francuskiej pieśni, raczej was przygnębiał. Minęliście wiele wspaniałych budowli jak Katedra świętej Anny czy Wieża Dawida. Samo święte miasto jest zapewne najpiękniejszym, jakie w żywocie swym widzieliście, choć być może czujecie też tęsknotę za rodzinną Europą...
Wyjechaliście wreszcie z Jerozolimy, Bóg zaś w swej łasce dla was deszcz wam zesłał, znacznie ułatwiając podróż. Nie skazani na częsty tutaj upał w akompaniamencie pieśni Boemunda jechaliście ku Blanchegarde, w miarę powoli by koni nie przemęczać. Stopniowo trawa ustępowała coraz to większym połaciom piaszczystego terenu, choć jeszcze nie była to okrutna południowa pustynia, jaką niektórzy z was znali. Po kilku godzinach drogi w nieustającym, acz lekkim deszczu, spostrzegliście grupę ciężkozbrojnych jeźdźców, nad nimi zaś chorągiew z półksiężycem...
Wiecie, że nie ma otwartej wojny z Saladynem, ale nie wiadomo czy to jego zbrojni czy też może jeźdźcy jakiegoś kalifa lub atabega dokonujący łupieżczych napadów. Są daleko, ale ich błyszczące kolczugi i tarcze dają znać wszystkim rycerzom w waszej kompanii że to saraceńskie rycerstwo - zwane farysami. Również was dostrzegli, zatrzymując się.
Jako że Sadam wczoraj zrobił odpis to dałem swojego posta już teraz, ale z dalszą akcją czekam n a niego. Oczywiście możecie pisać i robić deklaracje.
-
Tomasz
Czeka co uczyni konstabl, ale sam konia zatrzymuje, oceniając ich liczebność, pozdrawiam ich po arabsku. Jak są za daleko by usłyszeć pozdrawiam ich tylko gestem.
-
Charles de Tournemire
Kapłan staje za swym bratem i nie wychyla się. Mówi do niego po cichu - Chol... No, ten, arabscy rycerze... Jak mnie zobaczą bądź innych to się na pewno na nas rzucą ci fanatycy.
Techniczny
W skrócie kapłan się nie wychyla i trzyma się blisko Georga :P jak dojdzie do walki plan pozostaje taki sam, no chyba, że będzie zmuszony do ucieczki.
-
Surija
Może z nimi porozmawiam czy rozkażesz Panie inaczej (łacina) rzekła do konstabla