Skirmish mode to bolączka serii od samego początku, w Rome nic się nie zmieniło :P
Wersja do druku
Skirmish mode to bolączka serii od samego początku, w Rome nic się nie zmieniło :P
Ja polecam mocno trenować rozgrywki, multiplayer, szczegóły wkrótce !
Zwłaszcza jak ktoś chciałby wygrać jakiś fajny tytuł.
Wie ktoś czy jest mod na usunięcie tej beznadziejnej wojny domowej? Już nie mam zdrowia dwie fajne kampanie Seleucydami i Kartaginą mam przez to spaprane. Po co wymyślili taką bzdurę? Mam multum armii buntowników w pobliżu stolicy.
Jako, że dzisiaj (przed 2-ma godzinami dosłownie) też wybuchła mi wojna domowa (po raz pierwszy) to podzielę się swoją tajną teorią co do sensu istnienia wojny domowej - pewnie po to wymyślili by Late Game stał się bardziej interesujący. Dzięki temu masz przerwę od steamrollowania AI i musisz trochę się nagimnastykować. W pierwszej turze jak pojawia się 20+ stacków to rzeczywiście słabo to wygląda ale to wszystko jest do ogarnięcia na luzie. Wystarczy zablokować zdrajcom możliwość ekspansji przez co ich armie zaczną się sypać z braku kasy. Trochę agentami też można sobie pomóc i w przeciągu 10-20 tur będąc nawet bardzo daleko od stolicy, wojna domowa dobiega końca. Choć rzeczywiście mod by się przydał. Taki, który czyniłby z wojny domowej większe wyzwanie -> np. dający zdrajcom dość duży dochód albo wybierający losowy region na rozpoczęcie wojny domowej :roll:
Pozdrawiam
Wystarczy zainstalować No Starving AI i kłopot rozwiązany, wróg traci stan osobowy armii tylko w przypadku braku własnego miasta.
Przeciez wojna domowa nie zawsze wybucha w stolicy, fakt ze w dwoch na trzy moje kampanie wybuchly one w stolicy, ale kiedy gralem kampanie Rzymem, buntownicy objawili sie w.. Galii :D
Zauważyłem, że większość graczy ma syndrom: "Ani kroku w tył". Jeśli AI zmusza ich do odwrotu, oddania to co się zdobyło, nie mówiąc o wyrzeczeniu się ziem, które zostały zajęte na długo przed wojną, to pojawia się niechęć i żale. ;)
Wojna domowa z R2 sprawia mi mniej problemów niż podział krainy z Shoguna 2. :)
Jak dla mnie wojna domowa i tak jest zbyt mało groźna, najlepiej jakby wybuchała kilka razy w trakcie kampanii :D Szkoda, że nie ma lojalności generałów, wtedy takie bunty tworzyliby właśnie nasi generałowie plus kilku wyczarowanych do pomocy w postaci "rodzinki".
Mam pytanko bo dawno nie grałem kampanii , czy wasale płacą już jakąś daninę czy dalej w ciulka lecą ?
Wojny domowe "przeżyłem" dwie - jedną Rzymem, drugą wczoraj Partią.
W obu przypadkach trwały one 5-6 tur. Jedna duża bitwa plus ściganie niedobitków. Naprawdę nic trudnego w tej wojnie domowej nie ma z powodu słabości AI :)
Owszem, w Shogunie za punkt honoru postawiłem sobie nie oddawać ani piędzi ziemi i poza "łupionymi" miastami to się udawało. Tutaj trochę z tym trudniej :)Cytat:
Zamieszczone przez Samick
Historia Rzymu to historia wojen domowych i uzurpacji, jestem za wojną domową raz na kilka pokoleń . A tu - jedna wojna a potem dożynki :DCytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
Umbrecht nie rób spoilerów :)Cytat:
Zamieszczone przez Umbrecht
Generałowie mają cechę Ambicja, która wpływa na ryzyko wybuchu wojny.Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
Po raz kolejny powtarzam: daniny są płacone, wystarczy wejść w podsumowanie przychodów/wydatków i w odpowiedniej rubryczce jest kwota łączna danin ze wszystkich protektoratów/satrapii.Cytat:
Zamieszczone przez Scooter
Chcecie sobie podrzucać bomby do wykolejenia tematu? Róbcie to gdzie indziej.Cytat:
Zamieszczone przez Scooter
Dzięki Samick za odpowiedź.
Ciekawy odnosnik do strony znalazłem na TWC. Gość zdaje sie znajmował sie grafiką do Rome II: http://www.tiflos.com/blog/.
Ciekawe dlaczego w grze nie uświadczymy prawidłowego hełmu cesarsko-galiskiego typ G w dodatku z pitropuszem centuriona i paru innych smaczków, które sa na tej stronie, a w grzeich ich nie uświadczysz. Zreszta same jednostki w Rzymie są bardzo nierówne, oprócz całkiem dopracowanych ,są takie wykonane mówiąc delikatnie niechlujnie :? jak zreszta cała gra, które pełna jest kontrastów.
Bo te grafiki przedstawiają jednostki Rzymskie jak na filmach Hollywood. W rzeczywistości Rzymskie wojsko wygladało trochę inaczej ;)
A możesz nieco rowinąć swą myśl ?
Ps. Mnie się wydaje że coś Ci się pomieszało bo miedzi tymi zdjęciami a filmami hollywoodzkimi ja nie widzę zbytniego podobieństwa jeśli chodzi o Rzymian.
Widać że kolegom brakuje klasy i poziomu - niestety. Cała ta sytuacja jest cenną informacją na przyszłość.
Z mojej strony koniec tematu.
Co do Rome to najbardziej żenujące wg. mnie są niestety oblężenia.
W Rome 1 a nawet już w Shogun Total War wydanej przecież x lat temu ten aspekt rozgrywki był rozwiązany lepiej.
Kto wymyślił palenie bram za pomocą pochodni rzucanych ręcznie przy tak dużych operacjach jakimi są oblężenia i przy często tak mocnych fortyfikacjach.
Jakiś obłęd...liczę że CA to poprawi.
Ostrzeżenia ustne wpisane do akt, wywaliłem nieodpowiednie treści. Każdy kolejny post kontynuujący Wasze klanowe (albo prywatne) przepychanki poskutkuje tygodniem karceru.
Tam chyba bramy byly otwarte jesli mnie pamiec nie myli :D ,ale faktycznie Rome 1,jesli chodzi o oblezenia byl o niebo lepszy od dwojki.Jak dla mnie to powinni zablokowac kompowi opcje szturmu kiedy armia przybywa z nad morza,bo wtedy nie ma czasu na budowanie machin i przystepuje z marszu do ataku za pomoca plonacych wloczni.Komp powinien najpierw wyladowac na brzegu i przystapic do oblezenia.Cytat:
Zamieszczone przez LVEX_mackoff
Ja dopiero za kilka dni zainstaluję grę, ale już wiem, jakie czeka mnie rozczarowanie. Cóż, choć od dawna widzę, jak CA obniża loty, że jej produkcje nie zasługują nawet na określenie "strategia" (raczej to są arkadowe RTSy) to wiedziałem, że grę i tak kupię - choćby jako prezent dla swojego potomka. Jednak liczyłem, że po dobrych opiniach o Szogunie coś z tego zostanie dla mojego ulubionego okresu historycznego, no i tym razem z bitwami morskimi, których jeszcze nie próbowałem (odkąd przestałem kupować gry CA po Medievalu 2). Jednak rozmiary wtopy okazują się wręcz mityczne.
Aż trudno pojąć jak mając blisko 2 lata czasu i świetne doświadczenia z najlepszą, jak słyszałem, grą w serii czyli Szogunem, mogli wypuścić grę najgorszą, nieprzetestowaną w wielu kluczowych aspektach rozgrywki, bez czego staje się ona prawie niegrywalnym gniotem. Obejrzałem parę filmików z kampanii na YT, a zwłaszcza recenzje (w tym słynną angry review) i aż mi szczęka opadła, jak CA mogła bezczelnie wciskać nieprawdę i wyciągać łapska po pieniądze na podstawie kolorowych obrazków w wersji prealpha, z jednoczesną świadomością, że trzymając się terminów wypuszczą bardzo niedopracowaną grę.
Inna sprawa, która zastanawia, to bardzo bezkrytyczne opinie z pokazów przedpremierowych, także z udziałem osób z tego forum (nie chcę wskazywać palcem, bo nie o to chodzi) - wydawało się, że starzy wyjadacze i powinni wyłapać niektóre wtopy.
Jak zwykle nie obyło się bez łatek, tym razem już 4 w ciągu 2 m-cy od premiery (i na tym nie koniec). Tylko, że te łatki nie zajmują się jakimiś szczegółami, ale muszą naprawić to, co CA nie umiała zrobić przez 2 lata, czyli uczynić grywalnymi podstawowe mechanizmy gry, bez których granie nie ma większego sensu.
Podsumowując, o ile przy Rome 2 spisali się graficy, ludzie od realizmu jednostek, efektów i animacji, o tyle całkowitą kompromitującą wtopę zaliczyli programiści, wypuszczając grę-wydmuszkę. James Russell, choć gościa lubię i spisał się choćby przy Szogunie, to za Rzym 2 zasługuje na pałę. Wiele pomysłów zawiodło już na etapie planowania - choćby punkty kontrolne. Takie błędy to skutek niedbalstwa i olewania tematu, moim zdaniem, a nie porażka wielkich ambicji wobec nieprzezwyciężalnych trudności.
I te błędy będą CA sporo kosztować. Na ich miejscu nie liczyłbym, że wprowadzeni w błąd gracze rzucą się wydawać pieniądze na ich kolejne produkcje. Liczę, że pojawi się konkurencja i pokaże im jak się robi dobre gry, bo tego się do dziś nie nauczyli, więc jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać, wcale nie trzeba wielkiego budżetu.
[spoiler:cql3r6v2]PS. Ale raczej nie myślę, że tym kimś mógłby być Paradox. Oni karzą graczom śledzić statystyki i cyferki, by podejmować decyzje - to jest właśnie przykład źle zaprojektowanej gry już u podstaw. W dobrej grze nigdy nie o to chodzi.[/spoiler:cql3r6v2]
Up
Rome 2 jest niedopracowaną grą i w takiej wersji na pewno nie powinna trafić do sprzedaży, w tym pełna zgoda, ale z resztą tego co napisałeś trudno się zgodzić.
Tak krytycznie oceniasz gry po MTW 2, a żadnej nie kupiłeś, może powinieneś w nie pograć a wyrobiłbyś sobie inne zdanie. Jeśli już jakieś nie zasługują na miano strategi to właśnie pierwsze TW, gdzie ta warstwa gry była spłycona do granic możliwości. Choćby w pierwszym Romku, kasy jak lodu, w każdym mieście możesz budować wszystko, grę bez problemu wygrać nawet nie otwierając okna dyplomacji, i w ogóle wiele nie myśląc, po prostu rekrutować wojska i zajmować nowe prowincje. A no i ten system uzupełnień, gdzie w turę z niedobitków armii miałeś pełną flagę :) To była super gra na tamte czasy, jeśli chodzi o grywalność, grafikę, epickie bitwy, klimat i muzykę, ale pod względem strategicznym bardzo, bardzo słaba. Wszystkie TW po drugim Medievalu były pod tym względem o niebo lepsze.
Tylko nie pisz, że z tym i z tym modem grało Ci się super bo oceniasz to co zrobiło CA.
Dla mnie właśnie ograniczenie możliwości modowania, to największy minus gier z tej serii po MTW2. No i oblężenia, to fakt w te z pierwszego Romka grało mi się najlepiej (mimo ewidentnych błędów, jak choćby brak spadku skuteczności ostrzału przez palisadę), z każdą kolejną częścią było gorzej, a w Rome II to jak na razie porażka, mimo ładnego zaplanowania samych osad.
Przyznajesz, że jeszcze nie grałeś w tą grę a tak wnikliwie i krytycznie ją oceniasz. Moja rada - najpierw zagraj.Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Rome 2 na początku był gniotem to fakt ale teraz jest znacznie lepiej (co nie znaczy idealnie). Ta gra będzie w pełni grywalna co do tego nie mam wątpliwości.
Już teraz np. multi jest na tyle grywalne że organizowane są turnieje na scenie klanowej. Oczywiście cały czas trzeba coś zmieniać i poprawiać nawet w tym aspekcie ale fakty są takie, że jest coraz lepiej.
Powtórzę to co pisałem już wcześniej - spójrzcie na to w jakim stanie jest wydawany co drugi tytuł MMORPG - Rome 2 TW w porównaniu do tych tytułów (za które trzeba często płacić abonament co miesiąc!) od samego początku był naprawdę nie aż tak tragicznie przygotowany.
Takie mamy czasy - często wypuszcza się gry aby tylko zacząć sprzedawać z pełną świadomością tego, że za chwile będzie trzeba je masowo patchować.
Jednym tytułom wychodzi to na dobre i gracze przy nich pozostają a innym niestety nie i zostają zapomniane.
Wg. mnie Rome 2 raczej nie podzieli losu tych drugich i nie zostanie tak szybko zapomniany.
To śmieszne że muszę tak sobie radzić ale przyznam Wam że mam sposób na skomplikowanie i uatrakcyjnienie sobie oblężeń w Rome 2. Działa to tylko w przypadku kiedy jestem stroną atakującą.Cytat:
No i oblężenia, to fakt w te z pierwszego Romka grało mi się najlepiej (mimo ewidentnych błędów, jak choćby brak spadku skuteczności ostrzału przez palisadę), z każdą kolejną częścią było gorzej, a w Rome II to jak na razie porażka, mimo ładnego zaplanowania samych osad.
Po prostu nie wykorzystuje opcji spalenia bram pochodniami (sic!) gram tak jakby nie można było tego robić.
Gra w tym aspekcie od razu staje się dużo ciekawsza.
Gorzej jest wtedy kiedy atakuje AI...:(
czy jest jeszcze gdzieś dostępna mapa interaktywna wszystkich frakcji?
Sam nie zagrałem, ale mogłem do woli oglądać na YT samą rozgrywkę i czytać w serwisach o kłopotach tej gry, więc myślę, że mam na tyle dobre pojęcie, by się wypowiedzieć (podobnie jak wystarczyło mi to do oceny, by nie kupować Empire czy kolejnych tytułów).Cytat:
Zamieszczone przez LVEX_mackoff
Co do łatek to nie miejmy złudzeń - owe łatki mogą usunąć najprostsze błędy, więc jedynie w przypadku bitew sytuację da się względnie opanować - co nie znaczy, że tak się stanie, to tylko potencjalnie możliwe. Ale to raczej nie obejmuje uratowania punktów kontrolnych i zachowania AI podczas oblężeń. Mając w pamięci skopane i nigdy nie naprawione oblężenia w poprzednich tytułach np M2TW, nie należy mieć najmniejszych złudzeń.
Natomiast kampania w większości jest nie do uratowania - tą ocenę można śmiało formułować mając w pamięci zakres prac CA nad łatkami dokonywany w przeszłości, jak też poziom skomplikowania prac, które należałoby wykonać, co można ocenić intuicyjnie, by przywrócić grywalność i potencjał rozwiązaniom w Rome 2, które po prostu nie działają, albo nie zostały wypracowane, a nie są jedynie prostymi błędami. CA nie będzie mieć przede wszystkim kolejnego budżetu, czasu, a prawdopodobnie także umiejętności, by to wszystko przeprogramować, sprawdzić i zbalansować.
Sytuację częściowo rozwiązać może tzw expansion pack, ale to najwcześniej za jakieś pół roku, jeśli to ma przynieść jakieś rzeczywiste poprawki.
Jednak ogólnie gra im się nie udała i można ją spisać na straty, jak Empire.
Jeśli jeszcze ktoś się łudzi, to niech pamięta, że to jest CA - firma, która do dziś nie umiała stworzyć naprawdę pomysłowej i ambitnej kampanii, wciąż powielająca dość prymitywne schematy, a cała seria jedzie tak naprawdę na atrakcyjnie pokazanych bitwach - i to na samych starciach, bo można by sporo napisać o niedomaganiach od strony taktycznej.
Moderzy tej gry też nie uratują, bo to już nie te czasy, co M2TW i RTW, nie ma takiej możliwości ingerencji w silnik i zmiany rozgrywki jak w Bellum Crucis czy EB.
Ale jest przynajmniej jakaś dobra strona tej porażki - CA umacnia swój niekorzystny wizerunek (bo przecież tyle naobiecywali i miało być już tak dobrze, a wyszło jak zwykle), więc ludzie nie będą już rzucać się na ich gry (przynajmniej na to liczę). I być może pojawią się wreszcie jacyś konkurenci, jeśli zobaczą jak łatwo CA partaczy swoje produkty i nie może wyprodukować niczego godnego uwagi (mówię o prymitywnej kampanii).
Byłoby miło gdybyśmy otrzymali na zasadzie "do rozstawienia" przed bitwą typu oblężenie, obiekty "tworzące" się z upływem czasu bitwy [ stopniowo budowane np. przez 10 minut, z możliwością podpalenia, zniszczenia przez obrońców] jak rampy czy podjazdy, podkopy tak licznie stosowane w wojnie oblężniczej również w czasach starożytnych.
Ja liczę po cichu na jakieś DLC / ewentualnie patch rozbudowywujący opcje dyplomatyczne oraz system rodów/frakcji wewnętrznych - cos na wzór Crusader Kings 1 lub 2 byłoby bardzo mile widzane.
No i do zmiany system flag w bitwach ;).
Gra podczas kampanii multiplayer, akurat gramy jedną z kolegą Asuryanem, bardzo zyskuje. Zwłaszcza część bitewna.
darius_d
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
Wpisujesz się w szereg hejterów których fale przetaczają się przez FB czy przez fora CA ale fakty nie są tak tragiczne jak opisujesz.
Mało tego Ty jesteś od tych czarnowidzów jeszcze gorszy bo nawet w tą grę nie zagrałeś. Twoja opinia na podstawie filmików z YT - wybacz ale nie może być wiarygodna.
Polecam choćby wątek na tym forum:
http://forum.totalwar.org.pl/viewtop...3850&start=220
Zobacz na głosowanie z ocenami Rome 2. To są ludzie którzy w tą grę grali i zapewne nadal grają.
Widać że większość graczy ocenia grę raczej pozytywnie choć oczywiście widzi konieczność ciągłych poprawek - tak jak napisałem.
Rome 2 jest w mojej ocenie niezłą grą a będzie grą jeszcze lepszą i patrząc na zmiany które już zostały zrobione uważam, że będzie w pełni grywalny i długo będzie dawał satysfakcje graczom lubiącym tego typu rozgrywkę.
Oczywiście nie będzie Świętym Graalem strategii jak komunikowało go CA jeszcze przed sprzedażą ale tylko ktoś bardzo naiwny mógłby sądzić że będzie tak idealnie.
Ja kupilem,pogralem 45 h i przestalem :D Moze zaczne po kolejnym paczu,narazie ta gra to gniot jakich malo...Nawet z modami,a zeby grac w czysta wersje trzeba byc masochista,to czywiscie tylko moja opinia.
:lol: Tylko większość tych najwyższych ocen zostało wystawionych w pierwszych dniach na fali zachwytu, później było tylko gorzej.Cytat:
Niemniej gra nie jest całkowitym dnem ,dzięki kilku modom zaczyna się grać w miarę znośnie.
Jeśli 7 łatka nie przyniesie jakichś bardziej widocznych zmian to nie liczmy na bardziej znaczącą poprawę tej gry.
PS. Włąśnie wyszła 7 łatka jako beta. Cóż, Panowie pozostaje testować.
Nie czarujmy się podstawka Roma2 nawet po paczach będzie tylko dobra. Spowodowane jest to tym że zostały podjęte nietrafione decyzje np. brak drzewka rodziny, a firma broni ich z uporem maniaka. Ruszenie niektórych np. si wymaga dużo pracy, i z mian w silniku.
Ja czekam na dodatki. Mam nadzieje że zdecydują się na coś takiego jak kingdom. Czyli kilka mniejszych a dokładniejszych kampanii, może być nawet w formie osobnych dlc. Nie muszę dodawać jakie duże pole do popisu mają. Napisze tylko że ja widział bym np. wojny punickie, podbój gali, wojny greckie, czy wojny między Rzymianami. A każdy ma chyba inny konflikt z tych ram czasowych którym się interesuje, i chciał by zobaczyć go w realiach tw.
Czy od czasu 5 patcha zmieniło się cokolwiek na lepsze?
@ LVEX_mackoff
Co kto lubi, mnie gra zawiodła i wielu innych też.
Ty też sobie sprawdź, jest ocena tej gry na Metacritics - ocena użytkowników 3,9/10, wobec oceny branży na 7,6/10. http://www.metacritic.com/game/pc/total-war-rome-ii Był potencjał, ale nie został dobrze wykorzystany. Uporczywa obrona tej gry i nazywanie jej udaną raczej nie ma sensu.
Dlatego nazywanie kogoś, kto nie podziela zachwytów hejterem, to wyraz braku argumentów - w najlepszym razie. Ja nie neguję całkowicie tej gry, dostrzegam to co się udało, a nawet kupuję tą grę... Nie mówiąc o tym, że jestem obecny na tym forum, bo widocznie ta seria czymś mnie tu przyciąga.
Podobnie odmawiam Ci racji, gdy robisz mi zarzut, że oceniam grę, choć w nią nie grałem. Gdybyś mi go czynił przed premierą, to miałbyś rację. Ale wtedy nie wypowiadałem się wcale, a jeśli już to miałem pozytywne nastawienie. Teraz jednak, dwa miesiące po premierze, jest dość niezależnej informacji w sieci, by każdy mógł sobie świetnie wyrobić zdanie. A tym bardziej ktoś, kto zna serię od Shoguna 1.
Tymczasem cieszmy się, że wychodzi łatka nr 7 ;) Krytyka działa ;)
Ja uważam, że żadna z serii nie była udana, ale jednocześnie to najlepsza gra na świecie. Nie ma konkurencji a to dlatego, że moderzy robią z niej cacko. Właśnie zainstalowałem "olmoda" i 12 tur na rok i jestem zauroczony, a to pewnie początek moderskich możliwości. Trzymam kciuki za chłopaków. Malkontenci nich się walą.
Teraz dla odmiany coś na zachętę - rzymski sposób walki (przed reformą Mariusza)
takie rzeczy tylko w Total War :)
[youtube:3c1a6tvr]http://www.youtube.com/watch?v=OWAkNNWo920[/youtube:3c1a6tvr]
Jak mogła Cię zawieść skoro nawet jej nie kupiłeś i w nią nie zagrałeś? To trochę tak jakby napisać że wczasy w Egipcie mnie zawiodły ale to dlatego że naoglądałem się Youtuba lub znajomi mi mówili ale sam nigdy tam nie byłem...Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Ale ja nie bronię tej gry. Ja w nią gram i przynosi mi o na bardzo wiele radości. Uważam że jest dobra i w miarę udana.Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Nie jest to obrona - to moja szczera ocena.
Jeżeli poczułeś się urażony to przepraszam. Ja po prostu nie rozumiem ludzi którzy tylko narzekają, a większość z nich i tak w tą grę gra. Ty jesteś jak pisałem specyficzny bo narzekasz a nawet nie zagrałeś. :)Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Chłopie - zamiast strzępić klawiaturę to kup tą grę i w nią zagraj. YT nie powie Ci jaka jest ta gra - jakbym na nim polegał także w życiu bym jej nie kupił co w moim przypadku byłoby olbrzymim błędem.Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Kup grę a z chęcią zagram z Tobą parę bitew lub kampanię i porozmawiam o tej grze na żywo.
Do tej pory wg. mnie nie powinieneś się tak arbitralnie wypowiadać - niezależnie od tego w ile Total War wcześniej grałeś.
Właśnie czytam bardzo pochlebne opinie graczy na temat tej nowej łatki - zresztą tak jak i poprzedniej.Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Z chęcią sprawdzę zmiany w weekend.
To wszystko tylko potwierdza to co pisałem - gra będzie w pełni grywalna (choć wg. mnie już jest grywalna) i z każdym miesiącem będzie jeszcze lepiej.
To co napisałeś nie jest logiczne, dopóki nie zagrasz w tą grę to nie możesz jej ocenić, możesz oceniać tylko jej odbiór przez innych albo snuć przypuszczenia.Cytat:
Zamieszczone przez darius_d
Dla mnie ktoś, kto nie grał w gry z tej serii od Empire, nie może powiedzieć że zna tą serię, znajomość gier z przed dziesięciu lat, które zresztą były tylko pseudo strategiami, nic tu nie zmienia.
Nie można wybrać sobie dwóch czy też trzech gier (z odległej przeszłości jak na tempo zmian na rynku gier komputerowych), z siedmiu i pisać, że każda, która nie powiela ich schematów i systemu jest do dupy.
Seria TW wg. Twoich wyobrażeń już dawno nie istnieje, i nigdy nie było żadnych szans by Rome 2 miał być taką grą jak pierwszy Rome czy MTW 2.
Moim zdaniem zmiany od Empire idą w dobrym kierunku, warstwa strategiczna jest coraz bardziej rozbudowana i ciekawa, a to była największa bolączka tej serii w pierwszych grach.
Szkoda, że wciąż nie potrafią poprawić drugiej czyli słabego AI.
Ja miałem przyjemność pograć tylko u kolegi, ale już kilkadziesiąt godzin i mimo błędów jak oblężenia, czy też zmian na gorsze jak drzewko rodziny, oceniam ją pozytywnie.
Ten fragment jest co najmniej nie na miejscu. Na jakiej podstawie nazywasz S1, R1, M1 i 2 " tylko pseudostrategiami"?Cytat:
Zamieszczone przez Martinus123
Może trochę przesadziłem czy też użyłem złego stwierdzenia, bo gry strategiczne to bardzo szeroki termin.
W S1 nie grałem, M1 przypominał grę planszową, strategiczną ale typowo militarną, inne aspekty były bardzo spłycone choć dawał sporo frajdy.
Rome 1 to była gra, która mnie pochłonęła, dosłownie. Wtedy studiowałem więc mogłem sobie jeszcze pozwolić na taki miesiąc wyjęty z życia.
Jak pisałem wczoraj:
Lubię bitwy, prawie wszystkie gram ręcznie ale to nie to jest dla mnie najważniejsze w strategii, tylko planowanie rozwoju, dyplomacja, zarządzanie Państwem, konieczność podejmowania trudnych decyzji i wyborów, bo nie na wszystko starcza pieniędzy, czasu surowców itd. a pod tym względem było kiepsko.Cytat:
To była super gra na tamte czasy, jeśli chodzi o grywalność, grafikę, epickie bitwy, klimat i muzykę, ale pod względem strategicznym bardzo, bardzo słaba.
Dyplomacja to była tylko ciekawostka, można było wcale nie otwierać tego okna i bez problemu wygrać kampanię, kasy po krótkim początkowym okresie było jak lodu, żadnych innych ograniczeń surowcowych nie było, budynki można było stawiać wszystkie i w każdym mieście takie same bez większego wgłębiania się w tę kwestię, jednym słowem graczowi zostawała tylko walka resztę miał podane na tacy.
Dlatego miałem poczucie ogromnego niedosytu i zawodu, że tak zubożono taką wspaniałą grę.
Prawie wszystko co powyżej można odnieść też do MTW 2, niewiele poprawiono w warstwie strategicznej, ot inna epoka i lepsza grafika, gra mi się podobała ale niedosyt pozostał.
Dopiero od Empire zaczęto to zmieniać, rozbudowano warstwę strategiczną, położono w końcu nacisk na przemyślany rozwój prowincji i budowę budynków, znaczenia nabrał handel i dyplomacja, a na skarbiec trzeba było zwracać uwagę.
To właśnie miałem na myśli pisząc ten jakże niefortunny zwrot ;)