-
To wiem, ale żyzność gleby też spada... wiec w czasie gry hipotetycznie niektóre prowincje mogą spaść do poziomu 1, bo chyba do 0 nie da się...
Tak szczerze to nie wiem, od czego ta żyzność spada... jak dużo popiołu i ciał oraz kilka lat ugoru to powinna być lepsza żyzność ;)
-
A czy AI w waszych grach zasiedla takie opuszczone regiony? Bo umnie po opuszczeniu Fryzji przez kilkanaście tur cały czas dymią zgliszcza i popioły, a komp sobie tylko wędruje przez takie ziemie niczyje.
-
Z jednej z podpowiedzi chłopka z lewego górnego rogu ekranu wynika, że spada tiz po zniszczeniu, ale następnie żyzność może przewyższyć stan wyjściowy z racji "powrotu regionu w ręce Matki Natury". Sensowne.
-
Ja za zasiedlenie Getami (miałem normalne regiony) regionu z Diamentami (Łotwa) dałem 17000.
Si nie zasiedla takiego regionu.
-
Pampa pisał, że temacie o Rzymie, że separatyści zasiedlają....
-
A to dobrze, bo teoretycznie w skrajnej sytuacji moglibyśmy mieć wypalone i niezasiedlone pół Europy.
-
Do separatystów jeszcze nie dotarłem, siedzę w Europie środkowej i tam takich opustoszonych regionów jest coraz więcej. Barbarzyńcy w hordzie idą w kierunku cesarstw.
-
U mnie komp zasiedla zniszczone regiony, Pont odbudował jedno z tych dwóch miasteczek pod Konstantynopolem, a jeden z moich barbarzyńskich sojuszników spokojnie odnawiał sobie tereny po których dopiero co przeszli Hunowie ;)
-
Ja grając Hunami wystarczy że posiedzę kilka tur rozbijając obozowiska w jakiejś prowincji to żyzność spada drastycznie nawet wtedy kiedy niepodbijam osad. 3 hordy przesiadując w jednej prowincji generują mi aż -30 Rywalizacja(żywność). Wtedy żyzność spada momentalnie. Widać to ładnie na mapie. Tam gdzie przeszedłem Hordą pozostaje za mna pas nieurodzaju :)
-
Gram Sansanidami. Opłaca się rozbudowywać nie zadaptowane budynki, bo chyba dają różne ciekawe rzeczy, np. jakieś jednostki piechoty?. Czy jednak wszystko przekształcać?