Bertrand
Wpatrywał się chwilę w ziemię z grymasem na twarzy próbując poskładać w logiczną całość to co przed chwilą usłyszał i zaczął mówić po łacinie Ormianin, chrześcijanin, do Jeruzalem zmierza, walczyć z nami nie chce.
Wersja do druku
Bertrand
Wpatrywał się chwilę w ziemię z grymasem na twarzy próbując poskładać w logiczną całość to co przed chwilą usłyszał i zaczął mówić po łacinie Ormianin, chrześcijanin, do Jeruzalem zmierza, walczyć z nami nie chce.
Gunter
Po łacinie
Przynajmniej jaka dobra nowina. Byleby nas zwieść nie próbował.
Robert
Jego szczęście - zaśmiał się drwiąco - a drogę zna?
Filip
Po łacinie
Do Jerozolimy? Dobra wiadomość, skoro to Ormianin to zapewne blisko jesteśmy.
Mitrydates
Po arabsku
Powiedz no rycerzu,co oni mówią,śpieszno mi
Adriano de Silan
Adriano szybko odnajduje swojego konia i podchodzi do grupki rycerzy.
(Po łacinie)
Do rycerzy - Trzeba się z nim dogadać bo tylko on wie gdzie jesteśmy. Przy okazji, zwą mnie Adriano de Silan.
Bertrand
Po arabsku, takim samym krzykiem jak poprzednio Wie gdzie droga do miasta świętego?
Mitrydates
Po arabsku
Ano wiem,rozbiliście się w pobliżu Trypolisu.Dokąd zmierzacie ?
Bertrand
Po arabsku Do miasta świętego.
Mitrydates
Po arabsku
Bogu dziękować za to ,że was spotkałem ! Znużyła mi się ta samotna podróż,a w drużynie zawsze bezpieczniej ,szczególnie ,gdy nie wiadomo czy jakiś Saracen nie wyskoczy zza pagórka ...