Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Cytat:
o ciekawe matka 4 kociaków przyniosła je do mojego pokoju nakarmiła i tej samej nocy zginęła pod kołami samochodu spory kawałek od domu miała więc przeczucie a ja rzecz jasna mam wrażenie że zachowywała się dziwniej niż zawsze.
A do mnie pies mowi w wigilie :roll:
http://emoty.blox.pl/resource/th_dash1.gif
Cytat:
Najlepiej mieć pod bramą takiego rottweilera to nikt ci bez pytania nie wejdzie na posesje.
No pies robi swoje choćby był najmniejszy i najbardziej tchórzliwy wystarczy by głośno szczekał.
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Zobacz jeszcze raz na swoje zdjęcie ;) podejrzanie to wygląda ;)
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
miałem kiedyś kocura, kawał skurczybyka. zwał się Tygrys, a nazwa nie była nieuzasadniona. typowy pręgowany dachowiec, wychowany na wsi - czarne pręgi na rudo-burej sierści, plus niesamowicie długa i puchata kita. kiedy łaził po osiedlu (mieszkam w domu jednorodzinnym) to nigdy nie było wiadomo, skąd się przypałęta, ani czy nie skoczy na twarz. do domu przychodził właściwie na tanie jedzenie (gad uwielbiał surowe mięso; wątróbki, żołądki, podroby... COKOLWIEK będącego surowym mięsem), a czasami na spanie, bo większość czasu i tak spędzał patrolując swoje terytorium, i co czasami się ujawniało - zapładniał samice, bo co jakiś czas przychodzili ludzie z pręgowanymi kociakami mówiąc, że nasz kot jest tatusiem 8-). kiedy kocury się marcowały bywały dni, kiedy toczył kilka-kilkanaście walk jednego dnia, bo przyłaził niesamowicie pokiereszowany. jednego roku przylazł tak pokiereszowany, że aż żal było na niego patrzeć. kiedy kurował się schudł jakiś dobry kilogram.
koniec końców nie spodobał się w sąsiedztwie. raz przyszedł, leżał, nic nie jadł, i nie mógł spać. kręcił się jak opętany, nie dawał się głaskać. zanieśliśmy do weterynarza (co było dość ryzykowne, biorąc pod uwagę temperament kota), który stwierdził, że prawdopodobnie ktoś podał mu jakiś żrący środek do jedzenia. twardy był, to się wyleczył
niestety kiedyś przyszedł, także mocno poobijany, lecz tym razem wyglądało to na coś więcej, niż walki kotów. weterynarz powiedział, że prawdopodobnie ktoś go mocno kopnął lub przyłożył grubą pałką, bo koty sobie wzajemnie żeber nie łamią. niestety to była rana śmiertelna, przynajmniej nie do leczenia w Polsce. powiedział nam, że istnieje bardzo mała szansa, że wykuruje się z tego, ale do końca życia musiałby siedzieć w domu, co wiązało się z kastracją. drugą opcją było uśpienie. z matką uznaliśmy, znając charakter naszego kota, że on by wybrał śmierć tutaj, niż wyrok za kratami domu.
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Cytat:
Zamieszczone przez Witia
Zobacz jeszcze raz na swoje zdjęcie ;) podejrzanie to wygląda ;)
No przedstaw swoje rozumowanie, chętnie się pośmieje :)
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Ten pierwszy kot wyglada jak Hitler! :shock:
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
No ja wstępnie mam tylko świnkę morską Mefisto o której Volo wspominał gdzieś tam :P
Jest ładna bo to rozetka hehe
Może kiedyś wam pokaże.
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
No tak, w koncu prowadzi przedluzenie polityki III Rzeszy i je mieso, w dodatku zneca sie nad myszami.
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
http://img153.imageshack.us/img153/8798/zdjecia047.jpg
http://img97.imageshack.us/img97/2047/zdjecia049.jpg
żółwie mam już ponad 13lat, latem przebywają w oczku wodnym i wtedy praktycznie nie trzeba ich karmić. Pożrą praktycznie wszystko co wpadnie do wody i się rusza(owady, żaby, myszy) choć padliną też nie pogardzą. Nawet nasz kocur woli trzymać się od nich z daleka.
Re: Wasze psiaki, kociaki i inne zwierzaki
Voitek myślałem, że ten pierwszy kot ma usta pomalowane :D Ale później skapnąłem się, że to język ;)