Mimo wszystko obstawiam innego wiedzmina. W grach i filmach nic nie jest przypadkowo! No bo po co by w takim razie wspominano o innych szkolach wiedzminskich?
Wersja do druku
Mimo wszystko obstawiam innego wiedzmina. W grach i filmach nic nie jest przypadkowo! No bo po co by w takim razie wspominano o innych szkolach wiedzminskich?
Nie ma chyba nigdzie w książce napisane że wszyscy z Kaer Morher mieli amulet wilka, więc te inne też mogły pochodzić od uczniów z tej szkoły.Cytat:
Zamieszczone przez Vasyshq
Piłsudczyk zauważ że w wersji zakonnej jest ucieczka nieludzi na południe a w neutralnej czarodziejki zdobywają wpływ na Temerię. Chyba tylko po elfickiej nie ma większych zmian. Bardzo prawdopodobne jest ze Zakon Płonącej Róży odrodzi się pod inną nazwą. Pomijając zakończenie jest także taki wybór czy żabiliśmy czy nie Addę dalsze losy pokazują ze miało to duży wpływ.
Obstawiam ze zamach był także na króla Redanii tylko ze udany i to tam będzie się działa II.
Mogło być coś jeszcze ponad zakonem np. wywiad Redańskii (według książki od Talara on by mógł mieć coś w Zakonie do powiedzenia), loża czarodziejek, albo Leuvader (pewnie źle napisałem) i jego banda.
Cóż, po elfickiej, faktycznie większych zmian niema. Choć właściwie są na pewien czas, a potem komanda znów atakują ludzi i to z większą siłą bo sukces Yeavina przyciąga nowych chętnych do scoia'tel
Przyznam, że ze wszystkich trzech zakończeń, to nieludzkie najmniej mnie usatysfakcjonowało :?
Droga elficka jest najlepsza dla tych co chcą eksterminacji nieludzi jest to oczywiste i widać to nawet po "zwycięskim filmiku", głupotą twórców jest moim zdaniem dodanie krasnoludów do wiewiórek w końcu w książce opuścili oni tą "organizację" a w grze powodują oni dodatkowe problemy moralne. Twórcy głupio zaszufladkowali istoty rozumne na ludzi i nie ludzi łącząc elfy z krasnoludami lepiej gdyby krasnoludy mogły zachować neutralność.Cytat:
Zamieszczone przez Piłsudczyk
Fakt, dziwna przyjaźń między krasnoludami a elfami w grze zgotowała mi niemały dosyonans poznawczy, gdy trzeba zadecydować po której stronie stanąć bo nagle po tej samej stronie barykady mamy tak Zoltana jak i Yaevina. :? Ostatecznie sprawia to, że najwłaściwszy wydaje się być wybór ścieżki neutralnej, co zdaje się, że było też zamiarem twórców gry obrzydzenie nam ekstremizmów. Choć w gruncie rzeczy jeśli opowiedzieliśmy się po stronie zakonu to w Temerii zapanuje największy porządek, bo ani nie będzie silnego scoia'tel, ani intrygantki z loży nie powiększą wpływów :DCytat:
Zamieszczone przez Eskel
Ja jeżeli przechodzę Wiedźmina to niemal wyłącznie na wersji pro zakonnej. ;) Neutralna też była ciekawa. Elfiej nigdy nie przeszedłem. Wybieranie opcji zakonnej wiąże się pewnie z tym, że zarówno do Loży, jak i do Scoia'tel czuje wyjątkową niechęć ;) .Cytat:
Fakt, dziwna przyjaźń między krasnoludami a elfami w grze zgotowała mi niemały dosyonans poznawczy, gdy trzeba zadecydować po której stronie stanąć bo nagle po tej samej stronie barykady mamy tak Zoltana jak i Yaevina. :? Ostatecznie sprawia to, że najwłaściwszy wydaje się być wybór ścieżki neutralnej, co zdaje się, że było też zamiarem twórców gry obrzydzenie nam ekstremizmów. Choć w gruncie rzeczy jeśli opowiedzieliśmy się po stronie zakonu to w Temerii zapanuje największy porządek, bo ani nie będzie silnego scoia'tel, ani intrygantki z loży nie powiększą wpływów :D
Acha a tak w ogóle to zawsze ratowałem Abigail, bo wina mieszkańców wydawała mi się oczywista. Ale czytam ten temat a tu taki zonk przygotowali nam autorzy...
A ja wczoraj kupiłem dopiero Wieśmina i jeszcze w niego nie zagrałem :lol:
to graj :!: graj :!: bo warto ;)Cytat:
Zamieszczone przez Hetman
Gram, gram i naprawdę warto było jednak kupić ;)
Który akt? mi osobiście najbardziej się 3 podoba, najbardziej rozwinięty jest.