Zawsze można ją kupić :P
Wersja do druku
Zawsze można ją kupić :P
Od buntowników?
Tylko Europejczycy ze statkami mogą się tam dostać.
Gdyby nie to że zagrałem raz z kodem na mapę to nie wiedziałbym że tam jest jakaś prowincja.
To poczekaj aż ją zdobędzie Hiszpania albo Francja i Anglia :D
Z tego co pamietam floryda ma polaczenie ladowe z kontynentem, po co Ci statki? Problem polega na tym tylko, ze wojujac z Hiszpania nie mozna zdobyc Havany.Cytat:
Floryde
Ja grajac Apaczami np. po 10-15 turach mam juz floryde.
Floryda ma połączenia lądowego.
Połączenia lądowego nie ma półwysep Kalifornijski. Który na mapie kompani jest wyspą. I to o niego mi się rozchodziło.
Co do Hiszpanii to jest ona prawie nie zniszczalna pod warunkiem że nie straci wszystkich generałów.
W kampanii amerykańskiej grając tubylcami po prostu jest niemożliwe podbicie całego znanego świata....
Cóż, granie tubylcami jest nastawione na odparcie przybyszów ze Starego Świata i okazyjne podbicie sąsiadów. NIe w głowie więc im Hawanna kiedy masakrują się nawzajem :twisted:.
Ale od rozpoczęcia kampanii, to jest historia alternatywna.
I ja bardzo bym chciał zrobić np. wjazd w Europe moimi apaczami. :twisted:
Fajnie było by zobaczyć Indian w Kanu płynących na podbój Europy :D . Tatarzy pokonani przez gości z pałkami :lol:.
Gra Hiszpanią jest moim zdaniem dość łatwa,ale jest jeden znaczący minus.Osady położone w głębi lądu mają bardzo mały przyrost ludności,przez co osady te bardzo wolno się rozwijają.
Ale i tak najlepszą frakcją są Tarascanie :D