jednak Innocenty trochę z drugiej strony ten fort oblężyłeś, wbrew regulaminowi...
Wersja do druku
jednak Innocenty trochę z drugiej strony ten fort oblężyłeś, wbrew regulaminowi...
Mylicie pojecia. To nie jest przechodzenie kolo fortow, po prostu jesli dwie armie biora udzial w bitwie/oblezeniu, to ta, ktora nie atakuje po bitwie moze zrobic normalny ruch, mimo, ze stoi na czerwonym polu.
Sprobujcie sobie na singlu, to dziala wszedzie. Armia, ktora atakuje i po ataku ma stanac na czerwonym polu fortu, nie moze sie potem ruszyc, musi co najwyzej oblec fort. Ale armia, ktora dotad stala na czerwonym polu i nie mogla sie ruszyc, po wzieciu udzialu w bitwie ma juz normalny ruch i jesli z tego czerwonego pola, na ktorym stoi ma jakies wyjscie (na screenie Twoja armia moze isc na polnoscny wschod), moze sie ruszyc. Troche pogmatwalem, ale chyba wiadomo, o co chodzi.
Juz wczesniej kilka razy zwrocilem na to uwage, choc nigdy nie mialem takiej sytuacji, zebym mogl to jakos specjalnie wykorzystac. Zwrocil mi na to uwage niedawno Rapsod, ktory gdyby to wykorzystal, mogl zrobic w TA spore straty "mojemu" Rohanowi.
Kwestia tego, czy tego zabraniac, czy traktowac jako trick. Moim zdaniem to pierwsze, bo jest mozliwosci wykorzystania tego, do zwyklego omijania fortow (jak w tym przypadku pomiedzy Innocentym i Mnilem). Dodam taki punkt o zakaznie do kolejnego glosowania nad zmianami.
po co miały by być forty, skoro wiele z nich można by oblegać przez turę a potem obejść...
dobrze mówisz.
Nie wiem czy w końcu już Sayeerowi działa to forum, czy nie, ale:
Turcja mimo trwania pona ze mną(do 15 tury) zatopiła mój statek nad Cyprem. Statek o strategicznym znaczeniu(miał za zadanie pokonać/zatopić kolejny Egiptu, aby zatrzymać jego armię w Nikozji). Sztuk jeden.
To jest złamanie regulaminu.
To ja zatopilem te statki, Mnil tylko stanal obok nich ;) Zgodnie z ostatnia poprawka do regulaminu zdaje sie, ze to dozwolone. Chyba, ze sie myle.
wsparcie po prostu, pon trwa dalej ;)
Mnil stał obok tego, który wystawiłem i uciekł pokonany pod Akrę, tak?
Miałeś coś na zachodzie, że dopadłeś i ten nad Cyprem? oO
No i tak czy owak mam wojnę z Turcją, która wzięła udział w ataku co najmniej na jeden mój statek(wydawało mi się, że Mnil mi zatopił jeden, ale skoro mówicie że nie :P ):
Nie ma tu mowy o sytuacji, gdy to gracz A stawia swój statek obok swojego sojusznika B, aby ten z jego pomocą zaatakował niewinny statek gracza C, z którym ma pona, a gracz B wojnę :PCytat:
f)Gdy państwo, z którym mamy PON (lub pomiędzy nami trwa okres nieagresji po zerwaniu paktów) chroni jednostki lub okręty swojego sojusznika, z którym mamy wojnę stawiając swoje jednostki obok nich, mamy prawo zaatakować jednostki naszego wroga, a fakt wzięcia udziału w bitwie jednostek frakcji, z którą mamy PON nie powoduje zerwania tych paktów.
jasnym jest chyba iż działa to w obie strony...
Heh w sumie racja, ten punkt nie ma tu zastosowania :D Pytanie tylko, czy zostal zlamany jakis inny punkt? Skoro to Egipt zaatakowal, a Turcja tylko sie wlaczyla?
Niech rozstrzyga MG, dobrowolnie poddamy sie kazdej karze (jesli to my zawinilismy). Ja mowiac szczerze nie wiedzialem w ogole, ze Turcja ma z Toba PON, przeoczylem to.
Niech MG rozpatrzy.
Ja zaś zgłaszam zburzenie budynków w obleganej osadzie gruzińskiej Gandzy, proszę to sprawdzić i wymierzyć karę.
dowód:
save z poprzedniej tury:
http://www.speedyshare.com/files/287981 ... _zapis.sav