wstaw sejva na speedyshare to może coś pokombinujemy ;)
Wersja do druku
wstaw sejva na speedyshare to może coś pokombinujemy ;)
OK,save już za niedługo wstawię ;)
Mongołowie stoją wysoko,najpotężniejsza frakcja jak na razie.
Mam pytanie? Z ilu słupków złożony jest najazd mongolski. Nie zdążyłem rozwalić pierwszych pięciu, a oni dostali kolejne. ;/
Jeśli coś to zmienia to poziom vh/vh, bez modów.
zdaję mi się, że z 11-13, tak więc trochę pracy przed Tobą
Ale z mongołami jest ciężej jak się gra Polską lub Rusią.
Na ciężkim stopniu trudności ciężko jest dać sobie z nimi radę jeśli idą od razu w stronę Kijowa.
Najlepsze z tego wszystkiego jest to że walczysz nie tylko z Mongołami, Ale z Cesarstwem i Węgrami.
A jak opanujesz sytuację, to pojawiają się Tatarzy ze śmiesznymi słoniami :P ,
nie wiem czy Tatarzy faktycznie w swoich szeregach dysponowało słoniami bojowymi.
A do tego, jeśli Tatarzy i Mongołowie zajmą przynajmniej 2 prowincje, to wysyłają masowo wojska w twoją stronę.
To nie są Tatarzy... To są Timurydzi. ;)Cytat:
Zamieszczone przez rycerz
A no fakt :D
Z drugiej strony myślałem że to jest to samo.
Ach ta wersja anglojęzyczna ;)
Nie obwiniaj swojej niekompetencji na slowniki ;) "The Timurids " na j.polski tlumaczy sie jako Timurydzi a nie Tatarzy.Cytat:
Zamieszczone przez rycerz
A czy w grze czasem też nie są czasem zwani tatarami?Cytat:
Zamieszczone przez zajac
No właśnie w grze czasem też są NIEKIEDY zwani tatarami ;) To CAPS'em to jako lekarstwo na powtarzanie słówek.. tak na przyszłość kurojku ;)Cytat:
Zamieszczone przez kuroi
Kwestie zwiazane z nazewnictwem i tlumaczeniem Timurydow proponuje kontynuowac tutaj
viewtopic.php?f=21&t=442
W tym topicu dyskutujemy na temat mongolskiego problemu ;)
Powiedział ten, co sam w nieodpowiednim temacie wytyka niekompetencję lingwistyczną kolegom z forum. ;)Cytat:
Zamieszczone przez zajac
Cytat:
Zamieszczone przez zajac do rycerza
Serio?? Ja tam z Węgrami miałem sztamę ;) No ale to temat o Mongołach, więc Ci powiem.. próbowałeś kiedyś zawiązać z mongołami sojusz??Cytat:
Zamieszczone przez rycerz
Kiedyś jak grałem Polakami to postanowiłem zdobyć Dżerusalem podczas krucjaty, potem zacząłem rozszerzać wpływy i zająłem ruskie stepy i Bałkany. Moi krzyżowcy zaś zabrali się za opanowanie Ziemi Świętej i dewastację Turków oraz Bizancjum. Wszystko szło fajnie Rosja, Węgry, Turcja, Egipt i Bizancjum zniknęły moje armie połączyły się pod Konstantynopolem, pomyślałem "No to Wenecja" tak też zrobiłem i nagle w połowie drogi przypomniałem sobie "O k***a Mongoły" full back i pod Mosul... niestety było za późno wujek czyngis ekspresowo rozmontował na prędce skleconą i niedoświadczoną aremkę pod Antiochią i zaczął mnie podbijać zmierzając w linii prostej do Konstantynopola. Co zrobiłem? Blok na cieśninie statkami oczywiście i obejście od tyłu, wiecie tam od strony ruskich, jednocześnie oczywiście próby obronienia Dżerusalem. Udało się wujek zaskoczony tyły odcięte i wielka kontrofensywa od Konstantynopola. Nigdy wcześniej ani później nie miałem takiego banana na twarzy z okazji wykiwania Mongoła. Takie proste a cieszy;)
Pzdr.
Michał
Zablokowałeś cieśninę wrogowi bez floty, Napoleon normalnie.
Nie no, żartuję. :D
Nie prosciej zapakowac wojsko na okrety i dokonac desantu w okolicach Antiochii,Akki lub Gazy ;) Po kiego czorta szorowac dookola M.Czarnego ktore rowniez mozna pokonac na statkach i wyladowac w okolicach Yerewania ;) ...szkoda czasu no chyba ze to Dzerusalem to jakos daleko musi byc i tylko z buta tam sie dostac mozna :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez Michael_Marso
A możliwe jest,aby wyszli na północy Morza Kaspijskiego niedaleko Bołgaru :?:
Panowie nieważne jakimi środkami, ale ważne że efektywnie.
Zgadzam się z zającem. Desantowa efektywność jest nieco wyższa niż efektywność szurania z buta. A nie daj boże trafisz na kogoś mocniejszego od Ciebie po drodze. A tak szybciutko zajmujesz Antochię, a jak wszyscy wiedzą, Mongołów łatwiej gnębić zza murów niż w otwartym polu. No chyba, że - jako, że grasz polakami - stworzysz specjalnie na Mongoła pełną flagę konnych kuszników.. Wtedy to hulaj dusza :twisted:
Szczerze to jeszcze rok temu prawie wcale nie używałem floty, może przez to że zawsze tworzyłem mało statków i często mi armie topili. Flotę doceniłem całkiem niedawno i teraz to o wiele częściej ją używam. Wtedy to nawet mi to nie przyszło do głowy żeby chłopaków zdesantować. Zresztą tamte ziemie były moje i jedyne co tam mogłem spotkać to mongoła, a Polska to akurat ma parę świetnych jednostek o zastosowaniu mongoł-grób. :twisted:
Jakoś mnie to nie przekonuje, moje armie konne sobie z mongołami radzą. Zwykle stosunek sił do pokonania sięga do 1.5 amii, dwóch armii jedną nie jestem w stanie pokonać, bo po 30% strat w starciu z pierwszą nie pozwala na wygraną....
Oczywiście bitwa armią konna jest dość dzika, bo cały czas trzeba manewrować, ale mongołowie stoją w szyku rozproszonym, tak że udaje się zwykle na początku tak poustawiać, aby przynajmniej trzy jednostki atakowały jedna i najlepiej żeby ja osaczyły. Zwykle po początkowym etapie tumult się robi taki, e niewiele widać, ale zwykle już na tym etapie "przeciwnik stracił połowę armii"....
Oczywiście nie ma mowy o szykach, trzeba ustawić rycerstwo (im mniej opancerzone tym lepsze) w stylu Napoleońskim, gdzieś z boku, na flance, przed przód wysłać pozorantów i rolować od skrzydła opędzając się od konnych łuczników.
Oderwałem się od Empire i Napoleona i teraz po pokonaniu Bizancjum nachodzą mnie we zahodniej Anatolii. Ustabilizowało się, z jednej strony ogromny trójkąt i natłok mongolskich armii (jedna koło drugiej), w tym kilka pełnych, z drugiej trzy moje, Nicea i uzupełniam. Na razie impas. AI niema pomysłu, a ja nie mogę podejść jak w Empire kilkoma armiami na raz. Chyba po ustawieniu odpowiedniej zapory spróbuję jakiś desant na ich tyły...... Jedna armia mongolska utknęła pod Konstantynopolem ale tu i załoga mocna i wieże z armatami więc impas trwa......
Konna armie zlozona np.z polskich strzelcow grupuje w 3-5 korpusy po 4-6 jednostek kazdy,ustawiam opcje "fire & will" oraz "keeping distance" po czym ruszam cala armia na Mongolow(frontalny atak,uderzenie na flanki oraz wydzielona grupa do likwidacji artylerii od tylu).Nieprzerwany ostrzal z wszystkich stron powoduje ze po kilku minutach skosnookie spieprzaja ku wlasnej zagladzie :evil: :lol: ;)Cytat:
Zamieszczone przez Otto
P.S.Najwazniejsze zapomnijcie o uzywaniu "circle" podczas ostrzalu przez wlasna kawalerie.Choragiew zgrupowana w kilku liniach daje znacznie skuteczniejszy efekt strzelecki od debilnego jezdzenia wkolko :lol: ;)
ta... a macie coś takiego, że nie możecie mieć posiłków w bitwie, a im na pole bitwy wjeżdżają po kolei 3 armie?
no ale teraz w tej rundzie popróbuję samą konnicą ich rozruszać, zobaczymy.
Ostatnio jak grałem to Mongołowie ostro zaszaleli :!:
Niespełna 30 tur po tym jak się pojawili zaszli pod Mediolan :evil:
W każdym bądź razie są ciekawsi od "tatarów" czyli tak na prawdę Seldżuków, bo na tamtych wystarczy odpowiednia ilość artylerii i konnica (zwykle pół na pół rycerze/ strzelcy....)
Piszemy w naszym ojczystym języku ;)Cytat:
mósisz
Co do Twoich sposobów to są one śmieszne. Dlaczego mamy mieszać w plikach gry, skoro psuje to całą zabawę ? Po coś ta inwazja jest, a zmniejszenie im sakiewki to nie żaden wyczyn...
W sprawie konnych łuczników. Wróg ma ich 10 jednostek, czyli my mamy mieć 40 ? :lol: . To chyba jakieś nieporozumienie.
Hmm, czyżby? Grając Bizancjum udawało mi się wystawić całkiem przyzwoicie wyszkolony pasek jeźdźców same srebrne i kilka złotych gwiazdek. Wszystko dzięki intensywnemu podbojowi w kierunku zachodnim i północnym. Więc wiem, że da radę jakością ich załatwić, szczególnie, że nie rzucam takiej armii na 5 słupków przeciwnika.Cytat:
Zamieszczone przez Chosen
Mongołowie cierpią na brak dużej ilości piechoty, więc wystarczy skoncentrować się na wybijaniu nieprzyjacielskiej piechoty i miasta będą brać przez głód, a to już daje szanse na odsiecz.
Poza tym teren sprzyja obronie przed takim przeciwnikiem jak Mongołowie. Góry, rzeki z brodami. Pole do popisu szerokie.
E tam. Turkami czy egiptem da się wygrać z mongołami. Trzeba przygotować około 5 silnych armii z samą konnicą (przewaga strzeleckiej) i wysłać między Bagdad i Erewań. Na h/h bez problemów można ich wykończyć. Stracisz powiedzmy połowę armii to szykuj następne, bo będą następni mongołowie. Nie wiem ile tych najazdów jest, bo powstrzymałem 2-gi i szykuję teraz armię na następny. Jak by był ktoś łaskaw to powiedzcie ile ich jest :D
Mongołów powinno być 3 fale po około 4 czambuły każdy. ;) Została Ci ostatnia fala. :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez MasterPL
Tak sobie czytam to wszystko... no coz osobiscie uwazam ze Mongolowie sa latwiejszym przeciwnikiem od Tatarow... wymienie najwazniejsze sprawy moim zdaniem.... w kilku punktach, kolejnosc przypadkowa.... 1 zeby skutecznie walczyc z wrogiem lub nie wpasc w pulapke potrzebny jest dobry wywiad... nie mowie tu tylko o odpowiedniej ilosci dobrze wyszkolonych szpiegow ale takze o wiezach obserwacyjnych umieszzonych w odpowiednich odlegloscaich od siebie w naszym panstwie tak abysmy caly czas widzieli ruchy wroga... nie powinno byc czarnych plam ktorych nie widzimy... 2 chyba najwazniejsze to sprawa ekonomii jezeli jestes bogaty to bez problemu mozesz najc najemnikow w razie potrzeby ale osobiscie uwazam... ze wlasne wojska sa najlepsze najemnicy to ostatecznosc jesli nie jestescie w satanie wystawic natychmiast odpowiedniej armii z wlasnych garnizonow... 3 trzymac w miastach tylko tyle jednostek ile jest utrzymywanych za darmo np. 6 oddzialow milicji saracenskiej w miescie na najwyzszym poziomie rozwoju... 6 takich jednostek wloczikow to w miescie jest naprawed pokazna sila... 4 przejde juz do samych walk.... najlatwiej pokonac ww nacje grajac Turkami lub Bizancjum.... Egipt rowniez... wszystkie nacje ktore maja konnych lucznikow oraz inne ciekawe jednostki miotajace... jezeli jestescie dostatecznie przygotowani to w okolicach 66tury jezeli pojawia sie pod Bagdadem mozna ich zamknac miedzy Eufratem i Tygrysem... armia powinna byc jak najbardziej roznorodna... proponuje jednego dowodce ze straza generalska najlepiej jesli nie bedzie to wybitny gosc bo w przypadku walki z takim wrogiem istnieje duze ryzyko ze dowodca moze zginac... chodzi o kogos kto po prostu bedzie na polu bitwy... oczywiscie nie moze to byc jakis gosc ktory obniza morale bo armia w mgnieniu oka pojdzie w rozsypke... sklad armii 8 pieszych lucznikow najlepszych dostepnych z najlepszym ulepszeniem zbroii np. bizantyjscy lucznicy gwardii... naprawde swietne oddzialy... nastepnie wlocznicy z 4 odzialy w bizancjum jest to problem... maja najslabsza milicje wlocznia w calej grze... to jest prawdziwa bolaczka tej nacji... z dwojga zlego lepiej miec bizantyjskich wlocznikow niz ich milicje wlocznia... jesli chodzi o ciezka piechote to uwazam ze jest zbedna w starciu z takim przeciwnikiem poz tym ww lucznikow gwardii mozan potraktowac jak sredni ciezka piechote po wyczerpaniu strzal... nastepnie 3 odzialy Katafraktow... lub innej ciezkiej konnicy bo 66 turze moze byc problem z rekrutacja tych jednostek...na koniec 4 odzialy Vardariotai...moim zdaniem najlepszych strzelcow konnych w grze... Nie oszukujmy sie pokonanie w jednej bitwie 4 armii mongolskich graniczy z cudem... trzeba przyjac strategiie obronna i wyczerpywac ich sily... to ekonaomia wygrywa ta wojne... na poczatku moga lupic miasta ale jesli dacie im zdobyc Antiochie... to sie tam pewnie osiedla... mozna ich wykrwawiac poswiecajac Bagdad Edesse czy inne miasta... ale Antiochia musi sie obronic... wiec nalezy ich zmusic do regularnej bitwy nim podejda pod to miasto... w tym rejonie musza byc juz powaznie oslabieni... w pzrypadku gdy sie tam osiedla to odbicie spowoduje ze bedzie mieli kolejne 4 hordy przeciwnikow... wybrzeze fenickie jest sercem panstwa wschodu ono musi byc nietkniete....kropka
Nie nauczyli Cię w szkole, że na końcu zdania stawia się TYLKO jedną kropkę ?Cytat:
Tak sobie czytam to wszystko... no coz osobiscie uwazam ze Mongolowie sa latwiejszym przeciwnikiem od Tatarow... wymienie najwazniejsze sprawy moim zdaniem.... w kilku punktach, kolejnosc przypadkowa.... 1 zeby skutecznie walczyc z wrogiem lub nie wpasc w pulapke potrzebny jest dobry wywiad... nie mowie tu tylko o odpowiedniej ilosci dobrze wyszkolonych szpiegow ale takze o wiezach obserwacyjnych umieszzonych w odpowiednich odlegloscaich od siebie w naszym panstwie tak abysmy caly czas widzieli ruchy wroga... nie powinno byc czarnych plam ktorych nie widzimy... 2 chyba najwazniejsze to sprawa ekonomii jezeli jestes bogaty to bez problemu mozesz najc najemnikow w razie potrzeby ale osobiscie uwazam... ze wlasne wojska sa najlepsze najemnicy to ostatecznosc jesli nie jestescie w satanie wystawic natychmiast odpowiedniej armii z wlasnych garnizonow... 3 trzymac w miastach tylko tyle jednostek ile jest utrzymywanych za darmo np. 6 oddzialow milicji saracenskiej w miescie na najwyzszym poziomie rozwoju... 6 takich jednostek wloczikow to w miescie jest naprawed pokazna sila... 4 przejde juz do samych walk.... najlatwiej pokonac ww nacje grajac Turkami lub Bizancjum.... Egipt rowniez... wszystkie nacje ktore maja konnych lucznikow oraz inne ciekawe jednostki miotajace... jezeli jestescie dostatecznie przygotowani to w okolicach 66tury jezeli pojawia sie pod Bagdadem mozna ich zamknac miedzy Eufratem i Tygrysem... armia powinna byc jak najbardziej roznorodna... proponuje jednego dowodce ze straza generalska najlepiej jesli nie bedzie to wybitny gosc bo w przypadku walki z takim wrogiem istnieje duze ryzyko ze dowodca moze zginac... chodzi o kogos kto po prostu bedzie na polu bitwy... oczywiscie nie moze to byc jakis gosc ktory obniza morale bo armia w mgnieniu oka pojdzie w rozsypke... sklad armii 8 pieszych lucznikow najlepszych dostepnych z najlepszym ulepszeniem zbroii np. bizantyjscy lucznicy gwardii... naprawde swietne oddzialy... nastepnie wlocznicy z 4 odzialy w bizancjum jest to problem... maja najslabsza milicje wlocznia w calej grze... to jest prawdziwa bolaczka tej nacji... z dwojga zlego lepiej miec bizantyjskich wlocznikow niz ich milicje wlocznia... jesli chodzi o ciezka piechote to uwazam ze jest zbedna w starciu z takim przeciwnikiem poz tym ww lucznikow gwardii mozan potraktowac jak sredni ciezka piechote po wyczerpaniu strzal... nastepnie 3 odzialy Katafraktow... lub innej ciezkiej konnicy bo 66 turze moze byc problem z rekrutacja tych jednostek...na koniec 4 odzialy Vardariotai...moim zdaniem najlepszych strzelcow konnych w grze... Nie oszukujmy sie pokonanie w jednej bitwie 4 armii mongolskich graniczy z cudem... trzeba przyjac strategiie obronna i wyczerpywac ich sily... to ekonaomia wygrywa ta wojne... na poczatku moga lupic miasta ale jesli dacie im zdobyc Antiochie... to sie tam pewnie osiedla... mozna ich wykrwawiac poswiecajac Bagdad Edesse czy inne miasta... ale Antiochia musi sie obronic... wiec nalezy ich zmusic do regularnej bitwy nim podejda pod to miasto... w tym rejonie musza byc juz powaznie oslabieni... w pzrypadku gdy sie tam osiedla to odbicie spowoduje ze bedzie mieli kolejne 4 hordy przeciwnikow... wybrzeze fenickie jest sercem panstwa wschodu ono musi byc nietkniete....kropka
Przejdźmy do rzeczy. Z tą Antiochią to masz rację. Świetne miasto i chyba największe dochody gdyby tak wziąć pod uwagę wszystko od Dongoli i Jeddy do Konstantynopola i szkoda, żeby takie mongoły ludność wyrżnęły. Druga sprawa. Jak dla mnie czas, który dzielił kolejne najazdy mongołów wystarczył, aby ich pokonać. 4 armie to nie jest tak dużo. Jeszcze z Tatarami się nie spotkałem, ale muszę przyznać, że Mongołowie to najbardziej wymagający przeciwnik ze wszystkich frakcji
chyba zle trafiles... to nie jest forum polnistyczne... a jezeli sprawia Ci trudnosc zrozumienie w takiej formie jak zostalo napisane to faktczynie bardzo zle trafiles...
fakt że nie jest to forum polonistyczne nie zwalnia Cie od tego żeby pisać w normalny sposób, używając normalnych polskich zasad interpunkcji.Cytat:
Zamieszczone przez tito17
A Wy macie pisać na temat, więc koniec offtopu.
Tito jeśli byłbyś tak miły, pisz normalnie.
Ok bede. Widze,ze niektorych nie interesuje wiedza na dany temat. Intersuja ich kropki. Nie bede tego wiecej kometnowal.
Powyższy statut jest błędny, ponieważ istnieje coś zwanego... wielokropkiem.Cytat:
Zamieszczone przez MasterPL
Ale mimo to, miło byłoby widzieć posty napisane zgodnie z gramatyka oraz ortografią... Na to drugie polecam firefoxa z automatycznym podkreślaniem błędów w word-owskim stylu.
Co do Mongołów.
Ja, gdy gram Bizancjum i wiem, że niedługo nadejdą, to kończę aktualne konflikty i wszystko poza garnizonami przenoszę na wschód, gdzie tworzę samobójcze oddziały "opóźniaczy", które mają za zadanie spowolnić ruch mongołów. Stawiam forty w każdym przejściu i na każdej drodze.
Jako, że nigdy nie wychodzę poza Azję mniejszą, i brzeg morza śródziemnego oraz Egipt (symuluje faktyczne granice Cesarstwa) to pierwszym "przystankiem" dla Mongołów są Turkowie, których nigdy nie dobijam.
Gdy gram Polską, to nigdy nie wychodzę dalej jak do Krymu(również symuluje realne granice RP) ale za to wojska wysyłam dalej, wgłąb rusi by opóźniać pochód skośnookich od samego początku.
Jest jeszcze jedna mozliwosc. Nie mam co do tego pewnosci, ale jesli podbijemy Turkow w taki sposob zeby ich wschodnie prowincje staly sie rebalianckie tzn. trzeba ubic sultana i jego nastepce, mozna tego dokonac bardzo latwo nawet do 10tury wszystko na VH rzecz jasna. Gdy zostawimy prowicje wschodnie w spokoju jako rebelianckie do najazdu Mongolow to zauazaylem ze pojawiaja sie oni w rejonie Sarkel nie Bagdad. Wtedy zazwyczaj problem spada na barki Polski lub Rusi.
Mam pytanie. Jak konczysz wszystkie konflikty gdy nadchodza Mongolowie? Cesarstwo nie jest lubiane przez sasiadow. Grajac na VH fundujemy sobie wojne z Wegrami, Sycylia, Wenecja za zachodzie.Sycylia prowadzi agresywna polityke w basenie Morza Srodziemnego. Atak nastepuje zazwyczaj do 10tury. Wojy z Wegrami i Wenecja trwaja latami. Bez mozliwosci pokojowych raczej. Zapomnialbym dodac ze dochodzi do tego Panstwo Papieskie ktore tez lubi zaatakowac Korynt.
Gram na tuningowanym modzie WWmwE, gdzie polityka "istnieje" i zdrady(tudzież szybkie ataki) są raczej rzadkie.Cytat:
Zamieszczone przez tito17
Bo szczerze mówiąc, podstawka ssie baardzo mocno...
Ok juz wszystko jasne, w sumie tak myslaem ze to musi byc mod:)
Natomiast ja zabiłem asasynem ichniego Chana, i już rundę później pojawiła się następna "fala" - 5 PEŁNYCH armii (a ja biedny LEDWO nadgryzłem poprzedni najazd :| ). Ile może być tych "fal"? Czy nie może być tak, że będą się pojawiać do końca gry? Ach i gram na podstawce, Egiptem!