Jedyne co ciekawsze w PIS zostaje z niego wyrzucone... Nie lubię Davisa ale chyba ma rację, że ta partia to sekta. Cóż płakać nie będę z tego powodu, że Kaczyński będzie coraz bardziej pikować w dół...
Wersja do druku
Jedyne co ciekawsze w PIS zostaje z niego wyrzucone... Nie lubię Davisa ale chyba ma rację, że ta partia to sekta. Cóż płakać nie będę z tego powodu, że Kaczyński będzie coraz bardziej pikować w dół...
Wkródce PIS skończy tak jak LPR. Myślę, że za jakiś czas nastąpi rozłam w tej partii. Jedni pójdą za Kluzik-Rostkowską, która na krótko (ale zawsze coś), sprawiła że ta partia stała się normalna a reszta podąży za Ziobrem lub podobnym typem, który będzie kontynuował ich obecną strategię, która jak dobrze widać prowadzi do ich samozagłady.Cytat:
Zamieszczone przez Barsa
Przypomnijcie sobie co działo się na polskiej scenie politycznej końcem wieku XX, początkiem XXI. Czy sytuacja nie jest podobna względem takich partii jak AWS czy UW ? Obecnie opcji jest kilka. Według mnie, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest następujący: PiS upadnie. Upadnie w takim sensie, że stara gwardia Jarka, Kurskiego i reszty szajki zostanie ze swoim 'twardym elektoratem', natomiast cześć posłów bardziej stabilnych emocjonalnie i poglądowo, typu Pani K-Rostowska, zostanie na jakiś czas posłami bezpartyjnymi, którzy albo wcielą się do PO, albo stworzą własną partię centro-prawicową, tzn. kopię PiS-u, tylko bardziej cywilizowaną.Cytat:
Wkródce PIS skończy tak jak LPR. Myślę, że za jakiś czas nastąpi rozłam w tej partii. Jedni pójdą za Kluzik-Rostkowską, która na krótko (ale zawsze coś), sprawiła że ta partia stała się normalna a reszta podąży za Ziobrem lub podobnym typem, który będzie kontynuował ich obecną strategię, która jak dobrze widać prowadzi do ich samozagłady.
Ponadto uważam, że partia Palikota, jakkolwiek teraz nie ma zbyt wielkiego poparcia, doprowadzi z czasem do upadku PO. Bo nie oszukujmy się... PO swoje poparcie zyskuje w dużej mierze dzięki wyborcom negatywnym, którzy głosują na Tuska i brać liberalną tylko z powodu obrzydzenia PiS-em. Jeżeli PiS się rozpadnie, a społeczeństwo będzie miało wybór między Palikotem ( z politykami centrowymi wziętymi z SLD i PO ), ewentualną nową partią 'post PiS-owską', to PO może mieć problem, bo przy ich obecnej polityce nic nie robienia i wciskania ludziom, że rząd walczy z realnymi problemami ( np tak olbrzymimi jak dopalacze ), daleko w takim scenariuszu nie zajadą.
PO dostało swoją szansę i niestety ją coraz bardziej marnuje. Strach przed utratą poparcia przeważył nad planami reform systemu. Tuskowi już kończą się wymówki i tematy poboczne, co z łatwością po rozpadzie PiS-u wykorzystają ludzie pokroju Palikota czy Napieralskiego.
Oczywiście to tylko jedna z możliwych opcji, a jej spełnienie nie będzie kwestią miesiąca, lecz kilku lat.
Im szybciej tym lepiej - może powstanie jakaś normalna prawicowa partia, a nie kolejni pobożni socjaliści ;)Cytat:
Przypomnijcie sobie co działo się na polskiej scenie politycznej końcem wieku XX, początkiem XXI. Czy sytuacja nie jest podobna względem takich partii jak AWS czy UW ? Obecnie opcji jest kilka. Według mnie, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest następujący: PiS upadnie.
To na pewno będą pobożni socjaliści :lol:Cytat:
natomiast cześć posłów bardziej stabilnych emocjonalnie i poglądowo, typu Pani K-Rostowska, zostanie na jakiś czas posłami bezpartyjnymi, którzy albo wcielą się do PO, albo stworzą własną partię centro-prawicową, tzn. kopię PiS-u, tylko bardziej cywilizowaną.
To będzie cud, jak partia Uber-chama w ogóle przebije próg wyborczy. Skoro nie przebija go teraz, mimo całego medialnego pompowania, to co będzie, jak przyjdą właściwe wybory :?:Cytat:
Ponadto uważam, że partia Palikota, jakkolwiek teraz nie ma zbyt wielkiego poparcia, doprowadzi z czasem do upadku PO. Bo nie oszukujmy się... PO swoje poparcie zyskuje w dużej mierze dzięki wyborcom negatywnym, którzy głosują na Tuska i brać liberalną tylko z powodu obrzydzenia PiS-em.
No i stało się. Panie K-Rostkowska i Jakubiak opuściły PIS. Jak to się mówi "Kara Mustafa" :D .
Palikot nie nazywa kobiet małpami w czerwonym, nie mówi do swoich wyborców: "spieprzaj dziadu", nie nazywa 70% Polaków zomowcami. Jest taka zasada, że jak chcesz żeby Anglik Cię zrozumiał to mówisz do niego po angielsku, do Francuza mówisz po francusku, a do chama po chamsku.Cytat:
Zamieszczone przez Elrond
Ale żeby zaraz człowieka mówiącego po angielsku uważać za Anglika?
Mnie tam wcale nie szkoda tych dwóch muminków ,dwa zakłamane babska które z premedytacją próbowały wcisnąć całej Polsce jak to Jaruś się zmienił ,i do dziś palą głupa jaki to Jarosław jest wspaniały.Migalski jeszcze ujdzie w tłoku :?
Za to buracko mówi do dziennikarek, że mogą z nim pogadać "nago i po dwóch butelkach wina"(co za "maczo" hłe hłe). O minister innej partii mówi, że jest prostytutką. Córkę śp. prezydenta opluwa, że bierze pieniądze z ubezpieczenia na życie i moralizuje jej, co z nimi "powinna" zrobić(w jego ustach brzmi to wyjątkowo obłudnie).I tak dalej - to tylko próbka jego buractwa. Wyobrażam sobie co by z niego zrobiły polit-poprawne media, gdyby nie był z opcji "jedynie słusznych".Cytat:
Palikot nie nazywa kobiet małpami w czerwonym,
Robi za to mnóstwo dużo bardziej chamskich numerów: pytał się śp. prezydenta o stan zdrowia psychicznego i alkoholizm, insynuując problemy na tym tle. Nawet w czasie żałoby przekraczał w tym względzie wszelkie granice zwykłej przyzwoitości. Drugiemu Kaczyńskiemu wrzuca, że jest pedałem. Na konferencje biega z wibratorami i świńskimi ryjami. O kobietach już pisałem. Lista różnych populistycznych numerów wystarczyłby na długi artykuł. Przy tym nawet Lepper blednie.Cytat:
nie mówi do swoich wyborców: "spieprzaj dziadu", nie nazywa 70% Polaków zomowcami.
Pewnie dlatego uber-cham ma wśród polactwa tylu wiernych fanów :roll: Do ludożerki chamstwo faktycznie trafia najlepiej ;)Cytat:
Jest taka zasada, że jak chcesz żeby Anglik Cię zrozumiał to mówisz do niego po angielsku, do Francuza mówisz po francusku, a do chama po chamsku.Ale żeby zaraz człowieka mówiącego po angielsku uważać za Anglika?
Cieszę się Elrondzie, że zgadzasz się ze mną, że Palikot doskonale potrafi dostosować poziom swojego języka do poziomu adresatów jego słów, co sam udowodniłeś w powyższym poście. Zważ jednak, że prywatna korespondencja smsowa Palikota jest jego prywatną korespondencją i ujawnianie jej do publicznej wiadomości źle świadczy o osobach, które to uczyniły, czyli o wspomnianych dziennikarkach z którym poseł chciał się umówić.
Pozdrawiam.
W takim wypadku "małpa w czerwonym" też była tylko prywatną sprawą śp. prezydenta i nieładne było jej ujawnianie, nagłaśnianie i robienie z tego afery...Cytat:
Zważ jednak, że prywatna korespondencja smsowa Palikota jest jego prywatną korespondencją i ujawnianie jej do publicznej wiadomości źle świadczy o osobach, które to uczyniły, czyli o wspomnianych dziennikarkach z którym poseł chciał się umówić.
a jarek znowu jedzie na bracie
http://www.youtube.com/watch?v=Aq0ukEbtvbw
zaje***a jest lista zasług prezydenta L.Kaczyńskiego, cytuje wszystkie:
1. był założycielem PiS
2. był pierwszym prezesem PiS
Zgadzam się z Tobą glaca w 100%.
Donald Tusk ma jednak jeszcze mniej zasług dla Polski- założycielem PO był ale pierwszym prezesem już nie. :mrgreen:
Nie zapominajmy, że obaj dbając o przetrwanie narodu spłodzili po jednym dziecku, bo na wychowanie większej ilości nie było ich stać (złośliwi powiedzą, że ich impotencja nie dotyczyła tylko spraw polityki). :mrgreen:
Takim mężom stanu niewątpliwie należy się Wawel.
Hmmm Tusk ma dwójkę dzieci :roll:
Te "orędzie".... hmmm może skwituje milczeniem.
Zwracam honor "Donaldu Tusku". Jednak Wawel mu się też należy.Cytat:
Zamieszczone przez Barsa
Tego nie trzeba było ujawniać. Każdy to słyszał. Nawet ta pani w czerwonym której to dotyczyło. A to znaczy, że nie była to prywatna sprawa prezydenta Kaczyńskiego.Cytat:
Zamieszczone przez Elrond
To była podsłuchana prywatna rozmowa, która nie była skierowana do nikogo, poza współpracownikiem śp. prezydenta. Zgodnie z Twoim standardem, jej omawianie, roztrząsanie, puszczanie w "szkłach kontaktowych" i robienie z tego afery było równie nieetyczne, jak ujawnianie prywatnej korespondencji Palikota z dziennikarkami.Cytat:
Tego nie trzeba było ujawniać. Każdy to słyszał. Nawet ta pani w czerwonym której to dotyczyło. A to znaczy, że nie była to prywatna sprawa prezydenta Kaczyńskiego.
Widzę, że masz problemy z rozróżnieniem prywatnej rozmowy od publicznego, nietaktownego przemówienia. Prywatną korespondencję można prowadzić za pomocą telefonu, za pomocą poczty elektronicznej lub zwykłej poczty. Prywatną rozmowę można też prowadzić w cztery oczy za zamkniętymi drzwiami. Jak ktoś na konferencji prasowej - gdzie wszystkie mikrofony są skierowane w jego kierunku - coś powie, to bez względu na intencje i na to czy ten ktoś mówi szeptem czy krzyczy, to co powie jest publicznym oświadczeniem.Cytat:
Zamieszczone przez Elrond
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz czym różni się prywatna rozmowa od publicznej.
Pozdrawiam.
No właśnie dla mnie między jedną a drugą wypowiedzią nie ma różnicy. Prezydent powiedział coś tylko do swojego współpracownika i do niego to było skierowane, a nie do kogokolwiek innego, nie było to żadne "przemówienie do mas". Przypadek sprawił, że usłyszeli to inni, bo mikrofony były czułe i sprawa "poszła w świat". Była to wypowiedź prywatna, która została nieopatrznie upubliczniona przez wynalazki techniki. Tak samo Palikot swój buracki tekst kierował prywatnie do dziennikarek, ale że te nie należały do dyskretnych(albo im się taki "styl macho" nie spodobał), to sprawa poszła w świat. Kolejna prywatna wypowiedź upubliczniona przez media. Sprawa jest więc dla mnie prosta i logiczna. Choć podziwiam Twoje finezyjne figle, by przedstawić je jako różne.Cytat:
Widzę, że masz problemy z rozróżnieniem prywatnej rozmowy od publicznego, nietaktownego przemówienia. Prywatną korespondencję można prowadzić za pomocą telefonu, za pomocą poczty elektronicznej lub zwykłej poczty. Prywatną rozmowę można też prowadzić w cztery oczy za zamkniętymi drzwiami. Jak ktoś na konferencji prasowej - gdzie wszystkie mikrofony są skierowane w jego kierunku - coś powie, to bez względu na intencje i na to czy ten ktoś mówi szeptem czy krzyczy, to co powie jest publicznym oświadczeniem.
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz czym różni się prywatna rozmowa od publicznej.
A w międzyczasie umyka nam główny wątek, że pewien pan lubiący machać wibratorami na konferencjach prasowych jest po prostu burakiem i wprowadza do polskiej polityki, choć już trudno tutaj o jeszcze niższy upadek, nowe standardy chamstwa ;)
Kpisz sobie?Cytat:
Zamieszczone przez Elrond
Na konferencjach prasowych nie ma czegoś takiego jak prywatne rozmowy ze swoimi współpracownikami.
Żeby powiedzieć coś tak nietaktownego na konferencji prasowej trzeba być albo imbecylem, albo być burakiem, czyli powiedzieć, to do współpracownika celowo po to żeby usłyszeli to inni. Ja Kaczyńskiego nie uważam za imbecyla, ale skoro Ty tak, to Twoja sprawa.
Pozdrawiam.
Nie tyle imbecyla, co safandułę, bo ta wypowiedź nie miała być słyszana przez kogokolwiek poza współpracownikiem. A że mówił za głośno, a mikrofon był czuły, to usłyszeli inni. W świecie polityki nie on jeden zaliczył taką wpadkę, że mamrotał coś do siebie albo prywatnie do współpracowników, a mikrofony to zarejestrowały i puściły w świat. Zresztą takie rzeczy zdarzają się nie tylko politykom. Pamiętam np. jak w "Żołnierzach Wolności" Suworow opisywał, jak na spóźniającą się na defiladę władzę radziecką klął na wszelkie sposoby pewien generał, bo na defiladzie miały przelatywać helikoptery i śmigłowce, a że władza się spóźniała, to te miały problem by się pojawić w odpowiednim momencie, bohaterska ACz. nie mogła zrobić baletu, a główny odpowiedzialny za balet wojskowy się wściekał, a nie wiedział, że jego słowa wszyscy słyszą. Przez co tysiące ludzi miało dobry ubaw słuchając wymyślnych bluzgów pod adresem towarzyszy z KC. Ot zabawne wpadki dnia codziennego ;)Cytat:
Kpisz sobie?
Na konferencjach prasowych nie ma czegoś takiego jak prywatne rozmowy ze swoimi współpracownikami.
Żeby powiedzieć coś tak nietaktownego na konferencji prasowej trzeba być albo imbecylem, albo być burakiem, czyli powiedzieć, to do współpracownika celowo po to żeby usłyszeli to inni. Ja Kaczyńskiego nie uważam za imbecyla, ale skoro Ty tak, to Twoja sprawa.
Pozdrawiam.
http://www.tvn24.pl/-1,1690995,0,1,posl ... omosc.html
Jelenie :lol:
Nie ma to jak dobry balet na koszt podatnika :lol: Ciekawe czy za te rozbite wózki też zapłaci podatnik...
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... cznej.html
no i tym sposobem RAZ i pozostali prawicowi mądrale będą mieli swoją tubę za pieniądze podatnika.
Podobną dotację otrzymała również Fronda. Jak widać zasady wolnego rynku można odsunąć na bok gdy w grę wchodzą miliony darowane przez rząd.
http://www.youtube.com/watch?v=HNkONeQP ... dded#at=43
młodzieżówka :D Jezu :lol:
Prawdziwa elita prawicy :lol:Cytat:
Zamieszczone przez glaca
Niektórzy to się lubią pastwić nad ludźmi... (z reguły ci wrażliwi lewicowcy). Ja wyłączyłem po 10 sekundach. ;)
wstyd i hańba! Niedługo będzie można przez nich wyjechać z kraju za granicę :evil: ewidentne działania na szkodę samej RP i jej wizerunku!
http://img714.imageshack.us/img714/8...870033tsls.jpg
Uploaded with ImageShack.us
Czy ja wiem? Wiele razy patrzyłem na różne jazdy przedstawicieli różnych państw. Czy odczuwałem to w taki sposób, że obywatele danego państwa powinni się wstydzić? Chyba nie.
Ale taka moda w Polsce, że zawsze można na PiS zwalić, że trzeba się przez nich "wstydzić na świecie". To chyba najbardziej boli polaczka, jak mu media wmówią, jak to się na zachodzie nie śmieją z nas przez coś tam. A wiele razy w takich sytuacjach czytałem zagraniczne portale i wcale nie było to tak odbierane.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że to co zrobił Ziobro było beznadziejne - swoje brudy się pierze w swoim gronie, a nie wyciąga na zewnątrz, bo co to ma niby dać?
Chyba nie będzie ;).Cytat:
Niedługo będzie można przez nich wyjechać z kraju za granicę
Tych europosłów też tam akurat tylu było że Polacy stanowili dość sporą część :roll: więc i takie wyciąganie Polskich brudów miało większy sens :lol: . Ale żeby zaraz wstyd i hańba? Chyba co najwyżej dla jakiegoś wielkiego fana EU albo osoby która takiego Ziobro uważa za swojego reprezentanta. Poza tym wszyscy obracają UE tak jak chcą zwłaszcza Francja i Niemcy co pokazali podczas swoich prezydencji forsując korzystne dla ich państw kwestie więc dla mnie większą hańbą by było jakby Polska nic na tej prezydencji nie zyskała.
Zbyszek do boju ,do boju ,za ból ,za krew ,za lata łez ,Zbyszek do boju ,Zbyszek do boju -POLSKA :mrgreen:
Zbychu ,Zbychu ,Zbychu -mój kandydat :D
Tylko ze Zbyszkiem uda nam się postawić Tuska przed trybunałem w Hadze :lol:
Tylko Zbyszek
Tylko Zbyszko
PaskudnyPludraku masz talent do bycia cheerleaderem hehe
A propos Ziobry wedle GW jego wystąpienie wzbudziło niezadowolenie w PiS wśród frakcji zwanej zakon PC, a nawet twierdzi się, że gra on na osłabienie samego "władcy mordoru" Jarosława K.: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-wy ... omosc.html
Tak więc liczni w Polsce wyborcy PO zamiast narzekać powinni się cieszyć tak jak robi to PaskudnyPludrak hehe. Przecież dom skłócony nie ostanie się.
No i "patriotyzm wizerunku" zadziałał - kto podnosi rękę na ludową władzę, ten szkodzi Polsce itd. :lol:
Głosowałeś na PO że tak się wstydzisz? Albo na PiS :roll: :?: Ja tam za naszych polityków się nie wstydzę - dlaczegóż miałbym się przejmować czy utożsamiać się z jakimś idiotą, którego nie wybrałem :?:Cytat:
wstyd i hańba! Niedługo będzie można przez nich wyjechać z kraju za granicę :evil:
Starczy polactwu podać cytacik z jakiegoś szmatławca, którego się opisze jako "opiniotwórczy" i już można żerować na kompleksach polactwa ;)Cytat:
Ale taka moda w Polsce, że zawsze można na PiS zwalić, że trzeba się przez nich "wstydzić na świecie". To chyba najbardziej boli polaczka, jak mu media wmówią, jak to się na zachodzie nie śmieją z nas przez coś tam. A wiele razy w takich sytuacjach czytałem zagraniczne portale i wcale nie było to tak odbierane.
tak głosowałem na PO, no i?
Zastanawia mnie co teraz powie Kłamczyński
No to już masz faktycznie powód do wstydu, że aż "obciach wyjeżdżać za granicę" :lol:Cytat:
tak głosowałem na PO, no i?
Niezadowolenie? Wszak teraz wszyscy w pisie demonstrując jacy to są zgrani i jednomyślni, a tylko czekać przegrają wybory, jak się zaczną żreć. I chyba jarosław k. w końcu musi być tego świadom, no bo ileż razy można przegrywać, albo odnosić "moralne zwycięstwa", gdy dziki tłum poselstwa pisowskiego domaga się koryta... Zero ziobro działa chytrze na własną korzyść i nie omieszka tego wykorzystać po wyborach.Cytat:
Zamieszczone przez Ouroboros
ale czy Jarek chce w ogóle wygrać wybory gdy w perspektywie ma rozwiązywanie problemów związanych z kryzysem gospodarczym, przewodnictwo w unii i same kłopoty? On chyba bardziej liczy na ostateczną kompromitację PO. Póki co chyba lepiej mu pasuje rola wiecznej opozycji i otoczenie ślepych wyznawców, z którymi przetrwa ciężkie czasy szerząc swoje chore teorie z macierewiczem u boku bez żadnych konsekwencji. Z drugiej strony rzeczywiście Ziobro jest zupełnie inny i on mógłby poprowadzić Pis do wygranej jakby tylko udało mu się przejąć prezesowanie... na co nie ma szans ;]
Czy tylko mi się wydaje że Ziobro jest demonizowany? Przedstawia się go jako chorobliwie ambitnego polityka któremu na drodze do panowania nad światem :lol: i jego zniszczeniem :lol: stoi Kaczyński pełniący rolę szarej eminencji :lol:, takiego starego mentora niczym Obi-wan.
Ktoś w końcu uchwycił sedno.Cytat:
Zamieszczone przez glaca
celem każdego polityka jest władza. A patrząc choćby na przebieg kariery zbyszka (zaczętej na studiach już)- demonizowanie to zbyt łagodne słowo na jego charakterystykę :twisted:Cytat:
Czy tylko mi się wydaje że Ziobro jest demonizowany? Przedstawia się go jako chorobliwie ambitnego polityka któremu na drodze do panowania nad światem
Oczywiście ale jednak specjalnej różnicy między nim a resztą polityków którzy dorwali/dorwą się do prezydencji nie ma a można odnieść wrażenie że wprowadziłby jakąś dyktaturę i nigdy władzy nie oddał. Poza tym patrząc na to co zrobił można się zastanawić czy on jest aby w pełni sił umysłowych. Bo chyba nie chce przejąć władzy w Polsce narażając się Polakom, no chyba że chciał przejąć tym sposobem najbardziej fanatyczny odłam PiS-u co by potwierdzały kontakty z Rydzykiem. Ciekawe czym zostałby Kaczyński gdyby stracił fanatyków, PiS zapewne straciłby pozycję głównego opozycjonisty na rzecz SLD więc Ziobro nie osiągnąłby swojego celu.