-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Ta, ale najgorsze jest to, że na Zachodzie boją się tej ciemnoty i ustępują jej na każdym kroku. W dzisiejszym odcinku SP Comedy Central ze strachu wypikowało wszystkie kwestie mające związek z Mahometem.
A tym typkiem powinien zainteresować sie prokurator.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Problem islamu to problem radykalnej, nietolerancyjnej, ortodoksyjnej religii (i tradycji!!!). Czyli raczej etapu jej rozwoju niż ona sama. Każda religia mogłaby być tak samo niebezpieczna jak islam dziś, gdyby miała tylu wyznawców, była tak radykalna i ortodoksyjna. Nawiasem mówiąc islam nie zawsze taki był. Swego czasu czytałem fragment wiersza jakiegoś islamskiego (perskiego) poety/filozofa, który narzekał, że Bóg przewrócił mu podmuchem wiatru dzban wina i pewno takie figle mu w głowie, bo sam jest pijany. To pisał mahometanin! Tyle, że w X lub XI wieku.
Nie zmienia to jednak problemu. Bo islam JEST problemem i chyba Europa zaczyna sobie z tego faktu zdawać sprawę. Myślę też, że islam jako religia problemem niekoniecznie być musi. Znałem paru muzułmanów, i każdy z nich z osobna był sympatycznym człowiekiem (no. może poza jednym), któremu zdarzało się coś wypić, był lekkim erotomanem (jak wszyscy młodzi, i nie tylko, ludzie ;) ), przejmował się cudzymi problemami itd. Wśród swoich stawali się jednak "inni" i mogli budzić niepokój. Indywidualnie nie przejmują się za bardzo (większość) ich tradycyjnym systemem wartości, w grupie - jak najbardziej. A to dla naszej cywilizacji może być niebezpieczne. Nie musi, ale może. Jeżeli już, to moim zdaniem problemem są duże skupiska emigrantów muzułmańskich. Kłania się tu błędna polityka emigracyjna krajów UE. Nadzieją jest to, że problem jest dostrzegany. Myślę, że problemem nie jest muzułmanin jako człowiek żyjący w naszej społeczności, ale muzułmanie jako grupa - ortodoksyjna i starająca się na siłę utrzymać odrębny styl życia - dodajmy, sprzeczny z naszym stylem życia i jemu wręcz przeciwstawny (nie dający się pogodzić).
Na dobrą sprawę nie widziałem bardziej wielokulturowego miasta niż Londyn. Nie razili mnie Kolorowi, ubierający i zachowujący jak europejczycy/Anglicy. Nawet Sikhowie w swych turbanach wydawali się "normalni" w tym kolorowym tłumie. Ortodoksyjni muzułmanie mnie jednak razili. Nawet do tak różnorodnego tłumu nie pasowali - i nawet nie próbowali udawać że pasują, wręcz podkreślali swą odrębność. A problem w tym, że na dłuższą metę nasze style życia się wykluczają. Czyli wniosek: mogą wyznawać taką wiarę jaka chcą, ale powinni akceptować nasz styl życia (szeroko rozumiany). Jeżeli tego nie chcą - będzie problem. A spora część nie chce - więc problem JEST. I optymizmem to nie nastraja. A sprawa Czeczenii to zupełnie co innego (jak to zresztą parę osób zauważyło).
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Nasz kolektywizm jest słabszy od ich kolektywizmu?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Nasz kolektywizm jest słabszy od ich kolektywizmu?
:) nie sądzę. Demokracja poradziła sobie z faszyzmem (i jego odmianami), poradziła sobie z komunizmem (choć pewno nie wszyscy na tym forum z taka tezą się zgodzą ;) ), poradzi sobie z wojującym islamem. Z tym, że to może kosztować, bo już popełnione zostały błędy (tak jak w przypadku tych dwóch wcześniejszych). Więc problem w tym, aby te błędy zminimalizować. Z samym zagrożeniem jakie za sobą niesie "wojujący islam" nasza cywilizacja (demokratyczna!) sobie zapewne prędzej czy później poradzi. Co nie znaczy jednak, że problem należy bagatelizować. I na pewno nie należy go wiązać z jakimiś konfliktami rasowymi. Za kilkaset lat bowiem większość populacji na ziemi może bowiem być "mieszańcami" ;) . Całkiem możliwe, że chodzącymi całymi rodzinami na Wawel szukając tam źródeł swej tożsamości narodowej (z naszego punktu widzenia, to może wyglądać zabawnie). Rzecz w tym aby zachowali oni nasz system wartości - oparty na tradycji grecko-rzymsko-chrześcijańskiej. Co się zapewne stanie.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
:) nie sądzę. Demokracja poradziła sobie z faszyzmem (i jego odmianami), poradziła sobie z komunizmem (choć pewno nie wszyscy na tym forum z taka tezą się zgodzą ;) ), poradzi sobie z wojującym islamem. Z tym, że to może kosztować, bo już popełnione zostały błędy (tak jak w przypadku tych dwóch wcześniejszych). Więc problem w tym, aby te błędy zminimalizować. Z samym zagrożeniem jakie za sobą niesie "wojujący islam" nasza cywilizacja (demokratyczna!) sobie zapewne prędzej czy później poradzi. Co nie znaczy jednak, że problem należy bagatelizować. I na pewno nie należy go wiązać z jakimiś konfliktami rasowymi. Za kilkaset lat bowiem większość populacji na ziemi może bowiem być "mieszańcami" ;) . Całkiem możliwe, że chodzącymi całymi rodzinami na Wawel szukając tam źródeł swej tożsamości narodowej (z naszego punktu widzenia, to może wyglądać zabawnie). Rzecz w tym aby zachowali oni nasz system wartości - oparty na tradycji grecko-rzymsko-chrześcijańskiej. Co się zapewne stanie.
Kolektywizm zwycięży. Cieszy mnie ta wiara.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Uważam, że trzeba być niesamowicie naiwnym by w to wierzyć. By wierzyć, że miliony takich Algierczyków z Francji, chcących zniszczenia łacińskiej Europy i hegemonii islamu, nagle, jakimś demokratycznym czarem, na drodze porozumienia i kompromisu, "przyjmą nasz-grecko-rzymsko-chrześcijański system wartości". Chciałbym żeby tak było. ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
http://wyborcza.pl/1,75477,8154953,Horr ... noble.html
Większość imigrantów identyfikuje się z Francją, głosują na francuskie partie w podobnych proporcjach co rodowici Francuzi (co w sumie też jest śmiesznym stwierdzeniem, bo Francja jest państwem imigrantów od dziesiątek lat, w latach 30. Francja była drugim w świecie, po USA, krajem do którego emigrowali ludzie - z ciekawostek to moi pradziadkowie emigrowali do Francji w latach 20. i wrócili do Polski niefortunnie latem 1939 roku...), organizacje radykalnego islamu nie mają wielkiego poparcia wśród mniejszości muzułmańskiej, a nawet większość badanych imigrantów uważa, że Palestyńczycy stracą przez wybór Hamasu, a Iran nie powinien mieć broni atomowej. Problemów jest jednak też cała masa: wysokie bezrobocie, getta wokół dużych miast, ogromne problemy z edukacją, dziedziczenie patologii i biedy itd.
dlaczego więc obarcza się Islam winą za te zamieszki? oczywiście są to muzułmanie - ale te powiedzmy kutwy muzułmanie, dla których Mohamed i bóg to tyle pretekst. Mimo zakazu piją i ćpają i odpie***ają chałę.
Te teksty o przyszłych kalifatach, które tu niektórzy wygadują to raczej blaga. Z jakichś-tam-badań wynika, że tylko 20% śmiga regularnie do meczetu, a to jest 20% z całej tej społeczności, więc pewnie ten odsetek wśród młodych jest jeszcze mniejszy. Myślę, że za parę lat jeszcze bardziej będzie zlaicyzowane to społeczeństwo, więc nie ma co straszyć emiratem ani sułtanatem.
Zapewne nie w tej skali, ale myślę, że gdyby u nas były takie wielkie blokowiska z takim dużym odsetkiem młodych ludzi (a nie jak jest obecnie) to moglibyśmy też mieć regularny rozpie**ol na ulicach. Choć nie da się zaprzeczyć, że poczucie jakiejś tam etnicznej wspólnoty wpływa istotnie na tę pewność siebie rozrabiaków.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
http://www.youtube.com/watch?v=rhUE2tg9igg
Ciekawy film o islamie, m.in. przedstawione są mało znane fakty z życia Mahometa, które ułatwiają zrozumienie charakteru tej religii.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
równie dobrze możemy wybrać kilka ładnych kwiatków z Nowego i Starego Testamentu...
tylko co to ma wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
równie dobrze możemy wybrać kilka ładnych kwiatków z Nowego i Starego Testamentu...
tylko co to ma wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością?
Mógłbyś przytoczyć jakieś kwiatki z Nowego Testamentu?
Tu coś bardziej wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością.
http://www.euroislam.pl/index.php/2010/ ... e-religii/
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
http://www.pkwp.org/news/2011/egipt_kop ... w_europie/
Cytat:
5.01.2011 Egipt/Europa: Koptowie czuja się zagrożeni atakami muzułmanów także w Europie
Egipscy chrześcijanie czują się zagrożeni nie tylko w swej ojczyźnie. Również kilkumilionowa diaspora otrzymuje w ostatnich dniach pogróżki od islamskich terrorystów. Dzieje się tak w zasadzie we wszystkich krajach zachodnich, w których żyją egipscy emigranci, przede wszystkim we Francji, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Holandii, Austrii i Niemczech. Terroryzm jest tu w istocie narzędziem misyjnym. Islamscy fundamentaliści stawiają bowiem chrześcijanom ultimatum: albo przyjmiecie wiarę Mahometa, albo zginiecie jak Koptowie w Aleksandrii.
Koptyjska diaspora żyje zatem w atmosferze strachu. Tym bardziej, że 7 stycznia b.r. będzie ona świętować Boże Narodzenie, co budzi obawy przed kolejnymi zamachami. Koptowie we Włoszech postanowili jednak zademonstrować swą odwagę. Na przyszłą niedzielę zapowiedzieli manifestację w centrum Rzymu (Piazza della Repubblica). Zwierzchnik prawosławnych Koptów w tym kraju, bp Barnaba El Soryani, wyraził nadzieję, że w demonstracji wezmą udział również włoscy politycy, a także reprezentanci innych Kościołów i religii. Zastrzegł jednak, że nie życzy sobie obecności muzułmanów. (RV
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
proponuję IX krucjatę :P. W sumie strasznie bulwersujące jest to że w europie wszyscy mają być tolerancyjni, muzułmanie mogą sobie stawiać meczety itp i jest ok, ale jak tam postawić kościół to wara i półksiężyc na drogę. W myśl zasady ,, Jak Kali ukradnie krowe ro dobrze ale jak ktoś kalemu to źle"... :?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
z tego co mi wiadomo dwie krucjaty jeszcze trwają: ta w Afganistanie i druga w Iraku. I póki co Zachód ma więcej killów ;]
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
W Iraku już nie trwa, w afganistanie owszem, jednak jest to raczej krucjata ropna :)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Czas na dyskusje juz dawno minal...zreszta z tymi kozimi synami nie ma o czym polemizowac podobnie jak z roznej masci lewakami gloszacymi puste slogany o tolerancji i zyciu w harmonii ludzi roznych wyznan i kultur.Wole byc posadzony o rasizm ale przynajmniej bede zyc we wlasnym kraju z swoja rodzima kultura,moralnoscia i religa.Wiec powiem ze miejsce muzulmanow jest w krajach islamskich a nie chrzescijanskich :!:
Zachod juz za daleko zaszedl w imie tolerancji zas Wschod wciaz siedzi w okowach Sredniowiecza ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
w takim razie nie powinnismy się przejmować losem chrześcijan w krajach Bliskiego Wschodu- w końcu to ziemie muzułmanów. Tak samo nie ma co płakać za pogromami chrzescijan w Afryce- również co oni tam robią?! 8-)
Cytat:
z roznej masci lewakami gloszacymi puste slogany o tolerancji i zyciu w harmonii ludzi roznych wyznan i kultur.
najgorsi byli ci lewacy z XVI wiecznej Polski ;/ wszędzie palono odmieńców, a u nas?! jednego ateistę tylko :(
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
w takim razie nie powinnismy się przejmować losem chrześcijan w krajach Bliskiego Wschodu- w końcu to ziemie muzułmanów. Tak samo nie ma co płakać za pogromami chrzescijan w Afryce- również co oni tam robią?! 8-)
Zostali glaco, zostali na swoim;) Czyżbyś świadomie prowokował do dyskusji, bo może uważasz że historia tamtych rejonów rozpoczyna się od VII wieku n.e.? Nie sądzę byś nie wiedział podstawowych rzeczy z historii starożytności ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
skoro oni zostali na swoim to co powiemy o chrześcijanstwie w Europie..? albo lepiej- o Słowianach w Europie. Dlaczego te brudasy i kozie brody nie mogli zostać u siebie, tam gdzieś pod Uralem ;)
oczywiscie, że kpię, ale kpię z takich tekstów jak 'Nie dla Islamu w Europie' czy innych nieśmiesznych żartów ignorantów co rozdają ulotki straszące nas Polaków przed muzułmańską kolonizacją :lol: . W ten sposób nastepuje tylko eskalacja, radykalizacja postaw... Nic dobrego z tego nie będzie jeśli 'oswieceni' Europejczycy zaczną naśladować Muslimów, o których zielonego pojęcia nie mają poza ujęciami z telewizji.
co gorsza jesli będą już mieli do czynienia to z uchodźcami z państw, które przez naszą ignorancję zamieniły się w piekło.
Od ludzi, którzy dorastali w takich warunkach jak wojna (Czeczenia, Irak itd) będziemy oczekiwać normalnych, zdrowych zachowań jeśli z powodu tego, że w ich kraju narobilismy burdelu lub nie zapobieglismy temu- zaczna szukac u nas schronienia?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Wiec niechaj szukaja schronienia u swych islamskich braci a nie u nas ;) Ja ich wcale nie zapraszalem w gosci do Europy.Jako turysci prosze bardzo lecz jako osiedlency to nie na ten kontynent ;)
Europejczycy jakos sie nie pchaja z osiedlaniem sie posrod muzulmanow w ich panstwach ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez Eutyches
Zostali glaco, zostali na swoim;) Czyżbyś świadomie prowokował do dyskusji, bo może uważasz że historia tamtych rejonów rozpoczyna się od VII wieku n.e.? Nie sądzę byś nie wiedział podstawowych rzeczy z historii starożytności ;)
Ależ szacowny Eutychesie, Chrześcijaństwo to również element "napływowy" na tych obszarach ;) , ale takie cofanie się w czasie prowadzi do nikąd, więc z góry licytację można przerwać :)
Cytat:
Zamieszczone przez Zając
Ja ich wcale nie zapraszalem w gosci do Europy.
No Polska nie zapraszała, ale takie Niemcy Turków jaknajbardziej. Albo Francuzi, Ci się sami wpierw wybrali w gości do Algierii. Ciekawa sprawa z Hiszpanami. Najpierw Muzłmanie odwiedzili ich przodków, potem z rewizytą wybrali się sami Hiszpanie do Maroka. I jeszcze tam siedzą! :)
Sprawa jest raczej prosta. Muzułmanie w Europie powinni stosować się do prawa kraju w którym żyją.
A propos innych kultur, pamiętacie może ten incydent z Sikhem na polskim lotnisku? Zmuszono go do zdjęcia turbanu, choć to podobno dla Sikha zniewaga. W sumie ciekawa sprawa jak postępować w takich sytuacjach.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Troche latam po Starym Kontynencie i podczas kontroli gdy jestem proszony o zdjecie medalika(krzyzyka) nie protestuje i wcale nie czuje sie dyskryminowany pod zadnym wzgledem.Procedury bezpieczenstwa sa najwazniejsze i dotycza WSZYSTKICH :!:
Zreszta zaproponowanu temu hindusowi kontrole w miejscu odosobnionym na ktora sie tez nie zgodzil...wiec zawrocenie takiego goscia z odprawy jest logiczne i niechaj nie podnosi rabanu ze mu SG krzywde wyrzadzila ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
A propos innych kultur, pamiętacie może ten incydent z Sikhem na polskim lotnisku? Zmuszono go do zdjęcia turbanu, choć to podobno dla Sikha zniewaga. W sumie ciekawa sprawa jak postępować w takich sytuacjach.
Tak jak w kazdej innej - przyjezdzasz do innego kraju, to musisz sie dostosowac, nie podoba sie - nikt nie potrzebuje tutaj sikhow.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez Aquila
Tak jak w kazdej innej - przyjezdzasz do innego kraju, to musisz sie dostosowac, nie podoba sie - nikt nie potrzebuje tutaj sikhow.
Rozumiem, że gdyby ten Sikh był obywatelem PL to powien się czy prędzej wyprowadzić? :roll:
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Baal-Melkart
Szlachetny, ale takie cofanie jest jak najbardziej na miejscu w tym wypadku i lepiej tłumaczy, to co spotyka tamtejszych chrześcijan. Jeżeli chodzi o Koptów o Czcigodny, nie jest to ludność napływowa, dlatego dla muzułmanów stanowią problem niewygodny od momentu ich wkroczenia na tamtejsze ziemie....Podobnie ma się z kościołami syryjskimi itp....Chrześcijaństwo przyjmowała ludność zamieszkująca tamte tereny, często lepiej rozumiejące idee chrześcijaństwa nim by się tzw. Zachodowi wydawało, więc wędrówka w przeszłość jest jak najbardziej na miejscu...Jeżeli się mylę, to cóż, nie ma osób nieomylnych, a ten co nie szuka i nie zadaje pytań to się nigdy nie pomyli :D
Co do reszty zgadzam się w stu procentach.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Tak jak w kazdej innej - przyjezdzasz do innego kraju, to musisz sie dostosowac, nie podoba sie - nikt nie potrzebuje tutaj sikhow.
A gdyby chrześcijance jakiejś kazali muzułmanie w jakimś Iranie czador założyć, to by od razu było darcie, że brudasy, barbarzyńcy i w ogóle ;)
Uprzedzając ewentualne insynuacje- nie czytuję GW i nie posiadam poglądów lewicowych.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez zajac
Europejczycy jakos sie nie pchaja z osiedlaniem sie posrod muzulmanow w ich panstwach ;)
To Polacy nie mogą do USA jeździć, bo oni się do nas zbytnio nie pchają. :D
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Widze ze nalezysz do tej grupy ludzi wierzacych ze wyjazd do USA to spelnienie marzenia zycia :lol: ;)
Wracajac do tematu to uwazam ze nalezy troszke inaczej traktowac,w kwesti osiedlenczej,muzulmanow w Hiszpanii,Rosji,Polsce i w krajach bylej Jugoslawii-badz co badz zamieszkuja oni te tereny od setek lat ;)
Wspolczesnej wedrowce Nomadow do Europy trzeba postawic prawno-finansowa tame ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez Eutyches
Szlachetny, ale takie cofanie jest jak najbardziej na miejscu w tym wypadku i lepiej tłumaczy, to co spotyka tamtejszych chrześcijan. Jeżeli chodzi o Koptów o Czcigodny, nie jest to ludność napływowa, dlatego dla muzułmanów stanowią problem niewygodny od momentu ich wkroczenia na tamtejsze ziemie....Podobnie ma się z kościołami syryjskimi itp....Chrześcijaństwo przyjmowała ludność zamieszkująca tamte tereny, często lepiej rozumiejące idee chrześcijaństwa nim by się tzw. Zachodowi wydawało, więc wędrówka w przeszłość jest jak najbardziej na miejscu...Jeżeli się mylę, to cóż, nie ma osób nieomylnych, a ten co nie szuka i nie zadaje pytań to się nigdy nie pomyli :D
Zauważ Eutychesie, że nie pisałem o chrześciajanach a o Chrześcijaństwie. Te było religijną nowinką, która z czasem wyparła dawne kulty (również przy wsparciu państwa). Później rolę atrakcyjnej religi przęjął Islam, na który przechodziła ludność miejscowa. Jak wiemy nie cała. Ciekawi mnie natomiast kwestia podboju arabskiego. Dokładnie rzecz biarąc stosunków ilościowych. Osobiście raczej wątpię by najazd arabski na Egipt doprowadził do sytuacji, w której ludność rdzenna stała się mniejszością. Jednak trochę słabo się w tej kwestii orientuję, więc raczej pytam niż twierdzę.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez zajac
Widze ze nalezysz do tej grupy ludzi wierzacych ze wyjazd do USA to spelnienie marzenia zycia :lol: ;)
Dla mnie jest i co, nie mogę? ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Tak ujmując problem, nie zostaje nic innego, jak przyznać ci rację; co do stosunków ilościowych Arabów, jak się to odbywało, jak wyglądał podbój, bo było inaczej niżby chcieli wierzyć niektórzy apologeci tamtych czasów ;) ... ale to już inny temat. :D
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez Baal-Melkart
Później rolę atrakcyjnej religi przęjął Islam, na który przechodziła ludność miejscowa. Jak wiemy nie cała. Ciekawi mnie natomiast kwestia podboju arabskiego. Dokładnie rzecz biarąc stosunków ilościowych. Osobiście raczej wątpię by najazd arabski na Egipt doprowadził do sytuacji, w której ludność rdzenna stała się mniejszością. Jednak trochę słabo się w tej kwestii orientuję, więc raczej pytam niż twierdzę.
Płw. Arabski - "kolebka" islamu nie był krainą zbyt ludną i najeźdźcy stanowili w podbitych krajach kilka procent populacji. Ale szybko dochodziło do asymilacji najeźdźców z ludnością miejscową, która przejmowała w dużej mierze religię proroka. Jeśli idzie o armię, która zajęła Hiszpanię to stanowili nią w całości Berberowie Tarika, a jednym z nielicznych nie-Berberów był jego zwierzchnik Musa ibn Nusair. Arabski szybko stał się językiem porozumiewania się licznych grup imperium arabskiego, a sam islam religią niezwykle atrakcyjną dla tubylców z zasadniczego powodu. Przyjmuje się, że ludność miejscowa przechodziła na islam z powodu chłodnej kalkulacji. Jako chrześcijanie wszelkiego autoramentu musieli płacić dżizję, którego uiszczanie gwarantowało wolność kultu. Gdy z czasem dorzucono podatek gruntowy - charadż, przy swej religii zostawali tylko najbardziej gorliwi, najczęściej mieszkańcy miast, a konwertyci, najczęściej chłopi, jako muzułmanie zwolnieni byli automatycznie od dwóch uciążliwych dla kieszeni podatków.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Zamieszczone przez Ouroboros
Płw. Arabski - "kolebka" islamu nie był krainą zbyt ludną i najeźdźcy stanowili w podbitych krajach kilka procent populacji. Ale szybko dochodziło do asymilacji najeźdźców z ludnością miejscową, która przejmowała w dużej mierze religię proroka. Jeśli idzie o armię, która zajęła Hiszpanię to stanowili nią w całości Berberowie Tarika, a jednym z nielicznych nie-Berberów był jego zwierzchnik Musa ibn Nusair. Arabski szybko stał się językiem porozumiewania się licznych grup imperium arabskiego, a sam islam religią niezwykle atrakcyjną dla tubylców z zasadniczego powodu. Przyjmuje się, że ludność miejscowa przechodziła na islam z powodu zimnej kalkulacji. Jako chrześcijanie wszelkiego autoramentu musieli płacić dżizję, którego uiszczanie gwarantowało wolność kultu. Gdy z czasem dorzucono podatek gruntowy - charadż, przy swej religii zostawali tylko najbardziej gorliwi, najczęściej mieszkańcy miast, a konwertyci, najczęściej chłopi, jako muzułmanie zwolnieni byli automatycznie od dwóch uciążliwych dla kieszeni podatków.
O właśnie, dzięki za słowa wyjaśnienia. Zresztą kwestia obciążeń podatkowych plus religijne urazy w chrześcijaństwie, sprzyjały ekspansji Kalifatu na obszary Bizancjum.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Warto zaznaczyć, że chrześcijaństwo tak od razu nie zniknęło/nie stało się mniejszością na terenach podbitych przez Arabów. W Egipcie duży wpływ na zdobycie przewagi przez Islam miały brutalnie tłumione powstania Koptów w IX i X w. a także represyjna polityka Al-Hakima. Na terenach takich jak współczesny Liban chrześcijanie jeszcze stosunkowo do niedawna stanowili większość, podobnie jak w wielu innych pomniejszych regionach szeroko pojętej Syro-Palestyny. W średniowieczu miasta takie jak Antiochia czy Jerozolima miały mulikulturowy i multireligijny charakter i muzułmanie niekoniecznie w nich dominowali.
Ciekawe jest, że o ile Islam wobec tzw. ludów księgi był tolerancyjny to zoroastryzm czy hinduizm zwalczał bez litości. Zdobywcy tacy jak Mahmud z Ghazny dokonywali ludobójstwa i zniszczeń na szokującą nawet jak na średniowiecze skalę.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Skoro offtop, to się przyłączę :) Wspomniane przez Baala i innych reperkusje na tle religijnym w V wieku miało katastrofalne skutki w przyszłości gdy doszło do ekspansji muzułmańskiej... Rozdźwięk pomiędzy kościołami uznającymi Sobór Chalcedoński, a nie uznający jego nowych ustaleń, przełożył się na zwykłych wiernych nie związanych z polityką i teologicznymi dysputami...Wystarczy powiedzieć że wspomniany wcześniej Egipt to w większości byli wyznawcy teologii Eutychesa, i im podobnych w swoim wydźwięku, które miały trwałe podwaliny w teologii i Piśmie Świętym...Z kolei polityka władców Bizancjum nie sprzyjała kompromisowi i gdy wojska arabskie wkraczały na ziemie Egiptu ludność miejscowa, powiedzmy że Koptowie traktowała ich przyjaźnie...Wystarczy powiedzieć że ostatni z wielkich ojców chrześcijaństwa uznawany przez katolicyzm i prawosławnych- teolog itp. uznał islam za herezję podobną do innych, jakich nie brakowało w ówczesnym chrześcijaństwie...To tak w ogromnym skrócie, jest cała literatura na temat podejścia do spraw religijnych w wiekach V- VII, gdzie niestety ludzka nienawiść i chęć bycia u władzy uczyniła ten rejon w konsekwencji, tak podatnym na wpływy zewnętrzne. A może nowy temat wydzielić? Co na to moderator Agory? ;)
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
kpię z takich tekstów jak 'Nie dla Islamu w Europie' czy innych nieśmiesznych żartów ignorantów co rozdają ulotki straszące nas Polaków przed muzułmańską kolonizacją .
Ale co cię właściwie w tym śmieszy?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Ocena islamu przez klasyka.
“Jakże ohydną klątwą jest islam dla swego ludu. Prócz fanatyczności, która w człowieku jest równie groźna jak hydro-fobia w psie, istnieje w niej też ta straszna fatalistyczna apatia. Jej efekt jest widoczny w wielu krajach. Bezład obyczajowy, lenistwo w rolnictwie i handlu, oraz brak ochrony własności prywatnej istnieje wszędzie, gdzie żyją lub rządzą wyznawcy Proroka.
Zdegradowana zmysłowość pozbawia ziemskiego życia zarazem uroku jak i wyrafinowania, a życia pozaziemskiego godności i spokoju. Fakt iż w prawie islamskim każda kobieta musi być własnością jakiegoś mężczyzny, który ma nad nią władzę absolutną, czy to jako córka, żona czy kochanka, zapewne opóźni ostateczny kres niewolnictwa, póki islam nie przestanie być siłą wśród ludzi.
Pojedynczy muzułmanie może i wykazują się nadzwyczajnymi umiejętnościami, ale wpływ tej religii paraliżuje rozwój społeczny, tych którzy są jej wyznawcami. Nie ma na świecie bardziej zacofanej i reakcyjnej siły aniżeli islam. Z dala od umiaru religii kontemplacyjnej, islam jest religią bojową, narzucającą się. Już wychowała wielu bojowników w centralnej Afryce, i gdyby nie to że chrześcijaństwa chroni silna zbroja nauki ścisłej, tej samej nauki, przeciwko której kiedyś z takim uporem walczyło, to cywilizacja europejska zapewne by upadła, niczym upadł sam starożytny Rzym.”
Winston Churchill ”Wojna nad rzeką”, Tom II, strona 248-50 Londyn, 1899
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Akurat Pan W. Churchil nie jest obiektywnym źródłem informacji. On był w Afryce po to, aby utrwalać status posiadania kolonialnego W.Brytanii. Widać u niego traumę po kłopotach jakich Anglicy doświadczyli w Sudanie ( Powstanie Mahdiego)... Pewna chrześcijańska prawda mówi: „nie sądź abyś sam nie był osądzony”. Żeby kogoś choć próbować osądzać, trzeba najpierw tego kogoś poznać. Pojedź człowieku jeden z drugim do Emiratów, Izraela, Libanu, Turcji czy Bośni (tak drodzy Polacy i Słowianie – właśnie SŁOWIANIE to druga grupa etniczna w Europie jeżeli chodzi o liczbę wyznawców islamu „w swoich szeregach” – po Turkach, Albańczycy są dopiero na trzecim miejscu). Zamiast siedzieć przed kompem proszę pojedźcie, poznajcie mieszkańców (ale nie sklepikarzy jeno tylko, bo oni są nastawieni na zysk i raczej nigdy szczerze nie okażą jacy są naprawdę… ;) ) i wtedy, bez islamofobii – bo jak każda inna fobia jest to najzwyczajniejsza w świecie choroba i objaw kompleksów – niech każdy sobie odpowie sam: czy islam i muzułmanie to faktycznie „zło wcielone”??... Ktoś powie, że mając swoje bujne gastarbaiterskie doświadczenia z Anglii, Holandii, Niemiec poznał tych „brudasów”. To ja odpowiem – ok. ale owe „brudasy” produkują 20 – 30 procent PKB w tych krajach.. i nie są to jak pisała pani Oriana F. niechcianymi emigrantami. Zachód ich zachęcał do przyjazdu, bo gdyby nie oni, nie miałby de facto kto tam pracować. A co do wyrazu „brudasy” – popatrzcie jak wielu Polaków na Zachodzie również zasługuje na ten epitet. Muzułmanie są hermetyczni? Nie podlegają „trendom”? Kobiety chodzą w chustach? Zaraz zaraz, ale to jest zarzut?? Że są na tyle pewni swoich zasad etycznych i tradycji, że nie chcą ich zmieniać? I powiem, że wcześniej czy później w Polsce będzie to samo. Dzieci coraz mniej, ludzi starszych tymczasem coraz więcej. Ktoś będzie musiał na Was pracować i Was utrzymywać – tak, jak to się obecnie dzieje na Zachodzie. A czy będą to muzułmanie czy konfucjaniści z Chin to już inna para kaloszy. Ale spokojnie, na pewno dbający o „czystość” rasy i religii znajdą mrożące krew w żyłach przykłady okrucieństw i prymitywizmu Chińczyków, Hindusów czy Eskimosów. Po co? Aby ich wyrzucić z kraju :lol: Potem pozdychają z głodu bo za pięciu to robić im się na pewno nie będzie chciało :lol:
Wizerunek muzułmanów jaki rozpowszechniony jest u nas, to kontynuacją obrazów, jakie powstały dawniej. Mieszkańcy Europy swą wiedzę na temat religii muzułmańskiej czerpali z chrześcijańskich pism polemicznych, które w praktyce nie zawierały rzetelnej wiedzy, a pełno półprawd i mitów. Tak samo jest ze współczesną propagandą medialną. Z drugiej strony, historia Polski naznaczona była przewijającymi się, bezpośrednimi kontaktami ze światem islamu, które często nie były kontaktami pokojowymi. Z tego powodu muzułmanie postrzegani byli (i chyba dalej są) jako wrogowie, co nie sprzyjało tworzeniu ich prawdziwego wizerunku. Pewne wyjątki, które dawały w miarę prawdziwy obraz wyznawców islamu to obrazy podróżników i emigrantów politycznych w XVIII i XIX w (gen. Bem bo porażce Wiosny Ludów został osmańskim namiestnikiem Aleppo i muzułmaninem, Czajkowski – który stworzył Legion Polski w Turcji też przyjął islam, a jakie spojrzenie na muzułmanów miał Mickiewicz? A który to kraj wypowiedział Rosji wojnę w obronie Konfederacji Barskiej? I w kraju tym po dziś dzień w historiografii wojna ta jest zwana „Leh Muharebesi”, czyli Wojna Polska)
Obecny obraz islamu (głownie w mediach i głowach sporej części populacji) to stereotypy, postrzeganie ludzi jako prymitywnych (taa, cyfry póki co mamy „arabskie”, pierwsze tłumaczenia klasyków greckich były po arabsku, Renesans przyszedł do Europy z Granady), wojowniczych (to Irak przecież napadł na USA, używając sfałszowanych pretekstów rozpoczęcia działań bojowych – przebóg mnie to przypomina trochę Gliwice w sierpniu 1939 ), skłonnych do stosowania przemocy (obrazy w mediach okaleczonych kobiet muzułmańskich – idąc tym tropem poziom pedofilii w kulturze zachodniej winien prowadzić do wniosku, że jest to u nas norma społeczna), ..do tego zaś fanatycznie przywiązanych do swej religii (w Stambule ludzie dyskutują o islamie – bardzo często przy szklaneczce whisky). Tymczasem totalna indolencja naszych dziennikarzy pokazuje się nawet w używanym przez nich nazewnictwie. Wg nich „islamista” to fundamentalista i terrorysta islamski :lol: .. czyli mamy ich w Polsce ponad setkę jak mniemam!! :lol: bo „islamista” to nikt inny jak pracownik naukowy badający islam a nie psychopata z karabinem… Za tę kasę, którą otrzymują nasi dyżurni dziennikarze, redaktorzy i eksperci, powinni chociaż zainwestować w odpowiednie słowniki a nie w maryche ;)
Sumując – nie jest najistotniejsze czy to katolik, „islamista” czy arian, istotne jest czy to człowiek normalny czy idiota. I tyle.
-
Re: Islam - religia "pokoju", czy "wojny"?
Cytat:
Akurat Pan W. Churchil nie jest obiektywnym źródłem informacji.
Wskaż, gdzie się myli albo co przekręca. Poza bełkotem bez większej treści nic nie napisałeś.
Cytat:
Pewna chrześcijańska prawda mówi: „nie sądź abyś sam nie był osądzony”.
No pięknie. Nie sądźmy nazistów i komunistów, bo jeszcze nas osądzą.
Cytat:
Pojedź człowieku jeden z drugim do Emiratów, Izraela, Libanu, Turcji czy Bośni
Do Izraela? Może do USA? Liban też jest krajem gdzie znaczną część populacji stanowią chrześcijanie. Turcja to też nie tylko Stambuł ale i Anatolia z praktyką mordów honorowych. A może do Pakistanu? Ostatnio dziesiątki tys demonstrowało przeciw nowelizacji ustawy o bluźnierstwie za pomocą której wykańczają chrześcijan. Sam pomysłodawca został z miejsca rozwalony.
Cytat:
To ja odpowiem – ok. ale owe „brudasy” produkują 20 – 30 procent PKB w tych krajach..
No pięknie. Masz oczywiście na to kwit? Ludność stanowiąca 10-20% populacji wytwarza 20-30% PKB. Siedząc na socjalu albo sprzedajac arbuzy?
Cytat:
bez islamofobii – bo jak każda inna fobia jest to najzwyczajniejsza w świecie choroba i objaw kompleksów
Podobnie jak poprawnośc polityczna. Ale akurat Islamofobia to przejaw zdrowego rozsądku. W przeciwieństwie do postawy którą prezentujesz.
Cytat:
Zamiast siedzieć przed kompem proszę pojedźcie, poznajcie mieszkańców
Zamiast oceniać nazistów zapiszmy się do ich organizacji i podziałajmy trochę. Wtedy dopiero oceniajmy. A tak w ogóle to nie rzeba nigdzie jechać bo normalnymi muzułmanami są nasi Tatarzy. Którzy się kształtowali pod wpływem wartości europejskich. Ale i w Bośni i u nas zaczyna sie pranie mózgu przez gości znad zatoki z kieszeniami petrodolarów. Kwestia czasu kiedy będą to tacy sami zawodnicy jak szaleńcy w AS czy Pakistanie.
Cytat:
są na tyle pewni swoich zasad etycznych i tradycji, że nie chcą ich zmieniać?
Te zasady zakładają nierówność, segregację i rasizm. To że są jacyś szaleńcy którym to pasi, to tylko powód do niepokoju. Wątpliwości nie odczuwają tylko fanatycy.
Cytat:
wcześniej czy później w Polsce będzie to samo. Dzieci coraz mniej, ludzi starszych tymczasem coraz więcej. A czy będą to muzułmanie czy konfucjaniści z Chin to już inna para kaloszy.
To ja wole konfucjonistów. Choć mam nadzieję, ze znajdzie się rząd który ułatwi osiedlanie choćby Polakom ze wschodu.
Cytat:
Obecny obraz islamu (głownie w mediach i głowach sporej części populacji) to stereotypy, postrzeganie ludzi jako prymitywnych
Nędza w krajach muzułmańskich i fanatyzm muzułmanów to fakt nie stereotyp. To że 40% studentów na uczelniach wyższych w WB popera zabijanie dla allacha a prawie połowa imigrantów nie chce się integrować ze społeczeństwem wysp to też fakt. Stereotypami posługujesz się ty. I gadasz bzdury przy okazji.
Cytat:
(taa, cyfry póki co mamy „arabskie”, pierwsze tłumaczenia klasyków greckich były po arabsku, Renesans przyszedł do Europy z Granady),
Cyfry są hinduskie. A a muzułmańskim pochodzeniu renesansu to najlepiej świadczy jego nazwa. Największy wpływ na nastanie renesansu to mieli muzułmanie przez to że zniszczyli cywilizację bizatyjską i wielu uczonych uciekało przed nimi w głąb Europy. A od tych tłumaczeń to już się nudno robi. W Bizancjum to nic nie mieli? Od muzułmanów pożyczali?