-
Przewodzenie stadu ma swe przywileje, nie wiem czy Świt z nich skorzystał. Jeśli tak, to oczywiście będziesz mogła zatrzymać źrebaka Aratheno. Choć wątpię by pozwolono Ci go wywieźć poza Bretonnię rzekła Liothannea. Trzeba by wymyślić jak ogrzać wodę, by można było bezpiecznie napoić nasze wierzchowce. Strumień za zimny by wprost z niego mogły pić. Uzupełnijcie też swe zapasy wody w bukłakach, jeśli je posiadacie. Ugasimy swe pragnienie winem zanim woda w bukłakach cieplejsza się zrobi, tylko obmyję swe ręce wstała po skończonym posiłku i ruszyła do strumienia.
Thilbaut podszedł do Anny. Giermek musiał chyba sporo przed świtem wstać, by zdążyć go tak dokładnie wyczyścić i jeszcze nazbierać chrustu na ognisko.
-
Arathena
Woda nie musi być ciepa a ino letnia. Musimy wykopać dół i wlać do niego wody. Potem rozgrzać kamienie w ognisku i wrzucić je gorące do rowu z wodą... to powinno wystarczyć by im nie zaszkodziła.
Mnie i tak nigdy nie będzie wolno dosiadać takiego konia., Ale dziękuje Ci Pani... Uśmiechnęła się.
-
Alessio
Dlaczego nie wolno by Ci dosiadać takiego konia Aratheno ? - spytał ją ożywiając się nieco
-
Christophe Leroy
Tak pani, znam... Lecz nie czas teraz na opowieści, wszak czas nas nagli - odpowiedział, po czym zaczął dojadać do końca ryby.
-
Arathena
Spojrzała na ogiera Elfki.... Nigdy nie będę już w oczach moich rodaków kimś.... Nie dokończyła myśli... troszkę zasmucona.... Tylko nieliczni mogą poszczycić się wysokim urodzeniem.
Co sądzisz o moim pomyśle by konie napoić ciepłą wodą? Spojrzała na Elfkę, ale w jej wzroku nie było żadnej zawiści.. można w nich było raczej zobaczyć zafascynowanie i możliwe że też troche zazdrości, ale takiej pozytywnej...
-
Alessio
Spojrzał na nią ze współczuciem, po chwili nachylił się do niej i wyszeptał cicho - Mi tego nie musisz mówić....
-
Pomysł dobry, tylko czym ten dół wykopać? odpowiedziała zagadnięta.
-
Anna de Loiret
Gdy jej ukochany konik do niej podszedł, zapomniała o wszystkim innym, nie odpowiedziała też nic giermkowi. Zaczęła głaskać Thilbauta po głowie, szyi, kilka razy go też ucałowała, śmiejąc się przy tym radośnie.
-
Arathena
A choćby i kijami i kamieniami nie może być za głęboki. Powinien być raczej płytki i dość szeroki. Proponuje by jedni zaczęli kopać a inni znajda płaskie kamienie. Te szybciej się nagrzeją.
OD MG
+5 PD
-
Zatem ja ruszę kamieni odpowiednich szukać odrzekła i poszła z powrotem w kierunku strumienia.