Vito
Pokaż te plany. gdy otrzyma plan magazynu i nic na nim podejrzanego nie zobaczy to sprawdza pergamin pod światło, kierując go w stronę słońca, by upewnić się że nikt przypadkiem niczego z niego nie wymazał.
Wersja do druku
Vito
Pokaż te plany. gdy otrzyma plan magazynu i nic na nim podejrzanego nie zobaczy to sprawdza pergamin pod światło, kierując go w stronę słońca, by upewnić się że nikt przypadkiem niczego z niego nie wymazał.
Rhen
Sprawdzę czy ich tu nie ma przypadkiem. - Wchodzi do pomieszczenia mieszkalnego. Jeśli znajdują się tam jacyś nie znani mu strażnicy to mówi - Czy jest tu jakiś Henry, Jan, Eric czy Herman?
Falmir:
Zgoda. Zatem ruszam do magazynu. Potem krzyknął do Rhena Rhenie, widzimy się koło kwatermistrza za godzinę, daj znać, jak coś znajdziesz.
Edward
To nie, ale przyznać muszę iż dobrze piczy dajesz, aaahahahaha! Pirat wyszedł po tym z komnaty...
Dan:
U mnie czysto! - rozległ się głos, zaraz po nim nastąpiła kolejna, podobna wiadomość, po czym magowie wraz ze strażnikami poszli za Tobą..
Nie mamy pojęcia co to za człowiek. Zapewne obywatel miasta. Sprawdźmy jeszcze te odnogi i wracajmy. Ty oraz paru trzech strażników pójdzie ze mną. Ty kapitanie podążysz z magiem Hyglasem - powiedział Vatras.
Oczywiście, wielebny. Ruszajmy - odparł kapitan i ruszył ku prawej odnodze, wy zaś ruszyliście w lewą. Widzisz kolejne, stare rusztowania, oraz stare klatki i sporo cel dla więźniów.. Zapewne była to jedna z mieszkalnych części tejże kopalni. Część z tych cel była wykuta w ścianie jaskini, inne zaś były "dobudówkami" z kamiennych cegieł, tworzących prowizoryczne budynki, a część więźniów zapewne musiała siedzieć w klatkach...
Przeszukajcie cały teren. Ja przypilnuje wejścia na wypadek, gdyby czarny mag bądź coś innego postanowiło tu wrócić - wydał polecenie mag wody.
Vito:
Plan budynku nie pokazuje ci nic więcej niż to co teraz ujrzałeś.
Rhen:
A jest i nawet dwóch Janów! - odkrzyknął ci jakiś żołnierz zasiadający w rogu koszar kończący swoje śniadanie wraz ze swoimi towarzyszami.
Falmir:
Po kilku minutach dotarłeś do drugiego magazynu. Żołnierzy kręci się tu całkiem sporo. Czy to zwykli knechci, czy wyższi rangą wojacy. Trudno będzie tu wyłapać któregoś z tych strażników.
Edward:
I znowu ktoś sie gapi na Ciebie jak na idiotę. Tym razem jest to Bromor i ochroniarze zamtuzu. Czyżbyś z czymś przesadził?
Vito
Kurna, nic tu nie ma... Kto dokładnie jest w posiadaniu kluczy do magazynu? Nie zgubił nikt klucza w ostatnim czasie, nie oddawał do ślusarza? spytał oddając plan kwatermistrzowi.
Falmir:
Rozgląda się na knechtów, szukając ich "przywódcy". Po czym w końcu podchodzi do jednego z lepiej "uzbrojonych" Witam. Ty tu rządzisz?
Dan
"Przeszukaj teren" - ta jasne, czyli Wy chłopaki babrajcie się w gównie a ja postoję i pokontempluję....,ehh, ale nie mam zamiaru skończyć jako bryła lodu,oj nie..... - pomyślał po czym w milczeniu począł wykonywać polecenie Vatrasa
Rhen
Jeden z was nie jest przypadkiem ochroniarzem magazynu w porcie?
Edward
Co się gapicie, zapłaciłem, zachędożyłem i idę się napić, jakiś problem? Spytał wpatrujących się w niego ludzi.