-
Alda i Aurelia
Po trzech dniach galopowanie poprzez step, znów wieczorem rozbiłyście obóz, dziś niestety Aldzie nie dopisało szczęście podczas polowania, kiszki biednej koczowniczki grają marsza na widok tego jak Aurelia raczy się serem, suszonym mięsem i nieco wodnistym winem
-
Alda
Wzięła się za czyszczenie swojego konia, robiąc to wyraźnie nadto energicznymi i nerwowymi ruchami. Miałam jej się odwdzięczyć, upolować coś, i co kurwa? Sama chuja mam, znowu. Jebane szczęście...
-
Aurelia
Westchnęła lekko widząc zachowanie Aldy,podeszła do niej i powiedziała łagodnie - Chodź,zjesz ze mną....
-
Alda
No kurwa wiedziałam że to zrobi - pomyślała przewracając oczami i siadając razem z Aurelią, oraz częstując się jej jedzeniem. Unikała jej wzroku, znów duma ucierpiała... Wydawała się całkowicie skrywać za swymi czarnymi włosami, zasłaniającymi połowę jej twarzy.
-
Aurelia
Widząc co robi Alda,delikatnie odgarnęła jej włosy - Dlaczego chowasz takie śliczne oczy....- spojrzała jej w nie,uśmiechnęła się przyjaźnie i znów wróciła do jedzenia
-
Alda
Za dużo zła w sobie kryją by i ciebie nim kalały - odparła ponuro.
-
Aurelia
Westchnęła i pokręciła głową ze zrezygnowaniem - Znowu gadasz od rzeczy,są cudowne,tylko radości mi w nich brakuje,i pozwól że to ja będę decydowała co mnie będzie "kalało" a co nie....
-
Alda
Ta radości... Ciekawe. Pomyślała nic się nie odzywając już w tym temacie. Gdy skończyły jeść, powiedziała swoim dość szorstkim tonem - połóż się na brzuchu Aurelio.
-
Aurelia
A co,masz dla mnie jakąś niespodziankę? - powiedziała uśmiechając się do niej czarująco i nie czekając na odpowiedź położyła się na brzuchu,dłoniami przysłaniając oczy,nie zwróciła uwagi na szorstki ton bowiem przez te kilka dni które spędziły ze sobą w podróży zdążyła się już do tego przyzwyczaić....
-
Alda
Co ja odpierdalam, pewnie będę tego żałować. Norma, zawsze tak było, czas się przyzwyczaić do własnego pojebania umysłowego - pomyślała kucając przy Aurelii, najpierw zdejmując jej powoli buty, a potem klękając przy jej plecach. Zawinęła delikatnie jej koszulę oraz położyła swe dłonie na jej plecach, zaczynając je delikatnie masować.