Catherine
O kurwa,ale fatalnie się czuję....,oczywiście musi mnie już brać choróbsko.... - aż jęknęła z rana i nie przestając tulić Adele powoli wstała próbując rozprostować nogi....
Wersja do druku
Catherine
O kurwa,ale fatalnie się czuję....,oczywiście musi mnie już brać choróbsko.... - aż jęknęła z rana i nie przestając tulić Adele powoli wstała próbując rozprostować nogi....
Malcolm
Potrząsnął ramieniem Malacatha nic nie mówiąc, a ujrzawszy że się zbudził poszedł nad jezioro i delikatnie postukał palcami Ritę w ramię. Zbudź się, pani, już świta, musimy się zbierać. Rzekł łagodnie.
Kersijana
Ziewnęła..... Przepraszam, że spałam całą noc... Pani... zmrużyłaś choć na chwilę oko? Nie chciała ale musiała wstać... Pozbierała swoje rzeczy i przyniosła Elfce jej garderobę...
Może być trochę mokre to ubranie jeszcze. Całe szczęście słońce świeci, więc szybko wyschnie... Zjedzmy coś pani i za chwile osiodłam nasze konie. Kersi unikała wzroku Elfki.... Coś ją zawstydzało....
Catherine, Erilla, Kersijana:
Catherine mimowolnie kichnęła, na szczęście nie w Adelę, którą wciąż tuli do piersi. Dziewczynka zbudziła się jednak i zaskoczona, mrużąc oczkami spojrzała na swą opiekunkę, która odczuwać zaczyna osłabienie i ból głowy...
Lothiriel wzięła swe buty i płaszcz od Kersijany mówiąc - dziękuję, spałam i to całkiem dobrze, ty zaś nieco się szamotałaś, miałaś jakiś koszmar? Królowa dłonią skierowała twarz Noldorki w swą stronę, spoglądając do jej oczu.
Arstan:
Zauważyłeś, że Gryfy zostawili ogołocone ciało Hallbjorna na środku prowizorycznego obozu. Elrohir od rana wymachuje swym mieczem ćwicząc, trzeba przyznać że te wszystkie jego cięcia zadane w powietrze robią wrażenie, a także półobroty, przerzucanie oręża z jednej dłoni do drugiej oraz markowanie uderzeń. Chyba ciężko będzie mu te uszy ukrócić...
Malcolm, Malacath:
Ju... Już? Nie mam siły... Mruknęła Rita i zakasłała.
Catherine
Powoli postawiła ją na ziemię,delikatnie odwinęła "kokon" jaki zrobiła jej na włosach i zaczęła mówić z wyraźną chrypą - I jak spałaś mal....- chrząknęła kilka razy doprowadzając gardło do porządku - I jak spałaś maleńka?Wypoczęłaś? - po chwili odwróciła się i znów kichnęła - Cholera,jednak wzięło....ale to nic,tylko lekkie przeziębienie....
Catherine:
Cudownie mi się spało ale Cathy... Jesteś chora, biedactwo, to przeze mnie, otuliłaś mnie mocno sama będąc na deszczu, och Astreo, co ja narobiłam... Rzekła spanikowana Adela, łapiąc Twe dłonie.
Catherine
Głuptasku,to nic takiego,chodź no tu.... - przytuliła ją do siebie i ucałowała w głowę po chwili dodając - Z naszej dwójki to Ty gorzej wyglądasz hihi. Spójrz na swoje włosy,okropne,istna katastrofa....,dam Ci grzebień żebyś je rozczesała,pomogła bym Ci ale nie chcę Cię zarazić....
Malcolm
Ach, mówiłem, byś wróciła do obozu na noc, pani... Wziął kobietę na ręce, zawiniętą w kropierz i zaniósł do obozu. Posadził ją delikatnie, opartą o pień drzewa, uklęknął przy niej i dłonią dotknął jej czoła, by sprawdzić czy ma gorączkę.
Arstan
Ot sprawne to uszate bydle, szkoda że z łuku lub kuszy mi nie idzie strzelanie bo bym se tak poradził, w mieczu Mu nie sprostam, chyba trza będzie jakąś truciznę kupić albo podstępem dziada ubić co pomyślawszy pozbierał dobytek i szykuje się do dalszej drogi Ciekawe czy daleko jeszcze i gdzie w ogóle podążamy? Trza będzie tego ze święcącymi oczkami w drodze podpytać
Malcolm:
Po dotknięciu czoła Rity, poczułeś że jest rozpalona. Mówiła już wcześniej, że jest podziębiona a Ty w swej rycerskiej szlachetności pozwoliłeś spać jej całą noc na deszczu... Ja umieram? Jęknęła.
Arstan:
Po chwili wszyscy rycerze na komendę zaczęli zwijać obóz i zbroić się, oraz dosiadać koni. Nagle rycerz z czerwonymi oczami zdjął hełm i podszedł do Ciebie.
http://forum.totalwar.org.pl/attachm...tid=1375&stc=1
Wygląda na normalnego człowieka, gdyby nie ta poświata z oczu i fakt, że nie nosi żadnego zarostu co jest dziwne biorąc pod uwagę "modę" rycerzy. Jestem Archibald, wielki mistrz zakonu Gryfa, teraz możemy się zapoznać, skoro nic w nocy nie kombinowałeś. Żywię więc nadzieję, że będziesz naszym stronnikiem i przy okazji, pomożesz nam w rozmowach z Twym zakonem.