Blackhand, ze studentami prawa po godzinach nie kłóci się :D
Wersja do druku
Blackhand, ze studentami prawa po godzinach nie kłóci się :D
No to jak wy jestescie uwikłani w to to nie powinniscie brac udziału w glosowaniu...
Ale i tak nie zmieniam zdania ze to wina mechaniki gry i nie powinniscie odpowiadac za to.
Ale my nie mamy znaczenia. Chodzi o to, że pozostają Pop i Janker, którzy pewnie zagłosują za nami - nie z kolesiostwa, lojalności itp, ale po prostu znajomości zwyczajów i zasad.
No dobra nie doczytalem pierwszego posta :D
No widać że kłócenie się nie pomoże. :D
Mieliśmy nadzieje że da radę sobie darować te 500 monet i iść dalej, ale nie możemy Ci zabronić zgłaszać do kolegium. Tura idzie dalej, bo póki co nie zrobi to różnicy (choć Matisek powinien brać pod uwagę, że nasz wyrok może być unieważniony).
Mówiąc my mam na myśli Nas, króla Francji, cieszę się że Mefisto uznaję naszą koronę! :D
Jak będę miał chwilę to napiszę w temacie o nowym regulaminie, jak mi się wydaje, że powinno być. Tutaj to sobie możemy najwyżej przyjazne pogawędki prowadzić! :DCytat:
To wam się wydaje
Czyli 500 florenów dla matiska, tak? ;) Ja nie mam z tym żadnego problemu, chyba że Francja pozostawiła coś w zasięgu niemieckim i poniosłaby z mojej akcji jakieś szkody.
MG zadecydował i miał takie prawo. Inaczej niż mi samemu się wydawało, ale skoro regulamin jeszcze nie jest doprecyzowany w takich kwestiach, to MG decyduje jak jest i skoro w tej sytuacji zadecydował w ten sposób - jest to wiążące. Niezależnie od jakiegoś "prawa zwyczajowego". To regulamin jest podstawą, a nie to jak sobie wcześniej decydowali gracze. Takie jest moje obiektywne zdanie jako przewodniczącego Kolegium.
Prosiłbym cię mefisto, abyś nie powoływał się na bycie członkiem Kolegium, kiedy chodzi o sytuacje, które bezpośrednio cię dotyczą, bo w poszczególnych kampaniach absolutnie nic nie różni nas od reszty graczy ;) A jakiegokolwiek nadużycia uprawnień nie będę tolerował.
PS. Przeniosę tę dyskusję do tematu MG jak już będzie kontynuowana kolejka.
Jak wspomniałem powyżej - nie powołałem się dokładnie na swoje członkostwo. Chyba wyraźnie to zaznaczyłem, że chodzi o Popa i Jankera. Jako członek też mam prawo się odwoływać, bo właśnie nic mnie nie różni od innych graczy. I o jakichś nadużyciach nie ma mowy.
Regulamin jest podstawą, ale ta podstawa dostatecznie dobrze określa całą sytuację milcząc. Nie widzę tu pola działania dla MG.
w ramach tej przyjaznej pogawędki ;)Cytat:
Jak będę miał chwilę to napiszę w temacie o nowym regulaminie, jak mi się wydaje, że powinno być. Tutaj to sobie możemy najwyżej przyjazne pogawędki prowadzić! :D
nie da sie wszystkiego określić w regulaminie ,zdrowe czyli ocenienie sprawy z obu stron zawsze da sprawiedliwe rozwiązanie .
Ukarano Francję że bez jej wiedzy okręty przyłączyły sie do bitwy i nastąpiło twoim zdaniem zerwanie pona ,pomyśl jak ie twoja interpretacja daje podstawy do nadużyć skoro uważasz że przyłączenie sie floty do bitwy zgodnie z mechaniką gry do sojusznika zwłaszcza bez wiedzy gracza .Hipotetycznie chcesz zaatakować Francję ale nie chcesz czekać na zerwanie pona z, atakujesz Anglie z którą masz wojne i tak doprowadzasz że pokonane floty podpływają do fancuskich okrętów te przyłączają sie do sojusznika kiedy ponownie atakujesz flotę Anglika .Bęc Francja jest w stanie wojny jesteś stroną pokrzywdzoną możesz atakować Francję od razu .Czym zgrzeszył Francuz ja sie pytam? ;)
Markus, nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że pokonane floty nie mają zaprogramowanego ruchu w stronę sojuszników, więc raczej coś takiego nie powinno się zdarzyć. Poza tym, byłaby to odwrotna sytuacja - to nie sojusznicy atakują, sojusznicy się bronią. Na to jest punkt w regulaminie:
Więc pon nie byłby zerwany. A co do tego, że francuskie statki zostałyby zaatakowane, to trza było sobie brać sojuszników, którzy nie przegrywają. :DCytat:
g) Gdy państwo, z którym mamy PON (lub pomiędzy nami trwa okres nieagresji po zerwaniu paktów) chroni jednostki lub okręty swojego sojusznika, z którym mamy wojnę stawiając swoje jednostki obok nich, mamy prawo zaatakować jednostki naszego wroga, a fakt wzięcia udziału w bitwie jednostek frakcji, z którą mamy PON nie powoduje zerwania tych paktów.
I Matisek - jutro przeklikuje. Ja się nie wiadomo dlaczego o Twoją sprawę kłócę ze wszystkimi, a Ty jeszcze tury nie wstawiłeś? :evil:
a bo tak dyskutujecie, to chciałem jeszcze zaczekać, co z tego wyjdzie ;) Jutro będzie na 100%.
Z tym określeniem "bez wiedzy" to bym uważał, bo to Francuz podstawił swoje statki pod moje (uniemożliwiając mi ucieczkę), a następnie Anglik zaatakował. Tak wiem, morze jest dla wszystkich i Mefisto może stawiać statki gdzie chce. :) Może i zgoda na to, tylko nie mówcie mi, że to nie było specjalne podstawienie. ;)Cytat:
uważasz że przyłączenie sie floty do bitwy zgodnie z mechaniką gry do sojusznika zwłaszcza bez wiedzy gracza