Anna de Loiret
A wiesz, Aratheno, że ów giermek w przyszłości, dość niedalekiej, ma zostać zwolniony ze służby przez mego ojca i pasowany na rycerza? Urodziwy już jest... A jak stanie się rycerzem... Puściła oczko Arathenie.
Wersja do druku
Anna de Loiret
A wiesz, Aratheno, że ów giermek w przyszłości, dość niedalekiej, ma zostać zwolniony ze służby przez mego ojca i pasowany na rycerza? Urodziwy już jest... A jak stanie się rycerzem... Puściła oczko Arathenie.
Alessio
Obawiam się że Twój Pan na mnie swą uwagę skupi,hehe - odparł ponuro, szedł tak przez moment w milczeniu po chwili jak gdyby nagle się rozchmurzając i dodając - tak czy inaczej mam nadzieję że znajdziesz kiedyś swą prawdziwą miłość Christophe,tak jak i ja odnalazłem swoją Anię, ahh,cóż to za kobieta, ile ma wdzięku i uroku, jest taka piękna,mądra i czuła, a do tego ma złote serce, zaiste warto dla niej życie na szali położyć...
I me serce żywiej bije dla pewnego rycerza. Urodziwszego jeszcze nie spotkałam, ale służba Ojczyźnie ważniejsza od motyli, które na Jego widok czuję westchnęła królewska córka także się nieco rumieniąc. Może choć Tobie Aratheno będzie dane szczęścia zaznać.
Anna de Loiret
O! Jak on wygląda? Jakiego rumaka dosiada? I jak brzmi jego imię? Zaczęła wypytywać, nie mogąc pohamować ciekawości.
Arathena
Przyjazne spojrzenia Anny i Liothannei, oraz ich uśmiechy zawstydziły elfke... Ej, no dziewczyny przecie ja go nie znam..... Co nie znaczy, że nie mogę go bliżej poznać ... zachichotała....
To książę Tyrion, najbardziej znakomity z rycerzy Ulthuanu. Brak mi słów żeby oddać Jego urodę. Być może będziesz go mogła Anno osobiście poznać. Jeśli mój rumak za księcia może uchodzić wśród koni, to Jego za samego cesarza również zachichotała, choć głębszej czerwieni twarzy tym ukryć nie mogła.
Christophe Leroy
Gdy tylko będzie mógł to i na mnie ją skupi... I to na pewno - odparł trochę ponuro przypomniawszy sobie o Ważce, po czym po paru chwilach odparł już mu normalnym tonem - Kiedyś być może i odnajdę ją, czas pokaże. W każdym razie... życzę ci powodzenia z mym panem, bo pewno jeżeli pozwoli Ci o zabieganie o rękę Twej lubej to i wystawi Cię na próbę czyś godzien i czy zapewnisz bezpieczeństwo jego córce...
Arathena
Widząc zaczerwienienie Elfki.
Zapewne dla wszystkich zakochanych Ich wybranek jest Tyn Naj.... powiedziała z wyolbrzymioną powagą, ale i w żartobliwym tonie.
Anna de Loiret
Do Aratheny z uśmieszkiem - poznasz go bliżej na pewno, jeśli zechcesz. A chyba jest co poznawać... Z urody przypomina mojego kochanego Rolanda, jak byl młodszy... Ale wiesz, musisz go najpierw troszeczkę poprowokować, sprawdzić, jaki on jest, jak zachowa się w różnych sytuacjach, no i czy jest czuły!
Do Liothannei zaś wzdychając - och... Taki rycerz to marzenie każdej panny, z miłą chęcią bym go poznała! Ach żeby taki wojownik walczył na turnieju wykrzykując me imię... Ale... To tylko marzenie. Uśmiechnęła się nieco.
Arathena
O już prowokowałam... choć nieświadomie i niechcący.... Ale....... przerwała nagle i stała się troszkę poważna... Przepraszam obiecałam coś i nie mogę powiedzieć. nic ponadto