Rehlynn
Gówniana, ale to nie znaczy, że będziemy się nudzić. Ciekawi mnie ile jeszcze nas będzie w drużynie. Teraz przynajmniej można trochę spocząć, pewnie dla każdego to był ekscytujący dzień.
Wersja do druku
Rehlynn
Gówniana, ale to nie znaczy, że będziemy się nudzić. Ciekawi mnie ile jeszcze nas będzie w drużynie. Teraz przynajmniej można trochę spocząć, pewnie dla każdego to był ekscytujący dzień.
Alda
Chciałam po prostu dać ci trochę przyjemności... A że idiotka ze mnie to wyszło jak wyszło - rzekła ocierając łzy i przytulając do siebie Aurelię. Co dziwne, spróbowała także się serdecznie uśmiechnąć...
Aurelia
I dałaś....- odwzajemniła uśmiech wtulając się w nią mocniej - No za nic jej nie rozgryzę....,ale dawno nikt tak nie odwzajemnił mi okazanej dobroci
Dagoth:
Uścisnął dłoń Morghara i usiadł na swoje miejsce - No cóż... "gówniana" rzeczywiście jest, ale pewnie niedługo coś nam więcej powiedzą...
Alda
E! Co to! Zdejmuj te buty! Nie skończyłam jeszcze z tobą! Wykrzyczała żartobliwie, w głębi serca uradowana że wreszcie ma... Przyjaciółkę? Po kilku dniach znajomości...
Aurelia
Cała uradowana mocno uścisnęła Aldę dając jej czułego całusa w policzek po czym usiadła na ziemi zdejmując buty i czekając aż do niej podejdzie....
Rehlynn
Że powiedzą to wiadomo, ale pewnie pominą kilka szczegółów, o których dowiemy się w ostatniej chwili. Ale nie ma takiej rzeczy, której by nie wypalił ogień. Hmm wydają się dość prości, na pewno nie będzie ciężko wkupić się w łaski haha, hmm może ta jakże wspaniała przygoda da mi moc, której potrzebuję aby wrócić i obalić tego starego pierdla, i na pewno dobre stosunki z Norą pomogą. W końcu nawet w tak renomowanej gildii zdarzają się wypadki hahah.
Regina
Pojadła i popiła... Zwróciła się do Pulchniutkiego.... Nie wiesz czasem kiedy ma reszta naszego "Towarzystwa" się zjawić?.... Prawdę powiedziawszy to poszła bym do siebie i pospała trochę... A i umyć by się wypadało... Wskazano mi skrzydło gdzie nasze izby ale już jej samej to nie bardzo....Kogo się pytać?
Alda
Ej no kurwa nie przesadzaj kobito - pomyślała i wyjęła bukłak z wodą dość opieszale. Sama była nieźle obolała, ale zaczęło ją napastować cholerne uczucie tego, że własne zdrowie i przyjemność się nie liczy, ważne żeby dać to komuś... No mówiłam, że całkiem mnie popierdoliło - podsumowała raz jeszcze podchodząc do Aurelii. Wylała jej nieco wody na jedną stopę, niewiele, i delikatnie roztarła, to samo zrobiła z drugą. Po tym wzięła obydwie w swe dłonie i zaczęła masować, delikatnie najpierw a potem coraz intensywniej. Nigdy tego nie robiła... Ale może Aurelia nie zacznie się śmiać z łaskotek albo zaciskać zębów z bólu bo za mocno.
Rehlynn
Ano tak, gdzie można się jakoś odświeżyć i wypocząć?