No i GŻ jest odpowiedzialna w Polsce za dystrybucję Paulanera... To też ogromny plus :).
Wersja do druku
No i GŻ jest odpowiedzialna w Polsce za dystrybucję Paulanera... To też ogromny plus :).
Wiadomości z niedalekiego (ode mnie :)) Lublina: Perła wprowadza na rynek niepasteryzowaną wersję swojego piwa. Wydaje się ono dokładną kopią niepasteryzowanej Łomży (obie marki są zresztą bliźniaczo podobne), co wszakże mi nie przeszkadza: owa Łomża była moim głównym piwem codziennym przez pewien czas niedawno temu, a w dalszym ciągu lubię czasem po nią sięgnąć. Ja się z tego cieszę. Takie piwa jak Łomża i Perła znajdują się w połowie drogi między wysoko-jakościowymi browarami regionalnymi i wielkimi koncernami lejącymi masowe szczyny... Brak pasteryzacji przybliża je nieco w kierunku browarnictwa regionalnego :). Chociaż do piw z Czarnkowa, Kormorana i reszty czołówki nie mają co startować, to na pewno zdecydowanie chętniej wypiję taką Perłę, niż Lecha czy Tyskie.
Piję teraz Koronę Książęcą. Tanie piwo za "złoty pinćdziesiont", a nawet przyjemnie się pije - ot, zwykły rozwodniony lager. Jak oni z niewielkiego ekstraktu (to piwo to "dziesiątka") wycisnęli 5,2% alkoholu (procent w tradycyjnych lagerach Czeskich typowy dla dwunastek), boję się pytać, ale bimbrowego posmaku piwo nie ma, więc mi pasuje. Szczerze mówiąc, bardziej mi podchodzi od najpopularniejszych marek, chociaż cena to główny atut. Ciekawostka: To piwo ze względu na niską cenę często leje się w różnych barach pod droższą marką, np. jako Tyskie. Jeśli wasze piwo jest podejrzanie rozwodnione, to może to być właśnie Korona :).
Imho mogłoby być słabo. Nie wiem czy to ze względu na to, że sacharozę zastępujesz fruktozą, ale do browarów też dodaje się jakiś magiczny kandyzowany cukier z magicznymi komponentami, a nie zwykły buraczany. Browary są dość kapryśne i można w łatwy sposób spier... zepsuć [mocny eufemizm] całą warkę (zamiast piwa otrzymujesz mętną gazowaną wodę z drożdżami - uwierzcie mi, żaden zawodnik by tego nie zdzierżył). Chociaż warto eksperymentować, np. teraz sobie sączę wybornego, delikatnie kwaskowatego pszeniczniaka z domowej piwnicy 8-)Cytat:
Zamieszczone przez Czik
Jakiś czas temu po zaliczeniu kilku egzaminów postanowiliśmy z kumplem to opić. Wybraliśmy się do restauracji na poznańskim starym rynku o nazwie Brovaria gidze robione jest na miejscu piwo(pils, miodowe i pszeniczne). Przyznam, że miłe miejsce jak i owe piwne trunki.
A ostatnio piłem Brackie na 1200 lecie miasta Cieszyn, super piwo :) oraz Krusovickie polecam :)
Właśnie sączę taki oto trunek
http://www.lasypolskie.pl/images/sec...1-01318500.jpg
Musze przyznać, że mile się zaskoczyłem. Miód nie jest aż tak słodki ( jak choćby w miodowym od Jagiełły - no ale od nich wszystko jest słodkie ) wyczuwalna goryczka i smak piwa, na prawdę dobre połączenie. Gorzej z ceną, bo ja dałem 3,90 zł ( czytam, że po 3,60 można kupić ) dosyć drogo jak na piwo pasteryzowane.
O proszę. Łomża to dobre piwko, ale miodowego jeszcze nie widziałem. Gdzie kupiłeś Marat?
Patrzę, że Łomża nieźle wchodzi w niszowe piwa. Najpierw niepasteryzowane, teraz miodowe. To ja czekam na pszeniczne ;)
Jak na ten browar to szczytem fantazji byłby porter. Chociaż bym takowym zdecydowanie nie pogardziłCytat:
Zamieszczone przez Furvus
Kupiłem w sklepiku osiedlowym na Widzewie.