Sir George Srogi
Bez zastanowienia wykonał polecenie konstabla.
Wersja do druku
Sir George Srogi
Bez zastanowienia wykonał polecenie konstabla.
Sir George po rozcięciu łęków siodła, ku własnemu zdziwieniu zobaczył, jak wysypują się z nich monety. Naliczył 15 złotych i 30 srebrnych. Wszak farysi też rycerze tyle że saraceńscy i majątek spory mają... Konstabl roześmiał się.
Sir George Srogi
Chrystusie Niebieski... to jest połowa tego co uzbierałem przez całe swe życie... i połowę też oddam na swój zakon. Dzięki wam panie - rzekł do konstabla - wielka jest wasza wiedza i znajomość zwyczajów arabskich.
Tomasz
Sprawdza siodła innych koni, jak nie uciekły. Ew. pieniądze użyje na potrzeby wyprawy a część odda biednym i swemu Zakonowi.
Oporządzam wierzchowca.
Techniczny
Niestety, tylko Sir George zabrał jednego konia z pobojowiska.
Spytko:
Napoił swą klacz, rozsiodłał i porządnie wyczesał jej sierść, grzywę i ogon. Dopiero oporządziwszy Trzaskawicę, założył jej obrok z paszą i sam napił się i zjadł posiłek. Tu bisurmany mamonę zwykli trzymać, trza w rozumie zapisać pomyślał widząc nagłe wzbogacenie się sir George'a.
Katarina
Do Suriji
Nawet nie wiesz jak marzę o tym by swe ciało obmyć i gdyby nie to, że woda tu jest na wagę złota i grzechem by było zmyc brudne grzeszne ciało, gdzie piją z niej rycerze i zwyczajnie nie przystoi, już dawno bym w niej pływała. Wybacz, ale te wasze konie.....
Przerwała myśl....
Nie interesowała jej sytuacja ze złotem.Natomiast uwagę przykuł na niej luzak złapany przez rycerza. Podeszła do niego i pogłaskała go po szyi zwracając się do Sir Georga.
Panie, Wspaniały koń. Moja klacz jest już za stara, i mimo że wierna i bliska mi, odlicza już dni by głowę swą złożyć na ziemi.
Sir George
Jeśli sprawi ci radośc pani posiadanie tego konia tedy jest twój. Sam potrzebują większego bojowego, niech ci służy. - podał z uśmiechem lejce Katarinie - tylko musicie mi jedno obieać pani, nie będziesz szła z tym koniem do szarży jeno się będziesz trzymać z daleka.
Katarina
Nie wiem Panie jak Ci dziękować. Powiedziała rozpromieniona...
Baśka jest już za stara na wojaczkę, i daleko jej mierzyć się z takimi jak ta tu... położyła swoją dłoń na czole klaczy...Ino tylko ci imię wymyślić...
Sir Georgu, dozgonną wdzięczność Ci obiecuje. I wiedz, że gdyby nie śluby Twe by w czystości żyć, to na szyję bym rzuciła się Ci panie i pocałunkami bym w podzięce padła.
Obiecuję Ci, za to, że jeśli strzała moja kiedyś Twe życie miała by uratować, to ręka ma nie zawaha się takowej w sercu wroga umieścić...
Jeśli Nie ujmuje to czci rycerskiej to wiedz Panie że przyjaźń ma panie jest Tobie oddana.
Sir George Srogi
Dziękuję za te szczere słowa, lepsze niźli zapłata, a i widok szczęśliwej kobiety napawac winien każdego chrześcijanina radością. Zapoznaj się pani ze swym nowym koniem, ja tymczasem stanę na warcie, póxniej obudzę któregoś z braci zakonnych. Z Bogiem!