-
Catherine
Adele....,znamy się tak krótko....,ale zależy mi na Tobie,naprawdę....,dlatego proszę,zrób to dla mnie i trzymaj się z daleka przez te kilka dni,to nic takiego,przecież Cię nie zostawię....- powiedziała po czym odwróciła głowę i rozkasłała się nieco
-
Catherine:
Nie, bo jesteś dla mnie jak starsza siostra, a ja nie zostawię nigdy swej siostry - odparła dziewczynka tuląc się do Ciebie.
Arstan:
Te, Hebanowy, a udało ci się w ogóle kiedyś dopaść jednego z mych pobratymców? Hehe - zaczepił Elrohir.
-
Malcolm
Pojechał bliżej Malacatha i konia Rity. Wiem, że cierpisz, jaśnie pani, lecz czy uda Ci się uspokoić swego wiernego wierzchowca? Powiedział cicho do jej ucha.
-
Arstan
Tak, zdarzyło się los dopomógł i parę uszów już się obcięło, choć teraz widzę ów los szykuje mi psikusa i zmianę przyzwyczajeń Uszatku
-
Catherine
Ty też jesteś mi jak siostra,moja mała kochana siostrzyczka....,i nie zostawisz mnie przecież maleńka,no proszę,puść mnie i odsuń się trochę - powiedziała wyraźnie wzruszona po czym tym razem kichnęła znów odwracając głowę - No,zrób to dla mnie,proszę....
-
Arstan:
Zazdrościsz mi brodaczu, twoje małe uszka nie wyłapią niczego przydatnego, phi, przy okazji... Kłaniaj się, jak do mnie mówisz, bo urażasz mą dumę - odparł Elrohir.
Catherine:
Adela zaczęła ronić łzy, ale posłuchała i usiadła obok Ciebie, skulając się i opierając głowę o kolana.
-
Arstan
Haha widzę kompleksy haha, a co do kłaniania się to też jakiś uraz skoro taki drobiazg również rani twą dumę, niby taki pyszałkowaty, a taki zakompleksiony pokręcił głową
-
Catherine
No skąd te łzy na twarzy mojej księżniczki....,przecież będziemy się codziennie widywać,a za dzień,dwa i normalnie się przytulać....- powiedziała pokrzepiająco,wstając z jęknięciem i zaczynając zbierać swoje rzeczy aby się czymś zająć i nie musieć patrzeć na jej łzy - Cholera,zaraz i ja je ronić zacznę....
-
Arstan:
Gdzie ty tu widzisz kompleksy, człeczyno, pff - rzekł pytająco Noldor.
Catherine:
Dziewczynka nic Ci nie odpowiedziała, wciąż roni łzy. Chyba naprawdę bardzo się do Ciebie przywiązała przez tak krótki czas...
-
Arstan
Ano jeden kompleks stopi przede mną i gada haha prawie jak cudak na patyku sprzedawany po Jarmarkach haha