Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
niestety jest to problem wszystkich monoteistycznych systemów... i dlatego politeizm jest bardziej tolerancyjny.
Może i jest, ale nie przypominam sobie, żeby w ostatnim czasie chrześcijanie spalili jakąś świątynie, wcześniej wyrżnęli ich wiernych... albo palenie heretyków, strasznie dawno tego nie było u nas a szkoda, lubię pieczone. :P
W porównaniu do dawnych czasów sami chrześcijanie są niezwykle tolerancyjni. Pracująca kobieta np. A homoseksualizm... no cóż, grzech sodomski. Inne religie monoteistyczne (wielka trójca - islam, judaizm i chrześcijaństwo, które są tak do siebie podobne i akurat żyją w miarę w harmonii, w porównaniu do tych niezwykle tolerancyjnych politeistów hinduskich, którzy w imię tolerancji ogólnie pojętej palą kościoły u siebie i mordują wiernych...) też potępiają homo, a islam ich nawet chyba eliminuje...
Osobiście do homoseksualistów nic nie mam, tzn. nie chcę ich mordować, to też są ludzie.
Jednak absolutnie nie jestem za przyznaniem im takich pakietów "rodzinnych". Np. ślub - już się im marzy uciec w raj podatkowy, dziedziczyć i się wspólnie rozliczać, sprytne bestyjki... plus i minus produkują małe plusiki i minusiki, które dziarsko przystąpią do zarabiania po wejściu w okres dojrzałości. Będą płacić i utrzymają swych rodzicieli na emeryturze. Czy minus i minus (plus i plus można by rozwiązać alternatywnymi drogami) mogą zrobić to samo?
No chyba, że ich w Polszce obłożymy jakimś fajnym, wysokim, dożywotnim podatkiem... :twisted:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Może i jest, ale nie przypominam sobie, żeby w ostatnim czasie chrześcijanie spalili jakąś świątynie, wcześniej wyrżnęli ich wiernych... albo palenie heretyków, strasznie dawno tego nie było u nas a szkoda, lubię pieczone.
ale mówię o monoteistycznym systemie ogólnie. a chrześcijanie? Mają w historii okresy gdy prześladowali innych, tak samo jak muzułmanie mają okresy gdy byli tolerancyjni. W sumie w takim Meksyku czy na poludniu USA chrześcijanscy ekstremisci stanowią problem (zabójstwa lekarzy przeprowadzających aborcję).
Cytat:
którzy w imię tolerancji ogólnie pojętej palą kościoły u siebie i mordują wiernych...)
ale zauważ, że oni wiedzą, że katolicyzm uznaje ich bogów za nieistniejących. Oni uznają istnienie każdego boga. To jest walka o przetrwanie religii i kultury. Tak samo robią z muzułmanami. Nie wiem- może ktoś mnie naprostuje, ale czy w hinduizmie wyznawczy poszczególnych bóstw walczą między sobą czy tylko jednoczą się przeciwko obcym systemom?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
http://ale mówię o monoteistycznym s...ych aborcję).
To są wyjątki, typu Ojciec Tadeusz. Ja mówię o systemie ogólnie. Tak jak i u homo zdarzają się bulwersujące wyjątki, tak i u innych jest to samo.
Nie liczy się często co było kiedyś, tylko to co było teraz. Teraz ogół Chrześcijan ( i muzułmanów - oprócz regionów szczególnie niespokojnych... Irak, Afganistan -, za żydów nie będę się wypowiadał) nie prześladuje innych (jeżeli jest inaczej to przepraszam i idę spalić jakaś synagogę czy inne obce miejsce kultu, aby dorównać do reszty. W każdym razie w mojej okolicy nie spotkałem się z ani jednym przypadkiem spalenia geja/muzułmanina/czarnego. Lub też zarżnięcia, pobicia, zero nieuprzejmości, zero roztrzaskanych łbów w imię wiary czy przekonań. Prędzej walimy się po mordach z bardziej przyziemnych spraw, typu (słowo na K) studnia mojego sąsiada, który musiał koniecznie ją wybudować obok mojej studni... przecież nie było miejsca, a teraz mój pagór zjeżdża w dół z powodu podmycia... grrr...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Dla tego jestem zwolennikiem zniesienia religii monoteistycznych, bo prowadzą do konfliktów bo nie da się ich z sobą pogodzić. Z góry zakładają swoją lepszość nad innymi. To oczywiście pasuje ludziom słabym, bo mogą sie dowartościować ze mają w czymś przewagę nad innymi. A większość ludzi jest ewidentnie słaba, więc podatna na takie hasła - dzięki którym czują się silniejsi.
Problem jest w tym, że mamy w tym momencie starcie między dwiema dużymi formami religii monoteistycznych - islamem i chrześcijaństwem, starcie to trwa już 1300 lat bodajże i żadna strona nie jest w stanie wygrać. Dlaczego? Bo mają dokładnie te same argumenty przeciw sobie, tylko ze ze swojej strony. Pozbycie się religii po jednej ze stron, oznaczać będzie zwycięstwo nad tą która przy niej pozostanie - bo wtedy w końcu skutecznie się zaneguje to co ma druga strona. Chrześcijaństwo z islamem nie wygra choćby się po...o. No chyba że nagle by wyparowali po prostu wszyscy muzułmanie, ale jakakolwiek walka na argumenty jest zawsze skazana na porażkę.
Odnoszenie się do religii, także w kwestiach homoseksualizmu jest jak najbardziej śmieszne. Skoro bóg stworzył człowieka - i uczynił go wolnym, to nie po to by mu dawać nakazy i kazać walczyć z własną naturą, która przecież jest na podobieństwo boga. Pomijając fakt że stworzył Adama, masturbantem - to co prawda uczynił mu kobietę, ale już nie jego synom...
Więc chyba jednak mężczyźni potrafili kiedyś rodzić dzieci - chyba że robili je z matką. Zresztą ostatnio świat naukowy jest wstrząśnięty nowymi odkryciami dotyczącymi istnienia żony boga żydowskiego, co by świadczyło że jednak judaizm wcale nie był tak monoteistyczny jak by się to wydawało (do około VI/V w. pne.). Tak czy siak - uderzanie w religie, nie ma sensu - takie argumenty nie mogą znaleźć jakiejkolwiek siły w starciu z przepisami prawnymi z jednego prostego powodu. PRawo dotyczy życia realnego - a nie literatury pięknej. To co sobie ktoś przeczytał w książce, nie może prowokować do krzywdzenia innych ludzi, tylko dla tego że ktoś zatracił kontakt z rzeczywistością i uznał iż to co w książce sie znajduje to jest prawda. Równie dobrze mogę odwołac się do Iliady - która dla Europejczyka powinna być dużo lepszą wykładnią wiedzy mitologicznej niż żydowska biblia, i uznać iż skoro Achilles był gejem, to i ja powinienem bo był fajnym facetem :D i to jest po prostu zaje...e. Z tego powodu że tak jest napisane w książce którą uznałem za najwyższy autorytet. A czym się kończy kult jedynej słusznej ksiązki - co jest skutkiem myślenia wyniesionego z religii monoteistycznych XX wiek pięknie pokazał - bo to dokładnie ten sam mechanizm co z koranem i biblią - działał też przy pisaniu i uznawaniu przez innych takich genialnych dzięł jak czerwona książeczka Mao czy Mein Kampf. Absolutne podporządkowanie sie tekstowi napisanemu przez jednego lub kilku facetów którzy we wzajemnym kółku adoracji stwierdzili że mają największą rację we wszechświecie z tym co popijając se piwko/winko, wykminili.
Niech żyje jedyne słuszne słowo od jedynego słusznego boga (czyli od tej bandy platfusów co w jego imieniu przekazują ciemnym masom dokładnie to co on chce jakby sam nie umiał).
Małżeństwo mogło wyrządzić niewinnemu człowiekowi krzywdę, ze względu na swoje poglądy - więc decyzja mogła być tylko jedna. Potrafi to zrozumieć nawet konserwatywny premier brytyjski, bo jak widać ma po prostu rozum.
Ps. jestem dzisiaj wkurzony :D więc moje słowa mogą być momentami przyostre :P
wykażcie się tolerancją wobec człowieka wnerwionego XD
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
PRawo dotyczy życia realnego
W obecnej chwili Prawo RP działa oddzielnie od Biblii. Fakt - bazuje na prawie naturalnym, tak jak i Biblia, ale też nie jest identyczny (to i owo zastąpiono innymi słowami, np. Jest jeden Bóg - Jak jesteś Polak to działasz dla dobra kraju, jak nie to cię powiesimy.
I wszyscy żyją według tego prawa w tym kraju (a jak chcą życie wieczne według jakiejś wizji to bawią się w filozofię).
W każdym razie to o co mi chodziło to to iż nie do końca mogę się zgodzić z atakami przeciwko religii, w ramach "tolerancji". Bo wówczas sami nie jesteśmy tolerancyjni Chrześcijaństwo w założeniach jest religią niezwykle tolerancyjną (Patrz: Jezus).
Jak zauważył Glaca o hindusach - religie monoteistyczne nie są złe. Zauważcie fakt: w obecnej chwili monoteiści się nie masakrują (ba, część nawet się uznaje - My uznajemy Judaizm, nas i judaizm uznaje Islam). Nie ma w chwili obecnej religijnych (bo są ropne i "demokratyczne) krucjat. Po prostu nie uznajemy innych bogów, olewamy ich, że się tak wyrażę. A politeiści - oni uznają istnienie innego boga... i co? Walki na tle religijnym, bo skoro naszego nie uznają to my im pokażemy jaki bóg nasz jest i jest silny i zrobimy rzeź w jego imię... dość staromodny tok myślenia, trzeba to im przyznać.
Jeżeli już coś - to nie sama religia, ale wszelka Ideologia jest problemem. Czy USA i spółka wyprawiło się do Libii w ramach niesienia słowa bożego? Nie, oni niosą demokrację buntownikom! Jesteśmy fajni...
Z drugiej strony... jak skasujemy ideologię to co nam pozostanie?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
A cóz to takiego prawo naturalne? Uznanie tego że warzywka rosną na wiosne i w lato a nie w zimie? (tylko co ze szklarnianymi).
Rozumię że szklarniane rodza się wbrew naturze więc nalezy je wyemilinować, lub przynajmniej nie jeść. Więc żegnajcie pomidory do czerwca gdzieś...
Cały problem w tym wszystkim jest taki, że tolerancja wobec nietolerancji w religii - oznacza że nic się nie zmienia tylko następuje Status Quo - dopóty któaś ze ston ewidentnie nie wzmacnia się i nie zaczyna się naużcac drugiej. Sytuacja tak to zawieszenie - czyli powstrzymywanie rozwoju. Co na dłuższa metę zawsze kończy się źle. Hinduiści wyganiają chrześcijan od siebie - bo chrześcijanie po prostu sa nie u siebie. Wcisneli sie razem z armią brytyjską na tamte ziemie i każdy kto przyjmuję tą religię jest kojażony ze zdrajcą - tym który przyjmuje religię niedawnych okupantów i uzurpatorów. Tak samo z islamem - to religia najeźdźców. Nie ma powodu by miano ich lubić. W tym wypadku nie ma więc starcia w warstwie religijnej - tu chodzi własnei o te kwestie. Wzorcem do postepowania z chrześcijanami okazali sie Japończycy, ale nie wszyscy mają takie możliwości jakie miał Siogun Hidetada Tokugawa :)
Tolerowanie religii któa z natury nie jest tolerancyjna - nie pisz o Jezusie, bo nawet nie ma dowodów na to że żył, nie mówiąc o tym że miał wyznawac zasadę iż nie ma bogów innych po za nim - co oznacza już zanegowanie innych religii. W dzisiejszych czasach kościół prubuje ukazac się jako siła pacyfistyczna i kochająca świat i ludzi, ale początkowe chrzęścijaństwo wcale takie słoadkie nie było. Tak więc trudno jest tolerowac religie która mówi że ci co ją wyznają z góry są lepsi i to oni będą doznawac super sytuacji po śmierci a wszyscy inni nie. To jest wywyższanie się. Równie dobrze moge powiedziec że wszyscy chrześcijanie będa po śmierci siedzieli w Hadesie i gnili w czeluściach za swoje błędne myślenie a ja nie bo jestem lepszy bo czczę Marsa dajmy na to. I ciekawe czy "tolerancja" chrześcijańska wytrzyma takie sfotmuowanie i je zaakceptuje ...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_naturalne
Taraaa!
Przykład z marchewką i pomidorem w szklarni jest do bani. :P Już samo to iż ktoś taką kupę z niezliczoną ilością hormonów i innych specjałów wkłada do ust... a fe.
Popatrzmy na przykład na prawo naturalne: kazirodztwo. A jak, dlaczego nie mogę z własnym krewnym? Przecież jestem wolnym człowiekiem! Po co mi prawa? Hulaj dusza, piekła nie ma...
Potem tylko potomstwo jest skrzywione, ale co tam.
Chrześcijanie w Indiach siedzą już od początków średniowiecza. Czy my lub islamiści mordujemy się obecnie nawzajem, gdy ktoś z nas wkroczy na teren (europa/arabia)? Albo z Afroamerykanami... nie widziałem w Krakowie ani jednego czarnego wisielca na latarnii, a to z pewnością nie ich teren.
Jezus nie żył!? Że co? Jeżeli chcesz abym uwierzył iż papierki rzymskich urzędników kłamią to musisz postawić 0,7. Na trzeźwo w takie rzeczy nie uwierzę. :P Nie ważne nawet, jeżeli założymy że nie żył, to iż nie żył. Ważne, że jest w tej książce zwanej Biblią jest coś takiego. Symbol, wzór. Mógłby być to nawet Miś Kolargol, ale liczy się ten kodeks postępowania, ten wzorzec z którego mamy czerpać. Bushido, że tak użyję aktualnej mody forum.
Kościół był początkowo baaardzo pacyfistyczny, co mogą potwierdzić męczennicy i te opinie o niskich morale "chrześcijańskich" wojsk rzymskich. Musimy jednak uwzględnić czynnik ludzki, zwłaszcza ten haniebny grecko-wschodni (fuuuuuuu! :P) skory od wieków do kłótni i sporów. Ten żywioł, który zaraz za zalegalizowaniem chrześcijaństwa i jego wspieraniu przez wielkich Cesarzy masowo przechodził na chrześcijaństwo. Ot, religia religią, a mentalność taka sama.
Prawo naturalne, a homoseksualizm... hmmm...
Czy penis naturalnie nie pasuje do pochwy? Oczywiście penis pasuje do wielu otworów, nawet tych najmroczniejszych (nie o tym tu) ale nie ma z tego poczęcia, czyli przedłużenia gatunku. Homoseksualizm u osobników męskich można uznać za coś normalnego chyba tylko w przypadku drastycznego niedoboru samic (chociaż w przypadku takiej sytuacji samce wolą się wzajemnie mordować, aby się dostać do samicy i przekazać swe geny...)
Aha - jeżeli ktoś w naturze ma skłonności do przedstawicieli tej samej płci (i nie akceptuję swej) to najprawdopodobniej jest transseksualistą. Kościół takich ludzi nie tępi (jeżeli mogę się w tej sytuacji wypowiadać za kościół, chociaż kościół jest wspólnotą, ja jestem częścią tej wspólnoty, czyli mogę odpowiadać). Ot, jedna mała operacja i już.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
No wiesz,,, - każdy pomidor jaki kupujesz w zimie i ma napisane że pochodzi z Hiszpanii lub Holandii - jest szklarniany... . Nie wierze że sobie go do buzi nie wkładałeś z jednego prostego powodu - jeśli już absolutnie zwracałeś na to uwage przy zakupach - lub ktoś z kim mieszkasz, to i tak w czymś co jadłes na mieście - zapewne był włąśnie taki produkt.
Kazirodztwo w wypadku homoseksualistów nie ma zupełnie żadnych skutków - słusznie, jest zakazane ze względu na heteroseksualistó, bo mogą zrobic "brzydkie" dzieci, ale w tym wypadku nei ma to znaczenia.
Zresztą... o ile pamiętam papiez Aleksander VII namawiał swego syna i córkę by zrobili razem dziecko które było by wtedy idealną kopią jego cudownej osoby - tle że się chyba córka z tego urodziła, ale nie ręczę.
Spróbuj pojechac do Arabii Saudyjskiej i powieś sobię na szyi krzyż - to zobaczysz czy będioesz długo żył :)
Podaj mi jakież to papierku rzymskich urzędników na temat Jezusa są ... bo ja nie słyszałem by znalazł sie w jakimkolwiek spisie powszechnym, akcie sądowym lub czymkolwiek innym. Pierwsz esłysze że jego postac jest potwierdzona w ten sposób. Chyba że wierzysz w to co pisał Józef Flawiusz który o ile pamiętam urodził się już po rzekomej śmierci Jezusa - więc zostaje jedynie wiara.
W biblii nie ma nawet kszty dowodu - to że ktoś kto sobię coś wiele lat później pisał - i jeszcze w dodatku w wielu wypadkach co innego niż inni, a róznice powygładzano na synodach by to logicznie wyglądało - nie jest dowodem. Równie dobrze można powiedzieć że z racji że w Mein Kampf Hitler napisał że żydzi to podludzie, to ja zakłądam że tak jest na prawdę bo mu wierze.
Chęć bycia zabitym za wszelką cenę w walce o wiarę nie brzmi pacyfistycznie - a taki był wczesny wzorzec idealnego chrześcijanina - samo sformuowanie - w walce...
To że ktoś mói o miłości ale jednocześnie w ręku ma miecz i krzyż - nie znaczy e jest pokojowo nastawiony, słowa to słowa - czyny świadczą lepiej o co w tym biega.
Nie każdy penis pasuje do każdej pochwy ... na biologii powinni tego nauczyć że czasami różnice są duże i może nastąpić problem w dopasowaniu. W świecie zwierząt homosekualizm jak najbardziej istnieje - pierwszym czołowym przykładem jest cżłowiek i za nim wszystkie naczelne i tak dalej az po rybki.
Wytłumacz mi jak to możliwe że samce które w otoczeniu nie mają samic, chcą się z sobą mordować o samice... (której nie ma) ???
Samce homoseksualne nie sa pozbawione szansy na rozród.... sa jak najbardziej do tego zdolne, po prostu nie zadawala ich psychika ani fizyka innej niż własna płeć. Ale jeśli zechcą to mogą się tego zadania podjąć - naukowcy obserwowali pary dwóch lwich samców któe spędzały z sobą kilka lat, dopóki jeden z samców nie poczół potrzeby spłodzenia potomstwa i nie wyrwał jakiejś samicy, nie wykonał zadania i później zazwyczaj powrócił do starego partnera. Ludzie mogą się obejść bez zdrady, ale nic sie nie wyklucza. Normalne jest to co jest regułą - jeżeli samiec odbywa regularnie kontakty z osobnikami tej samej płci - to to jest dla niego regółą, więc to jest normalne. Takie rzeczy liczy się jednostkowo a nie stadnie. Stadne podejście do jednostki mają właśnie katolicy - za co cię nie winię, ale zwracam uwagę że to nie jest jedyna możliwośc rozpatrywania jednostki.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Kazirodztwo w wypadku homoseksualistów nie ma zupełnie żadnych skutków - słusznie, jest zakazane ze względu na heteroseksualistó, bo mogą zrobic "brzydkie" dzieci, ale w tym wypadku nei ma to znaczenia.
Przecież heteroseksualni kazirodcy też mogą nie być zdolni do spłodzenia potomka.. wtedy należałoby ich traktować tak samo jak homoseksualistów? Zresztą moim zdaniem kazirodztwo bardziej podpada pod leczenie niż więzienie.
Cytat:
Normalne jest to co jest regułą - jeżeli samiec odbywa regularnie kontakty z osobnikami tej samej płci - to to jest dla niego regółą, więc to jest normalne.
Dla niego to owszem będzie normalne. Jednakże zazwyczaj gdy używamy określenia "normalne" myślimy o tym co jest typowe dla pewnego kolektywu. Takie myślenie nie ma nic wspólnego z religią tylko z istnieniem jakiegoś społeczeństwa - można nawet zauważyć, że w XX wieku w społeczeństwach niereligijnych/antyreligijnych dążenia do "normalizacji" były szczególnie silne.
Cytat:
Samce homoseksualne nie sa pozbawione szansy na rozród.... sa jak najbardziej do tego zdolne, po prostu nie zadawala ich psychika ani fizyka innej niż własna płeć. Ale jeśli zechcą to mogą się tego zadania podjąć - naukowcy obserwowali pary dwóch lwich samców któe spędzały z sobą kilka lat, dopóki jeden z samców nie poczół potrzeby spłodzenia potomstwa i nie wyrwał jakiejś samicy, nie wykonał zadania i później zazwyczaj powrócił do starego partnera.
Na tej samej zasadzie można stwierdzić, że ludzie współżyjący ze zwierzętami/drzewami/elfami nie są pozbawieni szans na rozród. Gdyby homoseksualizm był naturalny to te dwa wyżej wspomniane samce (bez pomocy lwicy) potomka by sobie wystarało.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
jakby homoseksualizm był nienaturalny to by nie występował w naturze. A tym czasem ma się w niej bardzo dobrze. Jest po prostu formą miłości i tyle.
Osobiście jestem zdania że jeśli oboje ludzi się akceptuję i kocha to, nei ma znaczenia jakiej sa płci lub czy jest między nimi bliskie lub dalekie pokrewieństwo. Jesli czują to - to niech to robią, to ich a nie nasza sprawa. No chyba że ktos proponuje by wchodzić ludziom do łóżka, ale wtedy czemu od razu nie regulowac co kto w której minucie aktu seksualnego powinien czynić?
Jak już wspomniałem myślenie kolektywne - stadne,k cechuję minina epoke a nie czasy współczesne - czasy idywidualizmu.
W XX wieku, społeczeńśtwa "antyreligijne" tez opierały się na podstawie myślenia któe wyniosły z domu - czyli z społęczeńśtwa religijnego. Kult Stalina - jako genialnej jednostki, jest czystm monoteizmem - z tą różnicą że zamiast boga na niebiosach, czciło się towarzysza w partii. Zamiana persony - ale forma wyznania praktycznie ta sama. JKego słowa były świętwe, był nieomylne et c.
Komunizm nie wypalił - bo ludzi enie potrfili zapomniec o systemie w jakim wyrośli, bo nei da ise zapomnieć o tym jak sie myślało itd. Niby był to bunt przeciw religii, ale gdy budowano wszystko od nowa - to dokładnie wedłóg starych zasad - róznice więc okaząły się minimalne.
Nazywanie czegoś normalnym - to kwestia czysto umowna, tak samo jak nazywanie czegoś złym lub dobrym - to jest względne po prostu. Przypiywanie sobie prawa do okreslania że cos jest naturalne lub mnormalne to zwykła pycha. Nikt nie ma prawa wypowiadać się w imieniu natury. A prawdy obiektywnej nie znamy. Domyślamy się jej i urabiamy podłóg własnych poglądów - to wszystko. Pisac można sobie co się chce i sobię to w kółko wzajemnej adoracji udowadniać. Ale rzeczywistości to nie zmieni. Rzeczywistośc jest taka że homoseksualizm był jest i będzie. Więc natura go stworzyła - więc jest jej częścią.