Ja nie dam rady zarobiony jestem... sam na swoje ledwo znajduje czas..
Wersja do druku
Ja nie dam rady zarobiony jestem... sam na swoje ledwo znajduje czas..
Skoro Legvan śpi to może niech Remiks przejmie Norwegię dopóki Legvan nie obudzi się ze snu zimowego, a zima w Norwegii długa... Jeśli uda nam się przyśpieszyć to może skończymy przed gwiazdką ;)
popieram
Skoro Remiks nie śledzi to może Ashgan?
Napiszę do Remixa, bo złe rzeczy sie dzieję z tymi KO :P
Ja już dawno pisałem, nie chce. Wczoraj w końcu Legvana dorwałem i mu przypomniałem. Pytanie czy na wystarczająco długo.
Nie wiem, może MG strzeli turę. Bo w tej kampanii na serio już niewiele się zmieni, a ona zaraz nam tu padnie.
Legvan przysięgał na swoją matkę, że jutro zrobi.
Pewnie znów będzie, że się czepiam, ale niestety muszę to napisać. Takie olewanie sobie tej kampanii jest bardzo nie fair w stosunku do pozostałych graczy, którzy czekają na swoją kolej. Jeśli się zadeklarowało do takiego projektu, który już wystartował i jest prawie w fazie końcowej to powinno się spiąć tyłek i systematycznie robić tury. Ja wszystko rozumiem: dom, praca, rodzina i kit wie co jeszcze, ale np. taki Tuff ma dom, pracę i rodzinę, a nie trzeba mu przypominać i kit wie jak długo czekać na turę z jego strony. To samo każdy z nas ma swoje obowiązki. Ja rozumiem jak się nie ma czasu czy coś, ale do cholery jasnej powinno się powiadamiać i jak najszybciej to możliwe robić tury. To samo, wkurza mnie gdy ktoś zarzeka się, że zrobi turę wieczorem, a robi na następny dzień w nocy. Jeśli już nie uda się Ci wyrobić do tego wieczora, to poinformuj, że zrobisz jutro żeby pozostali uczestnicy nie czekali i tylko się irytowali tym, że kampania coraz bardziej się przedłuża a ty masz na to wyrypane. Poza tym nasi widzowie również bardzo zwracają uwagę na ten fakt, że trwa to wszystko za długo. Jeśli Legvan nie ma czasu/chęci na wykonywanie tur w tej kampanii to niech odda frakcję np Ashganowi co by sobie mógł jeszcze z nami rozgrywać tą kampanię. Nie mam nic do Ciebie Legvan i przepraszam najmocniej jeśli Cię uraziłem, ale z mojej strony tak to właśnie wygląda.
Nie cierpię się czepiania, ale muszę przyznać rację Strategosowi. 3, 4, nawet 7 dni opóźnienia można tolerować. Ale 15?