-
Katarina
Z Bogiem...
Wzięła klacz za wodze i poprowadziła w ustronne miejsce. jeszcze nie wiem jak cię nazwę ale czuję, że będziemy sobie oddane.
Założyła jej siodło, które wcześniej miała na Baśce. Saraceńskie i tak było porozcinane a i ona zwyczajnie nieprzywykła była do innego.
Nieśmiało, powoli dosiadła Araba...
Techniczny
Pytanie, czy Arab nie zwali Kaski z siodła :P
4 poziom jeździectwo
-
Tomasz po polsku
Panno Katarino jako nazwiecie to piękne zwierzę ?, może Błyskawica albo Ognista, ale to sama musisz zdecydować Pani.
-
Katarina:
Klacz parsknęła, gdy do niej przemówiłaś. Zaś gdy włożyłaś nogę w strzemię, jakby kawałek się odsunęła ale szybko przełożyłaś drugą nogę przez jej zad i znalazłaś się na jej grzbiecie. Chwilę postukała kopytami w ziemię ale szybko się uspokoiła.
-
Katarina
Panie Tomaszu,,, Ogień w jej żyłach to i Ognista może być.
Spięła Ognistą i pognała galopem. Wiatr smugający ją po twarzy i tętent kopyt uderzający w ziemię... to było to co dziewczynie w tej chwili było potrzebne.
Jeszcze nigdy nie dosiadała tak wspaniałego i szybkiego konia. Ale bez namysłu sięgnęła za łuk by sprawdzić jak koń daje się kierować bez wodzy.
O dziwo klacz była posłuszna i jakby wyczuwała intencje jeźdźca. Katarina przechyliła się delikatnie w lewo i koń powoli skręcał w tym kierunku. Powtarzałą manewr jeszcze parę razy, by w końcu stwierdzić, że nie powinna mieć obaw czy klacz ją będzie słuchała. Powoli wróciły do obozu.
-
Surija
Nie to nie, pomyślała po odpowiedzi Katariny po czym jęła szukać jakiegoś dogodnego miejsca na spoczynek
-
Katarina
Po powrocie do obozowiczów, poszukała Suriji.... Podeszła do dziewczyny zastanawiając się czy Saracenka już śpi...
Surijo... odezwała się cicho przysiadając koło jej posłania.
-
Surija
Do uszu Katariny dobiegło tylko ciche pochrapywanie
-
Katarina
Słysząc jak Surija śpi postanowiła jej nie budzić. Ale woda ja kusiła niesamowicie... Wstała powoli i w ciszy starała odnaleźć Spytka.
Miała nadzieję, że rycerz stojący na warcie będzie wiedział gdzie znajduje się Bożogrobiec.
Mości Panie, chciałam poradzić się w rzeczy dla mnie krepującej ale jednakowoż ważnej. Zwróciła się do Sir Georga.
-
Sir George Srogi
Słucham cię pani? Nie powinnas spac?
-
Katarina
No właśnie w tym rzecz panie. Nie przystoi chyba w tej odrobinie wody kąpieli zaznać. Bo i mało jej do picia a i ja rozebrać bym nierada była. Panie nawet myślałam, że grzechem śmiertelnym by było... więc zapytać o rade chciałam... Ty jeden nie śpisz jeszcze a i mądrością tutejszych zwyczajów obeznany....