Vestfold wygrywa z Hordalandem? Wow, w końcu :) Normanowie zaatakowali Mercję? Pierwszy raz taka akcja :) Super, dzięki za relację :) Miłego grania :)
Wersja do druku
Vestfold wygrywa z Hordalandem? Wow, w końcu :) Normanowie zaatakowali Mercję? Pierwszy raz taka akcja :) Super, dzięki za relację :) Miłego grania :)
132 tura Vestfold i ja walczę z Frankami. Ja też z Szkocją i Noturmbria zaraz uderzy mnie sa w sojuszu ze Szkotami i walczą z Walią z jaką ja mam sojusz. Dzieje się. Ai robi desanty, blokuje porty. Ciężkożbrojna armia to potęga, mam taką jedną z elity i bije lekkozbrojne armie masakrycznie. Dzieje się. Normanowie dotrzymali mi sojuszu, nie Frankom, mimo, że oni są najsilniejsi, ale już niedługo.
Super. Dawaj znać o każdych błędach czy niedociągnięciach. Chyba Danię muszę wzmocnić, albo po raz kolejny osłabić franków :-) jak rozwój miast? Czyli osad z 14 i więcej tysiącami mieszkańców? Nędza nie za bardzo daje się we znaki? Da się mieć bardzo wysokie podatki? Jest przyrost ludności czy nędza go zżera?
Nędza chyba ciut przegięta jest. W 132 tury zbudowałem 3 miasta z murami od 14.000 ludzi. Po 10 tys. mamy zastój. zależy dużo jaki namiestnik oczywiście. W najludniejszych miastach mam około 17.000 ludzi jak padnie namiestnik będzie minus do populacji. Ciężko jest zbudować bardzo duże miasto, teraz chyba od 20.000 czy 22 tys. Ja mam podatki najniższe, inaczej bym nie pobudował tych miast, no i byłyby większe niepokoje społeczne. Tu ciut za ostro jest. Frankowie do osłabienia lub Dania do podpakowania. Sugeruję i wzmocnić Danię i osłabić Franków. Normanom bym dał zbuntowany Paryż osobiście. Ai zbudowało też nieco miast od 14.000. W tym kilka w Skandynawii i Rouen w Normandii. Jest już ok. Tylko drobiazgi do doszlifowania. Ale Wessex jest łatwy, sa dużo trudniejsze nacje. Padła tylko jedna z nacji irlandzkich. ja wykończyłem zas Mercję i Anglię Wschodnią. Reszta istnieje, Dania i Hordaland w postaci szczątkowej. Walia ledwo zipie.
211 tura koniec. Frankowie są o wiele za silni tłamszą inne nacje. Ai jest ok dość sprytne bywa. Doszedłem do około 21 tys ludności więc nie dobiłem do dużego miasta tych mniejszych zbudowałem około 10, nędza do obniżki lub progi rozwoju co do liczby ludności np. do 12.000 mniejsze i 20.000 duże miasto i obecne zasady co do nędzy itp. Po zdobyciu wrogich miast często ich rzeź to jedyny sposób na uniknięcie buntów.
Ok, tylko jak obniżę wpływ nędzy to wtedy muszę zwiększyć min wymagania dla kilku budynków zwiększających wzrost populacji, bo większość można pobudować we wiosce i małym miasteczku i wtedy nawet na max podatkach może być nawet 4% wzrost, co jest przegięte.
To obniż progi jak napisałem małe ostatecznie może zostać na 14.000 ale duże na 20.000 wtedy nie trzeba w budynkach i bonusach mieszać. małe jednak 12.000 proponuję. Pomiędzy 12 tys. a 14 tys. jest duże zatrzymanie bez namiestnika
No ale pisałeś, że masz min podatki. Nie może być na min podatkach taki problem ze wzrostem populacji.
W 211 turach to przetestowałem i problem jest. Do dużego miasta może w 250 tur bym doszedł. To nieco za długo jednak. Mało kto ma zdrowie tak długo grać. Podatki wszędzie były minimalne. Miasta poza kilkoma bez namiestników oni walczyli w polu jako dowódcy.
Ok, zmniejszyłem wpływ nędzy, Frankowie po raz kolejny delikatnie wykastrowani z wojsk, Dania delikatnie wzmocniona. Zrobiłem też małe modyfikacje w mechanice osad (nędza i wzrost populacji) i pokombinuję jeszcze z budynkami od wzrostu populacji, czyli chyba kilka przerzucę do wyżej rozwiniętych osad, bo większość się buduje we wioskach i małych miasteczkach.