Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio mam niesmak do piw innych niż delikatne, jasne, chmielowe. I to mało tego, najchętniej nie jakieś mało znane zbajerowane, tylko te przemysłowe typu Hineken, Lech, itd.
Wersja do druku
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio mam niesmak do piw innych niż delikatne, jasne, chmielowe. I to mało tego, najchętniej nie jakieś mało znane zbajerowane, tylko te przemysłowe typu Hineken, Lech, itd.
Szatan cię opętał! Nie widzę innej opcji http://www.forum.juvepoland.com/imag...on_prochno.gif
Brok - koszalińskie piwo, nikt tego świństwa nie pije :lol: Koło Perły to nawet nie stało :DCytat:
Zamieszczone przez Marat
Być może zwykłego Brooka nikt nie pije, ale ja mówię o Brooku Sambor. Piłeś?
http://www.skazka.co.nz/product_imag...port_Large.jpg
Nie wiem jak zwykły Brok, ale Sambor jest pycha, szczególnie w letnie dni, z resztą kiedyś już o nim pisałem :)
No, to jest właśnie zwykły Brok :DCytat:
Zamieszczone przez Marat
Dębowe lepsiejsze, szybciej kopie w dodatku
Wiedz, że coś się dzieje! Rozumiem, że lato to nie jest czas na mocne, ciężkie piwa ale by od razu pic Lecha :). Z Koncernowych piw w zielonych butelkach (piwo w zielonych butelkach to dla mnie osobny gatunek piwa) to lubię wyłącznie Pilsnera.Cytat:
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio mam niesmak do piw innych niż delikatne, jasne, chmielowe. I to mało tego, najchętniej nie jakieś mało znane zbajerowane, tylko te przemysłowe typu Hineken, Lech, itd.
Z tej listy nie piłem tylko zielonego (zielone piwa maja taki dziwny słodki posmak). Twierdzowe to całkiem niezłe mocne piwko.Cytat:
Zapraszam na:
- Raciborskie (nieco słodkawe jak na mój gust, ale też znakomite)
- Twierdzowe (doskonałe!, z lekka goryczką)
- Zielone (autentycznie zielone, smakuje jednak jak dobre normalne piwo)
- Ciemne (typu porter, mocne - jak ktoś lubi porter powinno mu smakować)
Lato to doskonała pora na pszeniczniaki. Tylko że w przeciwieństwie do miodowych jakoś nie ma wysypu piw pszenicznych produkowanych przez koncerny czy duże browary...
Perła jest przereklamowana, kiedyś to jak najbardziej fajnie się to pijało, a teraz nie dość że się sporo pogorszyła, to jeszcze dostęp do dobrych piw jest znacznie lepszy, niż wcześniej. Chmielowa to cień tego, czym była kiedyś, a Export w ogóle zasysa pęto.Cytat:
Koło Perły to nawet nie stało
A co do pszenic, da się dostać Okocima, który pity z przyzwoitego szkła, mocno schłodzony w upał naprawdę daje radę, a jak się chce czegoś lepszego, to jest Paulaner, który ostatnimi czasy jest tańszy, niż wcześniej, bo idzie go dostać już za jakieś 5 zł, i do tego znacznie szerzej dostępny. Jest nawet w mojej lokalnej piwiarni spod szyldu Warki, gdzie wprawdzie kosztuje 9 zł, ale jak na bar to wcale nie jest aż tak mordercza cena - zwłaszcza, że jest profesjonalnie nalany w firmowym, świeżo przepłukanym zimną wodą pod ciśnieniem szkle, z elegancką pianą :).
Wszedł ostatnio do sklepów pszeniczny Konstancin, ale słyszałem, że to porażka, więc trzymam się z daleka. Ja utrzymuję opinię, że najlepszą pszenicą w Polsce jest Orkiszowe, a jego miodowy wariant najlepszym piwem słodkim - i wątpię, żeby szybko ten stan rzeczy uległ zmianie.
A ostatnio, z braku lepszego wyboru w osiedlowym sklepie i z oszczędności funduszy, piję głównie Żubry i małe Łomże (wyborowe i - jeśli takowych nie mogę dostać - mocne). Przestawiłbym się na piwo z Lidla (Perlenbacher), bo podobno dobre, ale mam daleko - a kupować na zapas nie lubię, bo zawsze bardzo szybko mi schodzi i piję więcej, niż bym chciał :D.
Zgadzam się z Tobą co do piwa pszenicznego. Okocim na upartego, z braku laku, może być...Cytat:
Zamieszczone przez Czik
Co do zagranicznych marek to piłem wspomnianego przez Ciebie Paulaner'a oraz Faustus, Frater i Franziskaner (jasne) i też są bardzo dobre.
Gdy wychodzę do knajpy lub na imprezę to delektuję się Borowarem Książęcym z Tychów (patriotyzm się we mnie odzywa) lub żubrem. W knajpie kupuję tylko butelkowe, bo przynajmniej wiem co piję. Czasami się wybieram do Muzeum Browarnictwa w Tychach by nacieszych podniebienie esencją piwa Tyskie... polecam, bo to co dostajemy w butelce lub z kega nie ma jakiegokolwiek porównania :!: ;)