Cytat:
Mówisz, że PO podnosiła podatki. Wspomniałem, że robiła to w czasie kryzysu, gdy inne gospodarki się kurczyły. Ale przecież PiS też podatki podnosi. I koszty tych podatków też poniosą obywatele - bo niby kto? Banki i supermarkety może nie są specjalnie lubiane, więc nałożone na nie podatki ludzie akceptują, ale czy jesteś tak naiwny by sądzić, że te banki i supermarkety sobie tych podatków na klientach nie odbiją?! PiS zapewne tak sądzi ("ciemny lud to kupi" jak mawia klasyk) ale nie zmienia to FAKTU, że to są nowe podatki które tak naprawdę zapłacą ludzie. Po to by finansować socjalną "łapówkę" PiS dla wyborców. W dobie koniunktury gospodarczej (anie są to zapewne ostatnie dodatkowe podatki)! Czyli sytuacji odwrotnej do okresu gdy rządziło PO. I gdy pojawiła się szansa na zbicie zadłużenia, my je horrendalnie zwiększamy. To, że coś takiego można robić świadczy tylko o tym, że PiS odziedziczył gospodarkę w bardzo dobrym stanie. Bo gdyby była w złym to już by działo się to co się dziać będzie za 2-3 lata gdy nic się nie zmieni.
Jak mam się odnosić do efektów podnoszenia podatków, które jeszcze nie weszły w życie? W dodatku co do których jestem przeciwny - no chyba, że chodzi o ich prostotę - ale to już zupełnie inna bajka
Cytat:
ięc nie za bardzo wiem jak "alternatywa PiS może wyjść sumarycznie lepiej". System państwa jest niszczony (wyobraź sobie jaki bajzel powstanie gdy sądy zaczną orzekać według konstytucji a nie niekonstytucyjnych ustaw! - tego się nie będzie dać naprawić przez lata a starty będą ogromne!), niszczone są relacje społeczne, niszczona jest gospodarka (przy takim wzroście deficytu skończymy jak Grecja, tyle, że nikt nas nie będzie ratował bo nie jesteśmy w strefie euro). PiS-owska alternatywa jest katastrofą. Czy my jako Polacy naprawdę musimy dostać po d... żeby to zrozumieć?! Nie mamy dość zdrowego rozsądku?! Inaczej mówiąc - czy my naprawdę jesteśmy tacy durni?!