Cytat:
wątpię, żeby miłośnicy tych piw dostając 3 powyższe obok siebie w niepodpisanych kuflach byli by w stanie odgadnąć, które jest które
O ile jeszcze wierzę, że można Tyskie z Żywcem pomylić to Lech zdecydowanie się wyróżnia (na minus). Da mnie jest w nim za dużo gazu. Żywiec ostatnio wydaję się górować nad produktem z Tych cena mnie jednak odstrasza (gdy Lubuskie kosztuje 2.19 ;) ).
Cytat:
. Do tego warto wiedzieć, że Łomże są znacznie lepsze z "regionalnego obiegu", tzn te sprzedawane w brązowych, zwrotnych butelkach; opatrzone nazwą "wyborowe". Oczywiście obowiązkowo z bączka
Gdy jestem u siebie na działce (okolice Suwałk) to głównie raczę się właśnie tym trunkiem i muszę potwierdzić, że Łomża tam jest o wiele lepsza niż ta, którą można u mnie na "czarnym Śląsku" kupić w marketach czy Żabkach. Kiedyś bardzo mi smakowała lana chociaż teraz nie wiem jak to wygląda.