Tak, przepis (choćby najbardziej idiotyczny) to jedno, zaś wysokość kary to już świadectwo debilizmu.
Wersja do druku
Takie rzeczy, tylko w Polsce:rolleyes:
"...Pamiętacie firmę Nabino? To podmiot, który tworzył system do liczenia wyników wyborów samorządowych. Zrobili go tanio i szybo, nie pracował przy tym rozbudowany sztab ludzi (często wypominano firmie, że projekt realizowała m.in. niedoświadczona studentka), już w fazie testów okazało się, że wybory mogą zostać sparaliżowane przez błędy w produkcie (...) Okazuje się, że Nabino wygrało kolejny przetarg – przedmiotem zamówienia jest Świadczenie usługi hostingu Strony Głównej Biuletynu Informacji Publicznej wraz z migracją danych. Czym jest Biuletyn Informacji Publicznej? To dość ważna struktura, która, wedle opisu na stronie BIP, stanowi krok na drodze do uzyskania przez wszystkich spójnej, pełnej i aktualnej informacji publicznej..."
http://antyweb.pl/nabino-wraz-z-pkw-...rg-znowu-cena/
W umie to będzie o projekcie nowej ustawy (prace nad nią trwają), która najprawdopodobniej dobije małe księgarnie i handel w internecie:
http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/ta-sama-cena-ksiazki-w-kazdej-ksiegarni,2117503,4141
http://www.kawerna.pl/aktualnosci/ks...w-senacie.html
Dobić nie dobije małych księgarni ani handlu w internecie. Dla małych firm ustawa jest jak znalazł ponieważ pozwoli im to skuteczniej konkurować z sieciówkami, które mogą pozwolić sobie na obniżenie ceny książki w stosunku do pierwotnej. Minus będzie dla kupującego, który nie będzie mógł już liczyć, że kupi książkę taniej.
Ustawa moim zdaniem jest dobra, ale nie tędy walka z corocznym zmniejszeniem się czytelników w Polsce. W obecnych czasach cena książki plasuje się już powyżej 30zł za zwykłe czytadło, co zniechęca wiele osób do zakupu. Biblioteki chociaż dobrze zapatrzone nie przyciągają ludzi młodych, bo czytanie nie jest cool.
Widzę jak mała księgarnia konkurują z dużymi księgarniami (np. Empik) podczas negocjacji o cenę. Widzę jak ładnie utrzymują się przez rok lub dwa mniejsi wydawcy książek.
Co nie zmienia faktu że ostatecznie najbardziej oberwie kupujący czyli ja.
Empik, Matras czy też inna sieciówka negocjują z wydawnictwami cenę książki? Targują się czy na okładce pojawi się 45 zł czy też 40? Co ma ta ustawa do mniejszych wydawnictw? To nie cena przyciąga kupującego, ale autor dzieła. Mniejsze wydawnictwa skazana są na mniej znanych autorów, a co za tym idzie cena takiej książki też będzie odpowiednia.
Cena książki systematycznie wzrasta co jakiś czas, przynajmniej takie mam odczucie, co jest nie tylko sprawką VAT-u, podwyższeniem kosztów jej wydania itd., ale głównie spadkiem czytelników w naszym kraju. Skoro liczba kupujących spada, to aby powetować straty trzeba podwyższać jej ceny.
http://m.wyborcza.biz/biznes/1,10650...__To_moze.html
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/p...zej-niewiele/1
O kolejnym skandalu na "Narodowym...":cool:
"...Czegoś takiego w historii Grand Prix jeszcze nie było. Pięć milionów złotych budżetu zawodów, sztuczny tor żużlowy, Stadion Narodowy warty dwa miliardy złotych oraz pełne trybuny. 50 tysięcy fanów. Przepis na sukces? Pewnie tak, ale akurat nie w Polsce, gdzie zepsuć można wszystko. Nawet święto polskiego żużla i pożegnanie legendy..."
http://eurosport.onet.pl/zuzel/grand...e-hanba/3rjh81
Tak, to było piękne... :clap: Oczywiście winnych nie będzie.
http://biznes.interia.pl/finanse-oso...e,2119083,4141
Wódka mało mnie obchodzie ale za piwo wyjdę na ulicę!!
Barsa, gdybym był globalnym, już byś co najmniej upomnienie wyłapał za przynoszenie tak hiobowych wieści. A pamiętaj, że dostarczyciele złych wiadomości i tak niekiedy gorzej kończyli... ;)