-
Veronika
Niuchnęła powietrze i uśmiechnęła się od ucha do ucha. - Oj nie pogardzi wypchanym mieszkiem, bo w powietrzu to gęsty zapach fortuny się unosi, ha! - trzymając kusząco dłonie na bioderkach splunęła za siebie na posadzkę, rozdmuchując opadającą na oczy złotą grzywkę. Nie trzymały się jej dworskie maniery. - O i Vira dobrze gada, kąpieli do diaska! Bo ten upał człowieka żywcem zżera!
Techniczny
Mnie pasuje umowna rozpiska godzin.
-
Kielon
Krasnoludowi niezbornie szło składanie myśli, przed oczami nadal miał obraz roznegliżowanej królowej, w końcu jednak uchwycił wątek i wyrzekł Tak na służbę nająć się mogę, wrogów królowej zgnębić, ale wpierw jak wojowniczki wyrzekły daleką drogę za Sobą mamy, trochę odpocząć musim, a i wypić i podejść też by się zdało po czym w myślach dodał i pochędożyć hej
-
Angus
Królowo, mi zamiast pieniędzy wystarczą dwie ślubne obrączki z czystego złota, dla mnie i Virathellei rzucił druid a swoją drogą o co chodziło z tą śmiercią Amboola?
-
Vira
Spojrzała wzrokiem pełnym miłości na Angusa po usłyszeniu nagrody, o jaką prosi. Zawsze o mnie myślisz kochany... Pomyślała, gładząc sobie dłonią włosy.
-
Veronika
Zrobiła dziwny grymas znudzenia i zażenowania ponownie słysząc słodzących sobie kochanków. Sięgnęła do kieszeni po pudełeczko fisstechu i odwróciła się od towarzystwa wciągając sobie nieco magicznego proszku. Kichnęła porządnie i zaczęła rozglądać się po sali, dotykając, oraz podziwiając z zazdrością wszystko co wydało się jej cenne.
-
Kielon
Jak dobrze pójdzie to obrączki nie będą już moim zmartwieniem pomyślał i wyraźnie się ucieszył na zaoszczędzone złoto
-
Haakon:
Mag zaś jako iż jest małomówny nie odezwał się ani słowem w tej sprawie. Zgadza się na taki układ jaki zaproponował Hasan i w ramach odpowiedzi jedynie pokiwał głową i odszedł w kierunku okiennicy. Stał i patrzył się na widoki z sali tronowej. Wewnętrzne miasto i sam pałac całkiem mu się podobały lecz jeszcze dalsze widoki już nie... Brudne uliczki, lepianki, ciasne uliczki zewnętrznego miasta i motłoch, na dodatek ten cholerny pustynny piasek, którego miał już powoli dosyć... Na razie ma ochotę poczekać do jakiejś uczty, trochę się napić i zamknąć w pokoju i poświęcić się rozmyślaniu.
-
Isterin
W myślach I ja bym se odpoczął trochę.
-
Mehir
Wzruszył ramionami, ewidentnie znudzony. - blaaa... blaaa... blaaa... - po czym podszedł do czegokolwiek co wygląda na lekkie i można sprzedać za dobre pieniądze.
-
Królowa Tananda
Otrzymacie sowite wynagrodzenie, obrączki też jako dodatek.
Amboul to jeden z dowódców moich wojsk, wtrącono go do lochu za rozróby pijackie, gdzie ktoś go zabił. Czarni oszczepnicy jakimi dowodził i Kuszyci z Zewnętrznego Miasta obwiniają o to mnie, pochodził spośród nich i lud go uwielbiał. Ale to nie moje sprawka, był mi wierny. Ktoś tu knuje przeciwko mnie, idźcie wypocząć otrzymacie osobne komnaty. Możecie się poruszać swobodnie po Wewnętrznym Mieście, wydam stosowne rozkazy.
Czas na kąpiel, są tu baseny z woda prawdziwy cud w pustynnym klimacie.