Maikh
To pierwsze i najważniejsze z wielu praw Proroka. Podczas Wielkich Wojen opowiedzieliśmy się po niewłaściwej stronie, to nasza pokuta i szansa na Odkupienie.
Wersja do druku
Maikh
To pierwsze i najważniejsze z wielu praw Proroka. Podczas Wielkich Wojen opowiedzieliśmy się po niewłaściwej stronie, to nasza pokuta i szansa na Odkupienie.
Dagoth:
Smacznego... - odparł Morgharowi, coby nie było, że nie odpowie i wyjdzie na gbura...
Aurelia
Westchnęła ciężko kręcąc głową ze smutkiem - To okrutna pokuta Maikhu....,a teraz wybacz,pójdziemy coś zjeść - skinęła mu jeszcze głową na pożegnanie po czym wzięła Aldę za rękę i udała się w kierunku wyjścia - Cóż za dziwny lud,nieszczęśnicy żyjący w okowach praw narzuconych im przez jakiegoś proroka....
Alda
Dała się pociągnąć za rękę i poprowadzić Aurelii, zrównując się zaraz z nią. Po tych dniach z nią spędzonych, już nie dziwiło ją to trzymanie się za ręce... Wolała to, niż nie mieć nikogo.
Regina Morghar Rehlynn Dagoth
Zjedliście sutą kolację, sen po całym dniu przygód zmorzył Was szybko, pobudka zbudziła Was skoro świt, po szybkim śniadaniu ruszyliście w drogę, Urson już nie kipi humorem, teraz w jego oczach błyska czysta inteligencja, widać nad czymś rozmyśla. Podróż imperialną drogą przebiega szybko, koło południa urządziliście krótki popas
Maikh
Kobiety wyszły z Twego pokoju, zostajesz w nim czy podążasz za nimi, w sumie warto poznać nowe towarzyszki
Alda i Aurelia
Zeszłyście na dół do wspólnej izby, za kontuarem karczmarz wyciera kufle, posilacie się tutaj czy szukacie innej karczmy, ale czy nie znając miasta zapuszczanie się w jego zaułki jest rozsądne?
Morghar
Napoił konia z bukłaka i pozwolil mu poskubać trawy przy trakcie. Sam także coś przekąsił i napił się, korzystając z chwili. Starał się unikać wzroku Ursona po wczorajszej wpadce...
Maikh
Został w pokoju. Zmęczone są po podróży, nie ma co się im z towarzystwem narzucać. I tak najważniejszego o nich dowiem się dopiero podczas walki z wrogiem.
Rehlynn
Pierwszy raz widzę, żeby ktoś z bukłaka konia poił hehe.
Alda
Karczmarzu, jakiś porządny obiad z popitką dla nas obu - rzekła i skinieniem głowy wskazała Aurelii wolny stolik, siadając przy nim po chwili.
Aurelia
Usiadła obok Aldy i poczęła wpatrywać się w jej twarz z radosnym uśmiechem....