-
Co jest zrozumiałe? Jakiego następnego dnia? :d Będziesz robił tu po swojemu Soplica, ale nie demoralizuj ludzi na starcie. Jasna jest sprawa - limit 24h. Nie da się rady, to komunikat i tyle. ;) Każde opóźnienie bez komunikatu już grozi raportem hańby. Chyba, że później się to usprawiedliwi.
-
Po prostu miałem na myśli że jak komuś się zdarzy minimalnie przedłużyć to nie robimy afery. Ale racja. Nawet jeżeli poprzednik wstawi przed nami o 4 to jak nie mamy czasu to informujemy że będzie następnego dnia. Może trochę przeholowałem w drugą stronę. Rygor to jest coś co robi dobrze tej kampanii (pomimo że gracze tutaj i tak są obowiązkowi ;) ).
-
Prosimy z Planem B o przyklepanie oddania Pińska i Mińska Kijowowi. ;)
-
-
Cesarz nie życzy sobie obecności papieskiego kapłana na ziemiach bizantyjskich i żąda jego jak najszybszego wyjazdu.
-
Jako że Kijów, nie posiadając praw przemarszu, wtargnął na ziemie Polski, ma się natychmiast wycofać na swoje terytorium. Jeżeli tego nie uczyni, przewidziane są dotkliwe kary finansowe. (5000 florenów przez 10 tur.)
-
Nie posiadał, ale było domniemanie zgody, jako iż Kijów już dawno temu pytał się czy Polska nie ma nic przeciwko przejściu przez jej terytorium i sprzeciwu nie było, gdy kijowska armia szła przez ziemię przemyską. Do tego między nami jest sojusz. Wprawdzie w nowym regulaminie oddzieliliśmy prawa przemarszu od sojuszu (cholera) to jest to chyba jakaś okoliczność usprawiedliwiająca.
-
Nie istnieje coś takiego w grze jak domniemanie zgody, a brak odpowiedzi na pytanie nie równa się zaakceptowaniu tejże prośby. Poza tym prawa przemarszu nie wliczają się do sojuszu jak słusznie zauważyłeś, więc dla mnie nie ma tu żadnego usprawiedliwienia. ;)
-
Jeżeli nie pasuje ci naruszenie twoich praw to powinieneś od razu sprawę zgłosić. Jeżeli olewasz to przez dwie tury to potem możesz mieć do siebie pretensje.
Jest tu nawet pewna analogia do przypadku zrywania paktów przez wzgląd na atak kontrasygnatariusza na naszego sojusznika. Trzeba od razu zerwać, mając z tego tytułu krótsze okresy oczekiwania. Nie można z tym czekać do momentu, kiedy nam wygodnie.
-
Chwila... To co wcześniej się działo co było ignorowane przez Kota?
Sorry Mefisto, powinienem jeszcze Ciebie spytać. Mam nadzieję że uda się wyjaśnić sprawę.