Alda
Wiesz czemu - odparła krótko, szorstkim głosem i zawieszając na chwilę wzrok na ścianie. Zaraz też wróciła do jedzenia, a gdy skończyła oparła się wygodnie, wycierając uprzednio ręce.
Wersja do druku
Alda
Wiesz czemu - odparła krótko, szorstkim głosem i zawieszając na chwilę wzrok na ścianie. Zaraz też wróciła do jedzenia, a gdy skończyła oparła się wygodnie, wycierając uprzednio ręce.
Aurelia
Wiem,akceptuję Cię taką jaka jesteś Aldo ale sama zapytałaś.... - powiedziała delikatnie głaszcząc ją przy tym po włosach by po chwili wrócić do jedzenia,gdy skończyła także wytarła ręce po czym przytuliła się do przyjaciółki przymykając oczy
Morghar
Jechał w ciszy, jeszcze znowu powiedziałby coś "źle" i grubas by się z niego nabijał. Inni zadali już konstruktywne pytania, czekał na odpowiedzi na nie.
Morghar Rehlynn Regina Dagoth
Haha nie, nie będziemy nikogo szukać, wiem dobrze gdzie są, no chyba że wyjdą gdzieś z karczmy to na nich poczekamy, znam też hehe tajne hasło po którym Nas poznają, a teraz pogońcie konie im wcześniej dotrzemy do miasta tym dłużej zaznamy ostatni raz cywilizacji
Alda
Tia... Postaram się to zmienić, obiecuję kurwa... Znaczy obiecuję, po prostu - powiedziała w myślach i nagle wstając od stołu pociągnęła za sobą Aurelię chwytając ją mocno, oraz biorąc na ręce zastęknowszy przy tym trochę. Zaniosła ją na górę i postawiła przed wejściem do ich wynajętego pokoju. Skoro już się utuliłaś, to ciężko kazać ci spierdalać było i wtedy do pokoju iść hehe.
Aurelia
Gdy Alda wzięła ją na ręce objęła ją za szyję i wtuliła głowę w jej ramiona mruknąwszy przy tym z zadowolenia,gdy postawiła ją na ziemi pocałowała przyjaciółkę w policzek po czym weszła do pokoju po drodze do łóżka zostawiając pod ścianą swój łuk i uzbrojenie,szybko zdjęła z siebie zbroję po czym padła na nie ledwo pamiętając by zdjąć uprzednio buty - Ale jestem senna....,ucięła bym sobie krótką drzemkę,to pewnie przez ten posiłek i piwo....
Alda
Zamknęła drzwi wchodząc do pokoju i też zdjęła z siebie zbroję oraz buty. Robiła to opieszale, niewiele energii w sobie miała. Po tym usiadła na łóżku obok Aurelii, biorąc jej dłoń w swoje ręce i zaczęła ją gładzić, zwyczajnie z nudów, ale starając się by przyjaciółce też było miło.
Regina
A potem nieokiełznana dzicz he he he..... Ruszyła tempem innych....
Aurelia
Przysunęła się do Aldy mając już zamknięte oczy i uśmiechając się radośnie,nie zabierając przy tym dłoni a wręcz ją nieznacznie przysuwając drugą zaś biorąc Aldę za jej wolną rękę.
Dagoth:
Przyśpieszył razem z resztą.