-
Arathena
Postanowiła cofnąć się do towarzyszy.... gdy do nich dotarła ... Nie jest dobrze, sześciu zbrojnych zmierza w naszą stronę. Są uzbrojeni w ciężki oręż. W zwarciu nie będziemy mięli z nimi szans...
Jeśli ubranie jest suche i jest jeszcze czas szybko się przebiera,,,,
Techniczny
Z uwagi na to że elfka jak żaden inny BG, nie przebiera/rozbiera i ubiera się, tak często jak inne Bg, mniemam że robi to błyskawicznie... Jeśli się myle to pozostaje w kiecce od Anki.
-
Z sześciu nie damy rady? Nas jest pięcioro odparła Liothannea.
-
Christophe Leroy
Co to za zbrojni?
-
Arathena
Żartowałam, pewnie że damy radę.... To tylko góra mięcha .Zachichotała.
-
No to ruszajmy naprzód. Gdy wszyscy ujrzeliście te półolbrzymy Liothannea jęknęła Ale nie mówiłaś że to ogry...
-
Anna de Loiret
To taki niewarty wspomnienia szczegół, rozmiar tych... Zbrojnych, tak? Spytała cicho, nie oczekując na odpowiedź...
-
Arathena
A co to za różnica? jeśli mamy zdążyć uratować ojca Panienki cofać się nie możemy. A te jak je nazwałaś Ogry są wielkie.. to fakt ale za to łatwiej je trafić.
-
Christophe Leroy
No na pewno sobie damy radę z tymi olbrzymami i wyjdziemy z tego bez szwanku... Coś innego trza wymyśleć póki czas, bo jak na razie nie biegną tu do nas i nie drą się...
-
Anna de Loiret
Wysunęła się na czoło, mówiąc donośnie ale przyjaznym tonem w staroświatowym - witajcie wojownicy!
-
Witajcie, jak miło, obiad przywieźliźcie odezwał się jeden z nich w staroświatowym. Możemy ruszać na szczury, zjemy za górami.