Maikh
A to pewnie ten ostatni pokój zajmują, to dobrze całe piętro zajmujemy, a teraz wybacz zejdę na dół na kolację bom zgłodniał po podróży
Wersja do druku
Maikh
A to pewnie ten ostatni pokój zajmują, to dobrze całe piętro zajmujemy, a teraz wybacz zejdę na dół na kolację bom zgłodniał po podróży
Alda
Nie spała wcale, poprzestając na delikatnym głaskaniu Aurelii po głowie i włosach. Wieczorem, odsunęła powoli ręce przyjaciółki i wstała, uprzednio całując ją czule w policzek. Dziękuję Aurelio, za to że choć trochę mi ten jebany żywot osłodziłaś... Wyszeptała i okryła ją swoim płaszczem starając się jej nie zbudzić, po czym założyła buty, przypięła pas oraz wyszła z pokoju. O kurwa, więcej was matka nie miala? Pomyślała zatrzymując się, gdy ujrzała kompanię.
Maikh
Witaj Nieznajoma odparł. Potężna kobieta, mogła by urodzić wielu silnych synów. Otrząsnął się z tych dziwnych myśli. Reszta to dwaj wojownicy i czyżby mag?! Po dokonaniu oględzin, odwrócił się na pięcie i wrócił do swej izby.
Aurelia
Od pocałunku uśmiechnęła się przez sen i wymamrotała jakieś niezrozumiałe słowa poprawiając się na łóżku jednak wciąż się nie obudziła....
Regina
Widząc dziewczynę przypatrującą się im z zaciekawieniem stanęła... No proszę.... Szczury postawiły tez na urodę.... Uśmiechnęła się do Pięknej Nieznajomej......
Alda
Ja obstawiam, że na niedojebanie umysłowe - skomentowała w myślach i podeszła bliżej do karczmarza mówiąc - ciepłą kąpiel chcę do mego pokoju. Zaś do Reginy zwróciła się szorstko - Alda jestem, koczowniczka ze stepu.
Regina
he he... Taka ładna a taka szorstka....Wiem,,, zaskoczyła cię i moja uroda.... czekaj no ogarnę się trochę to będę piękna tak jak Ty...
Techniczny
Urok na Aldzię....:P
Morghar
Twarzoszmatka niezbyt towarzyski, ale przynajmniej dżentelmen, przywitał się z kobietą i uciekł zlewając innych hehe. O, a co to za ładna łania? pomyślał zauważając Aldę. Witaj Aldo, jam Morghar, kawalerzysta z armii imperialnej. rzekł kłaniając się nieznacznie, gdy kobieta przywitała się już z Reginą.
Dagoth:
Cóż... Issaram najwyraźniej nie chce się z nami witać. Jego sprawa - Ukłonił się nieznajomej, nie zwracając uwagi na zaczepki Reginy - Ja jestem Dagoth.
Rehlynn
Oj ja nie będę się kłaniał przed byle kim. Rehlynn ap Iorwerth mag aspektu ognia, członek renomowanej gildii magów. rzekł ze spokojem i obojętnym wyrazem twarzy.