-
Dan
O rany chłopie....,fatalnie wyglądasz....,z Kapitanem lepiej nie zadzierać,potrafi być bezlitosny i jak już pewnie zauważyłeś nie lubi kiedy ktoś sobie z niego robi jaja.... - gdy mówił nagle przypomniał sobie że zapomniał powiedzieć Wulfgarowi o przysłaniu kilku strażników na farmę - Murwa! Ehh....,dobra,poproszę Vatrasa żeby poprosił kapitana....,jakkolwiek zawile to brzmi.....,mi mógł by kazać spadać na drzewo a co jak co prośba od maga ma znacznie większą siłę przebicia
-
Vito:
Nie reaguje na Twoje słowa. Chyba wypił więcej niż przypuszczałeś.
-
Vito
Nie śpij dziadku, jak do Ciebie mówię! powiedział głośniej, łapiąc zarządcę za ramię i potrząsając nim lekko.
-
Vito:
Zarządca coś wyburczał do Ciebie, ale ni cholery nie masz pojęcia co to miało oznaczać.
-
Vito
Wtoczył mężczyznę z powrotem na łóżko, z którego prawdopodobnie wcześniej spadł, ułożył go w miarę wygodnie i przykrył kocem. No dobra, to śpij dziadku, przyjdę jutro, tylko się nie napruj tak jak dzisiaj! rzucił jeszcze wychodząc z chaty. No to tyle, sam chyba nic więcej nie wskóram, pora z tamtymi pogadać, zobaczyć do czego doszli... pomyślał, po czym poszedł z powrotem do magazynu, w miejsce umówionego spotkania.
-
Rhen
Witaj Herman - jego już znasz, ja jestem Rhen i mam do ciebie pytanie Twój kolega Jan mówił że w czasie warty w magazynie nagle czas przyśpieszył. Czy nie miałeś podobnych dziwnych odczuć? A i jeszcze czy nie zauważyłeś czegoś dziwnego gdy jakiś pijak zaczepiał Jana?
-
Falmir i Rhen:
Herman stanął w miejscu ze skrzynią w dłoni i spojrzał na Ciebie poirytowany, a po kilku chwilach zebrał się na odpowiedź - Nic takiego, już mówiłem. A w tym czasie kiedy reszta pilnuje magazynu to albo tacham te pieprzone skrzynie, albo siedzę na statku czy w koszarach.
Vito:
Bernard znowu coś ci odmruczał i zasnął błogim snem. Przechadzając się obok burdelu zobaczyłeś z daleka, iż przy jednym z żołnierzy ze skrzyniami stoi chyba Falmir i Rhen, a przynajmniej masz takie wrażenie. W okół domniemanych towarzyszy jednak krąży pełno wojaków utrudniając ci rozeznanie się w sytuacji, więc zapewne dopóki tam nie podejdziesz to niczego się nie dowiesz.
Techniczny:
Jeszcze raz będziesz mi tak zwlekać z postem to wywalę Cię z gry Andrij. Tak trudno ci dać tego cholernego posta jak wejdziesz na forum, czy zawsze Cię trzeba poganiać na konfie?
-
Rhen
Nic nie odpowiedział do Hermana tylko odwrócił się w stronę Falmira - I jesteśmy w kropce. Może Vito się czegoś dowiedział bo szukanie tych pozostałych strażników chyba mija się z celem.
-
Vito
Rzekł do Rhena i Falmira podchodząc do nich. Chodźcie, omówimy co dalej ze śledztwem.
-
Falmir:
Masz rację, Rhenie. Dobrze, że jesteś, Vito. Czego się dowiedziałeś? Bo ja niestety nie mam jak się dogadać z tym całym Hermanem...