Cytat:
Pojęcie demokracji jest zdefiniowane, choć pamiętać musimy iż ta definicja zmieniała się na przestrzeni lat. Natomiast najprostsza definicja państwa to: terytorium + ludzie + władza. Sprawiedliwość społeczna jest zaś rzeczywiście pojęciem względnym, jeżeli jednak mamy państwo o danym ustroju to pojęcie to jest już bardziej wyraziste. Zawarcie tego sformułowania w naszej konstytucji nie można według mnie uznać za jakiś "bubel prawny" bo jednoznacznie wyznacza ono interpretację dalszych przepisów (tu tłumaczenie Drakena wydaje się iść we właściwym kierunku).
"Wyrazistość' nie oznacza, że to pojęcie jest definiowalne prawnie
Cytat:
Konstytucja musi być aktem prawnym dość ogólnym. Nie można absolutnie oczekiwać, że konstytucja będzie precyzyjnie regulowała takie czy inne kwestie. To utopia. Konstytucja musi wyznaczać pewne ramy prawne w których powinny się mieścić akty prawne niższego rzędu. W tym sensie aktualne głosy na temat tego, że należy pewne przepisy uściślić są nieuzasadnione. Bo jeżeli ktoś będzie chciał łamać konstytucję jak to robi PiS, to zawsze znajdzie jakiś punkt zaczepienia. Tłumaczenia PiS są absurdalne i w sposób oczywisty bezprawne. I co z tego? Jeżeli zmieni się zapisy, to co to zmieni w sytuacji gdy ktoś konstytucję będzie chciał złamać?
Konstytucja nie powinna być ogólna - powinna być możliwie jak najprostsza.
Cytat:
Dla zasady. I dlatego że w dłuższym okresie czasu takie działanie jest niekorzystne. Rzecz w tym, że NIKT oceniając częściową likwidację OFE nie patrzył na to w ten sposób. Od lewicy zaczynając a na korwinistach kończąc. Dodam, że PO zadziałało i tak stosunkowo umiarkowanie bo PiS chciał całkowitej likwidacji OFE. Zresztą, nie tylko PiS (zobaczymy co zrobi).
W sposób umiarkowany bo zabrało tylko połowę xD.
Cytat:
Tak działa państwo prawa. Pamiętaj, że to iż masz zdanie odmienne nie oznacza, że masz rację. Zawsze musi być arbiter - w ujęciu konstytucyjnym jest to TK. A może uważasz jak Pawlaki w "Samych swoich", że "sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie"?
Taaaa, państwo prawa, najlepsze jak Sąd Najwyższy orzekał w sprawie Wedla - dawni właściciele wygrali w sądzie I i II instancji. A Sąd Najwyższy co zrobił? Orzekł zupełnie odwrotnie w wyjaśnieniu podając, że ustawę nacjonalizacyjną z czasów PRL należy interpretować nie literalnie tylko zgodnie z celem ustawodawcy :eek:.
I teraz zgadnij dlaczego uważam, że sądy w naszym kraju a'la TK albo SN są gówno warte - do momentu kiedy wyroki takich sądów nie będą jednomyślne (vide na przykład akcja z OFE) nadal tak będzie