Maikh
Jeszcze ich nie poinformowałem, choć głupi nie są, a i może coś słyszeli, jak chcesz możesz Im to od razu objaśnić
Alda i Aurelia
Służba wyszła zostawiając balię
Regina
Zeszłaś na dół, przy stole stoi Maikh, wygląda to dość niepokojąco
Wersja do druku
Maikh
Jeszcze ich nie poinformowałem, choć głupi nie są, a i może coś słyszeli, jak chcesz możesz Im to od razu objaśnić
Alda i Aurelia
Służba wyszła zostawiając balię
Regina
Zeszłaś na dół, przy stole stoi Maikh, wygląda to dość niepokojąco
Rehlynn
Rehlynn ap Iorwerth, mag aspektu ognia, członek gildii magów. Nie może pokazywać nikomu twarzy. Jedna prowincja imperium coś o tym wie.
Alda
No dobrze... Więcej tak nie będę mówić, wybacz, ale po incydencie na dole sama przez chwilę uwierzyłam w to - rzekła i nagle się roześmiała radośnie.
Aurelia
Słysząc śmiech Aldy i widząc jej uśmiech także cała się rozpromieniła i z radości aż rzuciła jej się na szyję obalając ją ze śmiechem na łoże....
Morghar
Morghar, walczę w imperialnym pułku kawalerii na północnym wschodzie Cesarstwa. przedstawił się "Twarzoszmatce".
Alda
Co kur... Odruchowo mimo zaskoczenia objęła Aurelię i przeturlała się z nią po łożu, znajdując się na górze. Co mnie atakujesz!? Spytała dalej się radośnie uśmiechając.
Aurelia
Nie przestając się śmiać teraz to ona przeturlała Aldę z powrotem,bacząc jednak by obie nie spadły z łoża i powiedziała z radosnym uśmiechem patrząc prosto w jej oczy - A nie wiem,jakoś miałam ochotę hihi....
Dagoth:
Ja nazywam się Dagoth... Znam to prawo. Jeżeli ktoś jednak zobaczy twarz Issara, to do najbliższego wschodu słońca ten musi zabić tę osobę, bo inaczej straci swą duszę...
Regina
Podeszła do stołu... Widząc Maikha stojącego obeszła go i zajęła swoje miejsce. Nie możesz swej twarzy nikomu pokazać? To musi być uciążliwe tak się pilnować....
A wielu już było takich co wschodu słońca nie ujrzeli? zapytała po słowach Dagotha odrywając kawał mięsa jeśli jeszcze coś pulchniutki zostawił.
Alda
Nic już nie odpowiedziała tylko jakby rozczulona spojrzała z uśmiechem w jej oczy... Nie zrzuciła jej z siebie, zamiast tego chwyciła obydwie jej dłonie.