Cytat:
(ciekawe czy moze ktoś jeszcze zaraz nei wytnie wycinków tego i nie uzna że to moja opinia a nie przykład - bo nie zdziwił bym sie ze względu na silnie wystepujący tu analfabetyzm wtórny).
i kto to pisze ??? hipokryzja jednym słowem.
Wersja do druku
Cytat:
(ciekawe czy moze ktoś jeszcze zaraz nei wytnie wycinków tego i nie uzna że to moja opinia a nie przykład - bo nie zdziwił bym sie ze względu na silnie wystepujący tu analfabetyzm wtórny).
i kto to pisze ??? hipokryzja jednym słowem.
Analfabetyzm wtórny to bije po oczach z Twoich postów. Obstawiam, że nie zdałbyś dyktanda nawet z "podstawówki".Cytat:
ciekawe czy moze ktoś jeszcze zaraz nei wytnie wycinków tego i nie uzna że to moja opinia a nie przykład - bo nie zdziwił bym sie ze względu na silnie wystepujący tu analfabetyzm wtórny
Gejowska armia Aleksandra... Czy można coś jeszcze dodać?Cytat:
Grecy raczej zni3ewieściali nie byli ... nei zapomnij że to gejowski Święty Hufiec jako jedyny wkopał nawet dwa razy Spartanom, a Alexander bynajmniej nei był wzorecem zniewiesciąłosci - ta gejowska armia podbiła Persje i tych super meskich maczo bliskowschodnich...
Jednym slowy "Rasa Panow" :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Arindal von den Heiden
Nikt nie wymyślił definicji normalności. To nie synonim czy przenośnia.Cytat:
tylko ciekawe kto wymyślił taką definicję normalności.
Normalność to coś naturalnego. Coś co generuje większość.
Świnka, świnka, świnka, słoń, świnka w chlewiku. Czy to jest normalne?
Każdy gatunek ma już tak u siebie - gdy ktoś reprezentuje coś innego niż cała reszta jest likwidowany. To jest normalne w swej nienormalności.
Przykładem może być wilk polarny. Sam sobie wilk jest skutecznym łowcą. Ale wie, że w stadzie zwiększa swoje szanse na przeżycie. Łączy się w stado, stado uważa iż jest to jak najbardziej normalne.
Ale gdy dany wilk postanawia grać na własną rękę - stado uznaję to za element degenerujący, osłabiający. Nienormalny. Likwiduje więc indywidualistę.
Jak miło! :D To jest nas już dwóch czystych Aryjczyków na forum. Rozpętujemy wojnę czy najpierw zakładamy partię?Cytat:
Bo inaczej - mam prawo urzywac każdego innego argumentu ... np. moge powiedzieć że z racji ze jestes Polakiem - to nie mam powodu by cie tolerować bo jestem czystym aryjsczykiem i jestem lepszy bo to jest normalne i tak wyznaczyła natura ze jestem lepszą rasą niż Słowianin - i ciekawe czy będzie Ci miło :lol:
Jeżeli większość, ty i cała reszta uzna tak i wyda stosowny edykt zabraniający mi jeść pomidorów mych, naturalnych to się podporządkuję.Cytat:
Carsteinie - na szczęście nie jesteś od odmawiania prawe :) i nic w tej sprawie nie wskórasz, bo one i tak przyjdął z upływem miesięcy lat - ale nie za wielu, spoęłczeńśtwo się szybko zmienia. Nei zapomnij że jeśli Ty masz prawo czegos komuś odmawiac to on wtedy może tez czegos odmówić Tobie - i ja npl moge odmówić Topbie prawa do jedzenia tylko naturalnych pomidorów bo to nienormalne bo większośc je szklarniane...
Więc żryj szklarniane napakowane chemia bo to normalne ^^
Znaczy wyjadę do Argentyny i tam z wujkiem będę wcinał naturalne pomidorki. :)
Gorzej jak większość zablokuje granice. Wówczas zostaje mi się podporządkować. W demokracji mniejszość "pomidorków naturalnych" nie narzuca swego zdania większości "pomidorów-mutantów-które-to-spowodują-zagładę-ludzkości-!".
Społeczeństwo może się szybko zmieniać, ale ja jestem póki co jak Imperialny Gwardzista - tu będę stał aż do końca swego, choćby najmarniejszego. Nie, żeby komisarz groźny za mną stał i zachęcał do walki swym bolterem...
Carstain jeden nie odmówi prawa. Ale nas są setki, tysiące, miliony. Na imię mam legiooon. (czyt. zasada większości).
Teodozjusz - lata 80 IV wieku rzecz jasna. Edykt Mediolański - za panowania Konstantyna Wielkiego i Licyniusza. ok. 70 lat różnicy, epoki równouprawnienia religijnego w Imperium.Cytat:
Teodozjusz to sobię policz jaki okres i jak baaaardzo daleki od wydanie Edyktu
Piszę tylko co wyczytałem w różnych książkach (np. Las Teutoburski Pawła Rochali) dotyczących pierwotnych germanów, kilka ładnych wieków przed średniowieczem. Nieskalanych śródziemnomorską kulturą. Mitologia nordycka mitologią nordycką, ale my tu o germanach z Germanii właściwej. Podaj mi przykłady mitologii z I p.n.e/ I n.e, stosowne odnośniki do źródeł itd, abym mógł się z tym zapoznać i wysnuć własne wnioski.Cytat:
Z tym nietolerowaniem u Germanów to nieco przesadziłeś... mała znajmośc tematu ...
W mitologii nordyckiej mamy przykłady homosexualizmu i jakoś nikt tego nie traktował jako coś strasznego.
W prawie - pw okresie przed wpływami chrzęścijaństwa terż nie było źle a jkeszcze inaczej ze stosowaniem. Znamy przykłady krółów germańskich ze wczesnego średniwiecza którzy woleli chłopców nad dziewice i jakoś nikt im wyrzutów z tego powodu nei robił bo byli najlepszymi z wojowników i po rpostu bano się im podskakiwac by łba toporem nie roz...li.
Potem przyszli hetero i biseksualni Rzymianie i puścili wszystko z ogniem. Z drugiej strony bliskowschodni super męscy maczo wzięli się do kupy i zmiażdżyli następców "gejowskich" armii od drugiej strony.Cytat:
Grecy raczej zni3ewieściali nie byli ... nei zapomnij że to gejowski Święty Hufiec jako jedyny wkopał nawet dwa razy Spartanom, a Alexander bynajmniej nei był wzorecem zniewiesciąłosci - ta gejowska armia podbiła Persje i tych super meskich maczo bliskowschodnich...
No dobrze za Chiny nie biorę odpowiedzialności. Ale samodzielne władczynie. Kleopatra była zła? Zapewniała swemu ludowi bardzo długo powodzenie. Z tego co mnie uczono o Hatszepsut to co o niej wiemy pochodzi (prawdopodobnie) z nieprzychylnej propagandy.Cytat:
Złe władczyni eto kolejno chociażby Hatszepsut, z tą Cleopatrą vII to wcale bym nei był taki pewien czy taka dobra była :P, Cesarzowa Livia, Cesarzowa Agrippina Młodsza, w cholere innych ... - Cesarzowe Chin w tym słynna ostatnia, ale tez Turandot...w późniejszych czsach pewne fajne Księżne Siedmiogrodzkie, caryce rosyjskie królowe francuskie itd itd - jest tego dużo
Julia i Agrypina nie były samodzielnymi władczyniami, a o takie prosiłem. Agrypina posługiwała się instynktem macierzystym, Julią kierował popęd. Hormony.
Caryce Rosyjskie nie były złe, były władczyniami.
Za Batory nie odpowiadam. Niestety mamy pewien procent osobniczek nienormalnych.
Ech, ta nienormalność.
Aleksander nie był homoseksualistą. On się tylko w namiocie mocno przyjaźnił z Hefajstionem. Męska przyjaźń, piękna rzecz. :ugeek:
Co jest Baalu dowodem na :?: Argumentem za :?:Cytat:
Warto zapoznać się z badaniami opini publicznej w Polsce. Zobaczmy.
Czyli pozbawiony argumentu jedziesz ad personam tzw. "słomianą kukłą", czyli stawiasz heteryka, który homosiów toleruje, ale nie uznaje homoseksualizmu za coś "cool"(tylko wręcz przeciwnie) w jednym rzędzie z fanatykami, którzy chcieliby homosiów przymusowo "nawracać". Do tego jeszcze tworzysz wizję świata "albo się kochamy, albo nienawidzimy", jakby na mapie uczuć nie było innej, np. zupełnej obojętności wobec tego, co kto robi w sypialni. Gratuluje stylu dyskusji.Cytat:
Autor textu o gejofaszyźmie zapomina o jednej podstawowej sprawe. Wszystko ma więcej niż jedną stronę… dopóki ktoś będzie mówił ze geje maja się leczyć – to geje będą mieli prawo mówić tak samo do innych. Bo nie ma strony lepszej i gorszej. Albo obie strony się akceptują i żyją razem, albo się zwalczają – na szczęście czasy prześladowań w Europie minęły, choć jak widac nie wszyscy wyciągnęli z nich wnioski. Jako kolwiek mowa agresywna – ma prawo spotkac się z taka sama ripostą – wobec czego uzyskuje prawo do swoich stwierdzeń dopóki z drugiej strony padają takie a nie inne.
Póki co widze ze wszech storn jedynie objawy hetero faszyzmu… hehe
Dlatego ludzie powinni siebie tolerować i nie przeszkadzać w życiu. Co wcale nie oznacza, że wszyscy wszystkich muszą kochać.Cytat:
Homoseksualizm nie jest gustem… to nie jest rzecz która może się podobać, lub ze względów poglądowych możemy sobię obrać za swoją – to się ma albo nie, tak jak wszystko inno co otrzymujemy od natury. Więc nie ma porównania z żółtymi trampkami – bo one mogą się podobac bo sa modne – homoseksualnym się nei jest bo to jest modne, tylko dla tego że się takim urodziło.
Co to jest ta "homofonia" :?: A różnicy między tolerancją i akceptacją faktycznie nie rozumiesz, bo te pojęcia to dla Ciebie synonimy.Cytat:
W momencie w których stosujesz słowo przypadłoścć– to ja nie musze dostrzegać różnicy między tolerancją i akceptacją – bo tych słówek używasz tylko by zakryć nimi swoją homofonię.
Co jest obraźliwego w stwierdzeniu, że coś jest wg jakiejś religii grzechem :?: Jakby to ludzi nie będących w ogóle wyznawcami religii miało obchodzić cokolwiek :roll: Jesteś chrześcijaninem, to akceptujesz reguły gry: w Biblii stanowisko wobec homoseksualizmu jest jasne. Ktoś nie jest chrześcijaninem - może sobie na Biblię bimbać i mieć w poważaniu, co mówi jakiś pastor/ksiądz. Jednak ktoś musi być totalniakiem, jak chce by np. Biblia, Koran czy cokolwiek musiały być pisane pod jego gust.Cytat:
Kraj w którym ludzie nie mogą bronić się argumentami religijnymi, jako wymówka służąca do obrażania innych – jest krajem wolnym a nie totalitarnym. Bo to kraj gdzie nie pozwala się hipokrytom robić co chcą, czyli nie pozwala się im destabilizować społeczeństwa.
Czego niestety jesteś zaprzeczeniem, bo aż bije z Twoich postów nietolerancja wobec odmiennych poglądów :lol:Cytat:
Geje którzy z natury sa bardziej skłonni do bycia tolerancyjnymi – prędzej mogą się z sobą dogadac niż heretycy. Dajcie na rozmowy gejów z Libii i z Francji i po 2 dniach będzie pokój :D
A oto przykład kolejnej próby manipulowania klasyczną definicją małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz narzucania nam odgórnie i małymi kroczkami homoślubów i adopcji. W tej chwili regulacje mające takie skutki są przedmiotem prac Komisji Europejskiej. Otóż Komisja nalega na „automatyczne wzajemne uznanie” dokumentów urzędowych we wszystkich państwach UE. Chodzi między innymi o dokumenty związane z małżeństwem i adopcją. Skutkiem przyjęcia takiego rozwiązania byłaby np. konieczność bezwarunkowego uznania w Polsce małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą. Do 30 kwietnia 2011 roku każdy z nas jako mieszkaniec Unii Europejskiej ma możliwość wyrażenia swojego sprzeciwu w ramach publicznych konsultacji, które prowadzi Komisja.
http://www.europeandignitywatch.org/pl/ ... w-oso.html
Osobiście wydaje mi się chore adoptowanie dzieci przez pary homo. Chodzi mi o psychikę tych dzieci. Na kogo wyrosną ?
A podobno to USA narzuca Europie swoją kulturę. Co chwilę słyszę o jakichś zakazach, nakazach z Unii np. że nie można dać zniżki na dane produkty bo Unia zabrania no ale jeżeli to przejdzie to już według mnie będzie gruba przesada jeżeli chodzi o pchanie się w autonomię poszczególnych państw.Cytat:
Skutkiem przyjęcia takiego rozwiązania byłaby np. konieczność bezwarunkowego uznania w Polsce małżeństw osób tej samej płci
Na kogoś kto będzie homoseksualizm uznawał za słuszny i normalny albo kogoś kto będzie go szczerze nienawidził (jeżeli tatusie lub mamusie będą uogólniając złe). W przypadku pierwszej opcji istnieje większe ryzyko niż normalne że i on zostanie homoseksualistą, kiedyś adoptuje dziecko i sytuacja się powtórzy a odsetek homosiów powiększy.Cytat:
Na kogo wyrosną ?
Ech jak kusi odpowiedzieć na posty pewnej osoby no ale gęba nie cholewa.
Temat ten był już poruszany na forum. Polecam przeczytać od początku :) Ja już swoje zdanie wypowiedziałem, więc powtarzać się nie będę.Cytat:
Zamieszczone przez Aro137
Miałem się już tutaj nie udzielać, ale jak zobaczyłem ten obrazek, to stwierdziłem, że muszę to tu zamieścić. http://kwejk.pl/obrazek/42060/true.html