Hasan
Ruszam do Królowej po pozwolenie o przeszukanie tych cel i możliwość przesłuchania jej krewniaka.
Wersja do druku
Hasan
Ruszam do Królowej po pozwolenie o przeszukanie tych cel i możliwość przesłuchania jej krewniaka.
Kielon do Haakona
Ehh już chcesz zabawę, która się nie zaczęła psuć, poza tym pewno Nas tu będą szpiegować, a burda to dobry sposób na zamieszanie i przydybanie takiego szpiega, a potem na rozmowę z nim w jakimś zaułku hehe, musisz się jeszcze sporo nauczyć magu i poznać Nas lepiej, to że czasem robimy coś bezsensownego nie znaczy, że nie wiedzie to ku jakiemuś celowi rzucił chłodne spojrzenie Haakonowi
Isterin
Szpiegować, czytać w myślach. Dwimeryt by się przydał.
Haakon do Kielona:
W sumie... A róbta co chceta, ino poznać lepiej rzeczywiście wypadałoby was - Haakon nie zareagował jakoś specjalnie na zimny wzrok krasnoluda, ale zrozumiał, że może warto im dać okazję do zrobienia tej burdy jeśli rzeczywiście gdzieś tu znajdą szpiega...
Kielon do Haakona
Heh poznać, łatwo powiedzieć Ja z Veroniką i Mehirem szmat czasu już tłukę się po szlaku, co do Mnie to co tu więcej dodać sam widzisz żem nieludź i to większości wystarcza, nie chcą więcej wiedzieć hehe
Haakon do Kielona:
Tak, zauważyłem, że łatwiej powiedzieć, hehe. A z resztą jak sie poznaliście?
Kielon do Haakona
Kiedyś włóczyłem się razem z Mehirem i Adrianem, ten drugi idiota nie żyje, wykonywaliśmy pewne zadanie i tak przypadkiem w paradę weszła Nam Veronika, dogadaliśmy się i tak jakoś teraz wspólnie staramy się na życie zarobić walcząc ze złem, które innych przeraża
Veronika
Zamówiła lokalne, zimne piwo i popijała je łapczywie, gdyż upał i zachowanie Hasana wycisnęły z niej ostatnie krople energii i dobrego humoru. O mało nie zadławiła się, kiedy przechyliła kufel do końca. - Aaach, dobre tutaj mają trunki! Hej, hej dobrzy ludzie! Jeszcze jeden kufel proszę! - Nie zwracając uwagi na tancerki obserwuje lokal i stara się uchwycić tych, którzy wzrokiem i szeptami ich Hanzie zbytnio się naprzykrzają. - A to przypadkiem - zwróciła się do Haakona - jedno zlecenie dostaliśmy. Krasnolud z Nilfgaardczykami współpracował, a ja samopas. Phi, trza było się po robocie dzielić wynagrodzeniem.
Haakon do Kielona:
Heh, ciężka sprawa. Ja osobiście nie planowałem życia jako najemnik ale skoro tak życie się potoczyło to trzeba iść dalej w tym kierunku. Może dożyje wieku, w którym się ustatkuje i przeżyje jakieś pareset lat hehe - bierze ostatni łyk wina po czym zamawia następny kielich.
Kielon do Veroniki
Ehh to były czasy, żadnych bóstw, rebelii tylko proste zadania po czym dodał mogę Ci Veroniko chwilę zająć?
Do Haakona
Jak będziesz rozsądny to dożyjesz