-
Katarina
Powiadasz Ojcze, że nie choroba pchnęła go do takiego czynu? Jeśli nie mylisz się ojcze to jednak dobrze rozumowałam sobie wcześniej. Jego poświęcenie by nam dać czas na ucieczkę świadczy o szlachetności tego rycerza.
Wytarła jeszcze twarz ale łzy już opanowała.
-
Charles de Tournemire
Tak przynajmniej myślę. Szlachetność też może być, lecz wczoraj czytałem mu Nowy Testament i spowiadałem. W pewnym momencie zaczął krzyczeć i dostał furii, i zapewne gdybym nie odpuścił mu grzechów to bym padł martwy na miejscu. Tak mi się wydaje, że to ma po części związek z tą spowiedzią. Chyba, że rzeczywiście zrobił to przez tą chorobę...
-
Katarina
Dziwne to wszystko Ojcze się zdaje być. Bo niby się spowiedzi dopraszał a furię jak powiadacie okazał. Rozum może mu choroba odebrała. To przecież ból niemiłosierny na ciało i duszę taki trąd. Najtwardszy człek by obłędu dostał. Tym bardziej modlić się nam, wiernych chrześcijan, za duszę i odkupienie win prosić Najjaśniejszego Pana. I oby nas oszczędził od zła wszelkiego, by nieść świadectwo wiary.
-
Charles de Tournemire
Cóż... Chyba po tym co przeżył przez tą chorobę miał prawo no ale... Było, minęło. Teraz stoi przed obliczem Boga i sądzi go za swe grzechy, a nam pozostaje się modlić w jego intencji.
-
Katarina
Jak prawisz.... Nic nie możemy zrobić więcej, jak obowiązek chrześcijański uczynić.... Przytaknęła.
-
Spytko
Po polsku:
Nosz w rzyć chędożona murwa mać! rozdarł się nagle Bożogrobca. Nie godzi się żreć, gdy ciało konstabla bez należytego pochówku leży! Po prostu się murwa nie godzi! Trzaskawica poderwała łeb do góry i na dół, jak gdyby przytakując słowom rycerza... a może tylko udzielił się Jej nerwowy nastrój pana. Gdy Polak wyrzucił to, co leżało mu na wątrobie, uspokoiwszy się tym nieco zdał sobie sprawę że oprócz Tomasza i Katariny nikt go pewno tutaj nie zrozumiał. Z resztą na całe Jego szczęście. Przeszedł więc na język powszechny w tych stronach.
Po łacinie:
Mości baronie! Odpoczywalim w pobliskiej oazie, gdy ludzie księcia Reynalda ruszyli na nas z obnażonymi mieczami o świcie, w liczbie trzech dziesiątek konnych. Konstabl rozkazał nam szukać schronienia za murami Twego zamku, a sam runął do straceńczej szarży na tak licznych wrogów, by kupić nam czas potrzebny do wykonania Jego ostatniego rozkazu. Gdybyśmy teraz ruszyli w odpowiedniej sile z kimś znającym się na czytaniu tropów, to może byśmy choć odzyskali ciało tak mężnego rycerza, by urządzić godny pochówek. Jeno śpieszyć się trzeba, książę na pewno będzie się starał zatrzeć ślady napaści.
-
Katarina
Miała ochotę zdzielić przez łeb Bożogrobca.
(polski)
Pohamuj gniew panie bo nerwami nic nie wskórasz. Do domu barona trafiliśmy to zaproszenia odmówić krzykiem nie można a dyplomatycznie trza sprawę oznajmić. powiedziała jednak spokojnie.
(łacina)
Wybaczcie, że ośmielam się głos zabierać... Wszystkim nam konstabla szkoda i mimo, że gniewem ujął się ów rycerz, mądrze prawi. Ale jak Panie, tu zwróciła się bezpośrednio do Barona skłaniając jednocześnie głowę, każesz. To Twoja ziemia i ty tu decydujesz. Niewiele dopowiedzieć można nad to co Bożogrobca powiedział już. Cały czas mówiła spokojnie, mimo że nadal jej serce żal ściskał za Boemundem
Jeśli coś zasugerować bym mogła jeszcze Panie to wiedz, że mogę dotrzymać towarzystwa Wielmożnej Dobrodziejce Waszej żonie gdy Ty zechcesz wraz ze swoimi ludźmi i moimi towarzyszami jednak w pościg się udać. Widać, że dotknęła ją wieść o śmierci konstabla, choć miejmy nadzieję że cudem jakim jednak ocalał.
Techniczny
Nie wiem dokładnie gdzie się znajduje baronowa, ale zakładam, że dalej wypłakuje sie na ramieniu męża.
Katarina podchodzi w ich kierunku. Jej postawa jest pełna pokory i szczerych chęci.
-
Surija
Pochówek należy się nawet wrogowi, a co dopiero takiemu dobrodziejowi jak konstabl, tylko czy ewentualna wyprawa nie wywoła konfliktu z księciem rzekła niezbyt głośno coby postronne uszy nie dosłyszały
Techniczny
Będę dopiero w czwartek wieczorem
-
Spytko po łacinie
Nie o pomstę mi idzie, by w pościg ruszać, jeno o oddanie odpowiedniej czci tak dzielnemu rycerzowi. Poświęcił swój żywot, bu nas uratować, choć tyle jesteśmy mu winni rzekł już całkiem spokojnym tonem.
-
Katarina
(łacina)
Jeśli zginął konstabl, to z ręki chrześcijan co by nie powiedzieć. Czyn czy godzien ludzi wiary to inna sprawa, ale nie są chyba na tyle zuchwali by nie po Bożemu jego ciało zostawili na pastwę sępów.
(polski)
Jak mówiłam już konstablowi co rację mi przyznał gdy Pana Tomasza od zamiaru walki przy jego boku starałam się odwieść, większą szansę na życie... choćby w niewoli ale jednak życie, ma bez nas przy sobie. To nas też dopaść książę chce i o nas mu chodzi. Tu w zamku nic nie wskórają bo zwyczaj gościnny nie pozwoli by Baron wydał nas, a i bronić się łatwiej na murach przeciwko trzem dziesiątek konnych.
Spokojna i opanowana mówiła dalej już po łacinie
Panie Spytko, proszę odpuść, w nerwach i goryczy chcesz dobrze, po Bożemu jak na chrześcijanina przysłało, ale zważ proszę moje rację... Też bym chciała cześć oddać rycerzowi co życie za moje oddał, ale jego poświęcenia nie chcę w gniewie i rozpaczy marnować.