Dan
Roześmiał się na te słowa mówiąc - Dobrze,zwrócę na nią uwagę na pewno....a Ty jakie masz teraz plany? - Heh,już wiem której nie brać,co jak co ale głupio tą samą brać po kimś kogo znasz chociaż by z widzenia....
Wersja do druku
Dan
Roześmiał się na te słowa mówiąc - Dobrze,zwrócę na nią uwagę na pewno....a Ty jakie masz teraz plany? - Heh,już wiem której nie brać,co jak co ale głupio tą samą brać po kimś kogo znasz chociaż by z widzenia....
Edward
Chciałem znaleźć tu coś do roboty, ale widać na dobre mi to nie wyszło, chyba nie pozostaje nic innego niż tylko zaciągnąć się na jakiś okręt. Jakby bosmana potrzebowali, to by dobre było, ha!
Dan
Cóż,życzę powodzenia,w końcu trochę tych okrętów w porcie stoi więc może na którymś mają wakat....,dobrze,na mnie już czas,hehe,trzymaj się - powiedział pozdrawiając go uniesioną dłonią
Edward
Skinął mu głową mając zajęte skrzynią ręce i bez słowa udał się gdzieś na miasto, rozejrzeć się.
Dan i Vito:
Idąc w swoje strony po paru chwilach natkneliście się na siebie.
Edward:
Rynek jest pełen różnych ludzi oraz straganów z żywnością, bronią, miksturami i tym podobnymi towarami. Zauważasz, iż znajduje się tu jakaś gospoda, fajki wodne, mury obronne miasta, plac wisielców oraz brama prowadząca gdzieś na wschodnią część wyspy.
Falmir:
A na co ci ten dostęp do magazynu, co? - odpowiedział ci żołnierz, z którym ostatnio rozmawiałeś w sprawie Hermana i reszty strażników magazynu.
Edward
Ale faja, pewno kobity tu często przychodzą, buahahaha! Pirat podszedł do wodnych fajek i zaczął szukać wzrokiem kogoś, do kogo one należą.
Vito
Cześć najemniku, co słychać? Co Ci w ramię?
Dan
Hej strażniku,a to ramię to nic wielkiego....,zombie mnie w nie ugryzł ale chwilę potem stracił głowę hehe. A Tobie czyżby w końcu przydzielili coś ciekawego? Nie wyglądasz jak byś zmierzał na kolejny patrol.....
Vito
Zombie? Gniew Beliara na siebie zrzuciłeś, czy co? Ja prowadzę śledztwo. Możnaby rzec, że okradziono złodzieja... Magazyn straży dokładnie, nikt nie wie kto to zrobił, tacy strażnicy rozgarnięci, dać się okraść pomimo wystawionej warty, heh.
Dan
Oczywiście,nikt nic nie wie i nikt nic nie widział. Nie zdziwił bym się jeśli któryś z Twoich kolegów był w to zamieszany,pensja słaba a okazja dorobienia sobie na boku zawsze kusi..... I czy gniew Beliara? Może i tak,choć po tym co tam zobaczyłem aż ciarki mnie przechodzą....,popytaj innych strażników jeśliś ciekaw szczegółów,też przy tym byli....