Mehir
Wstał i poszedł po kolejny kieliszek wina, zahaczył o hanzę i rzekł - można się zabawić. Co wy na to? Bo tak siedzicie a miny nietęgie.
Wersja do druku
Mehir
Wstał i poszedł po kolejny kieliszek wina, zahaczył o hanzę i rzekł - można się zabawić. Co wy na to? Bo tak siedzicie a miny nietęgie.
Haakon do Kielona:
Bóstwa... Eh, gdybym ja mógł takowym zostać... - gdy dostaje kolejny kielich z winem bierze mały łyk i delektuje się smakiem wina.
Kielon do Haakona
A po co Ci zostawać bóstwem, mi tam dobrze gdzie jestem skłamał lekko
Do Mehira
Usiądź z Nami na chwilę, chce z Tobą porozmawiać
Veronika
Przynajmniej w nocy chłodniej bywało, a tutaj? Okropeczny skwar przez caaaały dzień... Mam nadzieję ujrzeć jeszcze kiedyś Cintrę, mimo czarnej chorągwi, która bezczelnie powiewa nad jej murami. - Starała się nie zerkać na Mehira, choć było to od niej silniejsze. - O co chodzi Kielonie?
Haakon do Kielona:
A czemu by nie? Nie będę musiał się teoretycznie martwić śmiercią, będę miał władzę i inne takie duperele. Co prawda ograniczoną ze względu na inne bóstwa ale to szczegół...
Techniczny
To ustalcie coś w kwestii dalszych działań, po zabawie. Hasan na razie sumiennie walczy ze sprawą, ale tu chodzi o jego kraj.
Mehir
uśmiechnął się do Veroniki udając że nic nie słyszał - O cóż chodzi Kielonie?
Veronika
Patrzyła dość poważnie na Haakona. - Śmierć to w pewnych chwilach błogosławieństwo... - spochmurniała widocznie - nie chciałabym żyć wiecznie.
Haakon do Kielona:
Tak... W pewnych chwilach błogosławieństwo... - odparł nieco melancholicznym tonem.
Kielon
Nie gniewaj się o tamto na basenie, jesteś piękna tylko ślepiec by nie zauważył, a gdy zobaczyłem w Twych oczach radosne iskierki życia poczułem się jak za młodu i zebrało Mi się na żarty, dosyć głupie niestety. Te maślane oczy to tylko żart, nie musisz się o tamto kłopotać znam Swe miejsce, a tak poza tym chciałbym puścić w niepamięć to co wydarzyło się w faktorii i związać Swój los zarówno z Tobą jak i Mehirem braterstwem krwi, czy zgodzisz się na Ma pokorną prośbę. Ty Mehirze też co rzekniesz na ofertę?
Słów maga nie skomentował, miał teraz inne sprawy na głowie