:lol:Cytat:
Mnie ostatnio posmakował Stortebeker, z małego browaru naszych odwiecznych przyjaciół z zachodu. Poleacam.
http://www.fritz-braugasthaus.de//wp...ertebecker.png
Wersja do druku
:lol:Cytat:
Mnie ostatnio posmakował Stortebeker, z małego browaru naszych odwiecznych przyjaciół z zachodu. Poleacam.
http://www.fritz-braugasthaus.de//wp...ertebecker.png
jakiś oksymoron :DCytat:
Zamieszczone przez fenr1r
Ja właśnie pije raciborskie miodowe, ale za dużo chmielu. Idealne piwo miodowe dla mnie to oczywiście ciechan, kto przebija?
Piwo miodowe śmierdzi :!:
Wódkie też śmierdzi i co z tego?Cytat:
Zamieszczone przez odi.profanum
Miodowe, wiadomo ciechan inne mi nie smakują, więc nie ma nawet kto konkurować:p
Ja wódki nie lubię i piję jak muszę.
Ja tam standardowo Lecha żłopie bo nic ciekawego w sklepie nie mam :D
Jak wódkie się zaczyna lubić to znaczy, że ma się problem :p Co to znaczy "piję jak muszę"?Cytat:
Zamieszczone przez odi.profanum
Ciachan? Kiedyś miałem zajawkę na to piwo, ale poźniej jakoś nie wchodziły mi te miodowe. Polecam Maćkowe, to jest prawdziwe piwo o smaku miodu, a nie miodowy napój o smaku piwa.
Maćkowe nie jest fajne bo jest zbyt chmielone dla mnie. Ja generalnie właśnie nie lubie tego w miodowych, dlatego ciechan jest dla mnie ideałem, ponieważ czuć tam przede wszystkim miodek, a nie zapychacz w postaci lagerowego dodatku
Ciechan miodowy jest dla mnie paskudny, zajeżdża chemią. Bardzo dobry był Krakauer miodowy, słodki, o wyraźnym smaku miodu gryczanego. Był bo browar zbankrutował. :( Dobre jest też Piwo na miodzie gryczanym z Jabłonowa.
Lubelska Antonówka jest całkiem smaczna. Gorzką miętową można pić bez zapity. Na dłuższe posiedzenia, czy imprezy tylko wódka. Po piwie bardzo boli mnie głowa na drugi dzień. Szczególnie po koncernowych sikaczach.Cytat:
Jak wódkie się zaczyna lubić to znaczy, że ma się problem :p Co to znaczy "piję jak muszę"?