Można zrobić tak by drugi wybierający, który ma możliwość kontry, musiał być agresorem i atakować. Broniący miałby tą przewagę że mógłby lepiej wykorzystać teren dzięki czemu zmniejszyć przewagę kontry. ;)
Wersja do druku
Można zrobić tak by drugi wybierający, który ma możliwość kontry, musiał być agresorem i atakować. Broniący miałby tą przewagę że mógłby lepiej wykorzystać teren dzięki czemu zmniejszyć przewagę kontry. ;)
Jednak jestem zdania, żeby nie zmieniać zasad w trakcie turnieju. Osobiście, uważam, że nie będzie wykraczało poza fair play, jeżeli przed bitwą zaproponuje się przeciwnikowi granie nacjami z określonej grupy a la Liga Rome - Zrównoważone, Silne, Mocarne. Jeżeli przeciwnik się zgodzi - gracie jak uważacie za stosowne. Jeżeli się nie zgodzi - gracie ze świadomością, że możecie trafić na nację Mocarną jako kontrę.
Jak tam Wasze wrażenia z dobierania map? Interesuje mnie to, bo zaczynam się zastanawiać nad podobnym zabiegiem w kolejnym sezonie Lig Rome 2.
Moje wrażenia są następujące:
- dobieranie mapy przebiega szybko, można coś tam przycelować bardziej w las, łąkę albo wybrzeże, ale generalnie losowość jest ogromna i nie można z góry dobrać sobie mapy pod preferowaną armię daną nacją,
- nie spotkałem się z kombinowaniem po drugiej stronie - wybór mapy przebiega szybko - jedno/dwa klinkięcia i i mapa stoi,
- mapy są bardzo klimatyczne (wgórza, lasy, morze), co jest szczególnie dużym plusem w kontekście Nemetocenny,
- na razie raz trafiłem na mapę, która stawiała mnie na z góry przegranej pozycji (mecz z Defungorem i atak pod meega górę przeciwko Sparcie..), ale i tak dobrze się bawiłem. Z drugiej strony, równie dobrze mogłem być po drugiej stronie.
Generalnie, jestem zadowolony z tej zmiany w dotychczasowych zasadach.
Ja zawszę celuje w łąkę, i przeciwnicy również w nią celują, ale takie mapy tylko z pozoru wyglądają na korzystne :D I to jest świetne bo jak wybrałem sobie mapę na łące to byłem praktycznie na samym dole i mogłem iść tylko pod górke :D Akurat też to było w walce z Spartą.
W lesie raz walczyłem z tobą Pirx to nie wiedziałem co się dzieje :D
W górach jeszcze nie walczyłem.
W moim meczu z zaharem przez las ciężcy łucznicy daccy zabili mi konnych szlachetnej krwi w walce wręcz :D
Pytanie z innej beczki - uderzył do mnie na Steam znajomy, Rosjanin, z którym współorganizowałem swego czasu duży turniej na Attyla. Pytał o turnieje na Romku, bo bardzo chce zagrać w jakimś. Odpisałem mu, że nie kojarzę żadnych, poza takim polskim, dla polskich graczy. Bardzo mocno prosił mnie, żeby się zorientować, czy mógłby dołączyć do rozgrywek.
I stąd moje pytanie, czy ewentualnie dopuszczalibyście możliwość potykania się z zagranicznymi graczami? W tej edycji Krwawych Igrzysk (wtedy byśmy przedłużyli jeszcze i zapisy i temin zakończenia) albo w kolejnej. Ja ze swego doświadczenia mogę jedynie powiedzieć, że od zagranicznych graczy można się wiele nauczyć. Miejsce, w którym obecnie jestem, zawdzięczam przede wszystkim startowi w turnieju Cup of Nations, gdzie grając cały czas Partią zostałem niejako przymuszony do agresywnej gry kawalerią (co bardzo dobrze się sprawdza, choćby w Super Lidze).
Ja nie mam nic przeciwko,im więcej graczy tym lepiej ;)
Pewnie nas porobi ale czemu nie :D
Dawać ich tu na warsztat !!!;)
Pokażą nam co to twardy rosyjski rush w stylu Mr Put In invades Ukraine to większości gacie spadną do kostek.....
Jestem za.