-
https://i.ibb.co/KqRYdM5/TEST.jpg
//Przed bramami "Ołowianej Cytadeli" pojawia się czarny jeździec to zapewne wysłannik Mrocznych Elfow, zatrzymał się przed strażnikami i oczekuję na reakcję wojowników. W ręku trzyma torbę pokrytą małymi plamami krwi. W środku zapewne znajduje się cenna zawartość skoro jeździec tak zażarcie bronił jej przed bandytami i innego rodzaju zagrożeniami na drodze do tych nieprzyjaznych ziem. Po chwili oddechu krzyczy do jednego ze strażników wiozę dla was wiadomość od mej Pani to bardzo ważne!
Tura VII
List Malrithe
Witaj o wielki Hargroth Błogosławiony piszę do Ciebie w bardzo ważnej sprawie, kilka dni temu przybył do nas jedne z twych sług i przekazał nam propozycję ataku na krasnoludy gnieżdżące się w górach. Jak zapewne wiesz jako emisariusz mojego Pana Lorda Teguala zgodziłam się na ten atak i przekazałam wieści mojemu Panu. Mój Pan w swej mądrości jednak wpadła na lepszy plan, który pomoże nam zrealizować nasze cele. Lord Tegual to zaprawiony strateg i chciałby zmienić warunki naszego ataku, tak duże siły nadchodzące z jednej strony będą łatwe do spostrzeżenia co może zaalarmować te pokurcze a wtedy będą wstanie się okopać a co gorsza uciec ze swych kamiennych twierdz. A tego raczej byś nie chciał prawda, jak wtedy zdobędziesz chwałę dla swoich bogów!
Dlatego Lord Tegual jako gest dobrej woli co miałoby pokazać nasze intencję w waszej sprawie, sugeruję inny plan.
Zaatakujemy z dwóch stron, tego manewru krasnale nie są wstanie przewidzieć co da nam przewagę w nadchodzącej bitwie. Armie Lorda Teguala zaatakują krasnala od strony morza a wasze od przełęczy w górach, spotkamy się pod główną twierdzą krasnali w tym samym czasie i pozbędziemy się tego utrapienia (3 tury). Zapewne jesteś zaskoczony, że do twierdzy można dostać się inna drogą ale nie przejmuj się nasi zwiadowcy są doskonale wyszkoleni i nie ma dla nich misji nie do wykonania. Tym sprytnym ruchem zaskoczymy te małe paskudy oraz uniemożliwimy im ucieczkę spod naszych ostrzy!
Czekam na Twoją odpowiedź Hargroth Błogosławiony, jednak nie oczekuje innej niż przystąpienie do naszej oferty zapewne nie chcesz stracic okazji na zyskanie łaski waszego boga poprzez pozbycie się tych mącicieli z wyspy
Podpisano Malrithe
-
Tura VII:
Jako że Hargrotha nie było w Ołowianej Cytadeli gdy przybył posłaniec, gościa Mrocznych Elfów w sali tronowej przywitał Karqual Przedziwny, czarnoksiężnik który przebywał u boku swego Lorda od niepamiętnych czasów. Dzięki jego więzi i znajomości Hargrotha, wszystko co mówił było idealnym odzwierciedleniem myśli samego Wybranego.
Po wysłuchaniu posłańca Karqual był pod wrażeniem ale i zirytowany. Czelność z jaką Teagul podszedł do jego propozycji i Jego plan wywarły na nim wrażenie, ale sam fakt że to nie on wymyślił tą strategię strasznie go zdenerwował. Nie dał po sobie poznać że ta wiadomość wywarła na nim jakieś wrażenie, a do posłańca rzekł:
- Wasz Pan jest genialnym strategiem i intrygantem, zgadzamy się na jego plan. Wasza propozycja o pakcie o nieagresji na czas ataku na pokurcza również zostaje zaakceptowana. Czas pokazać pozostałym że wyprawa na Albion była ich największym błędem, a jedyne co znajdą to śmierć i rzeczy o wiele od niej gorsze.
- Przekaż również swojemu Panu że Tzeentch ceni Sobie spryt i umiejętność do knucia za plecami, więc wasz Pan mógłby znaleźć u Niego potężnego sojusznika, oraz uzyskać wile odpowiedzi na pytania dręczące Waszą rasę.
Po tych słowach na sali zapanowała nienaturalna cisza, a wszystkie magiczne płomienia zgasły. Strażnik bramy odprowadził posłańca przed bramy twierdzy.
-
Tura VII:
Przybył list od Terqwela:
Panie,
Zgodnie z poleceniem kontynuuję podążanie za pokurczami. Ich armia ruszyła do Karaku Debgrung przy okazji zbierając kolejne krasnoludzkie zastępy. W armii pojawili się nawet sędziwi długobrodzi, którzy mogą być groźnym przeciwnikiem w walce. Ponadto słyszałem plotki o kopalni Gromrilu. Mam nadzieję że są one nieprawdziwe, a jeżeli są prawdziwe, to możemy mieć spory problem.
Terqwel Widzący
-
Tura VIII:
Nie pojawiają się wieści od Terqwela Widzącego. Czy to możliwe że nasz agent został zabity?
-
Tura VIII:
Gdy wojska Hargrotha stacjonowały w rybackiej osadzie w prowincji Martwe Drzewo, Hargroth wraz z swymi najbardziej oddanymi czarodziejami udali do ciągle palących się ruin wielkiego drzewa. Cała delegacja weszła w magiczny ogień i nie wychodziła z niego przez pełen tydzień.
Wojska Wybranego pod wodzą jego najbardziej oddanego wojownika Razjela zajęły się wykonywaniem planów ich mistrza. Razjel wraz z jeźdźcami odwiedzili okoliczne wsioki i wcieli do wojska trzy kolejne oddziały Grasantów dla których w Ołowianej Cytadeli przygotowano wielkie dwuręczne topory. Następną rzeczą jaką zajął się Pogromca Bestii było usprawnienie możliwości rekrutacyjnych Hargrotha poprzez rozesłanie posłańców do wszystkich okolicznych wiosek z wiadomością że zbliżają się mroczne czasy i wszyscy wojownicy powinni odpowiedzieć na wezwanie mrocznych potęg.
Gdy wszyscy już stracili nadzieję na powrót ich Mistrza, Hargroth wraz z tylko jednym z Czarnoksiężników powrócili. Lord podziękował Razjelowi za wykonanie jego rozkazów i sam przejął władanie nad armią. Pierwszym z jego rozkazów było przygotowanie zasadzi wśród głazów na granicy prowincji Martwe Drzewo z Pł. Szczytami Bestii na pokurczy, którzy właśnie wypowiedzieli im wojnę.
Decyzja pokurczy sprawiły że plany Lorda Chaosu musiały ulec zmianą i zarazem go ucieszyły. Czyżby śmierć Terqwela była jedną z intryg zaplanowanych przez Tzeentcha aby zmusić krasnali do opuszczenia ich warownych twierdzy i stoczeniu bitwy z wojskami wybrańca w polu? Hargroth był peny że jego szpieg nie zdradził żadnych szczegółów na temat jego armii, ponieważ w rękach krasnali nie mógł dostać większych tortur od tych, które w razie zdrady sprawił by mu sam Tzeentch.
Gdy Razjel na osobności miał cześć zapytać się Lorda co stało się w Ogniu, Hargroth odpowiedział mu że zniszczenie Drzewa, które pochodziło z domeny Chaosu, otworzyły portal do Domeny Tzeentcha. Tam Wybrany wraz z magami rozpoczęli szukanie swego w Wielkim Labiryncie, wrócili z niego tylko Hargroth (+1 czar) i jeden z Czarnoksiężników(domeny metalu + jeden czar) (-1000 Złotych Monet).
Gdy Hargroth opowiadał swą historię niebieskie błyskawicę rozjaśniły niebo, wszystkie uderzyły w miejsce gdzie kiedyś stało Martwe Drzewo. Pod wpływem uderzenia magicznych błyskawic portal który łączył z sobą Albion i Krainę Pana Przemian zamknął się z wielkim wybuchem, w ten sposób życia pozostałych czarnoksiężników zostały na zawsze splecione z mrocznym labiryntem. Pod wpływem eksplozji tony mrocznego popiołu z spalonego Magią Thzeentha Drzewa Nurgla rozniosły się po cale wyspie.
-
Tura VIII:
Lord Przemian ofiarował Hargrothowi kolejny talent magiczny. Moc Czempiona rośnie, ku chwale wielkiego Tzeentcha!
// Hargroth zyskuje czar ,,Tajemny Dech Melkotha''. Czarownik Domeny Metalu zyskuje zaś Demonicznego Rumaka + czar ,,Transmutacja Ołowiu''.
-
Tura VIII
Postępujące od naszego przybycia spaczenie odbija swoje piętno na słabej, lokalnej ludności. Powoli zaczną rozumieć, że mutacja jest darem, a nie koszmarem. Niestabilność klimatu jest czymś pięknym. Pokazuje nam, że Tzeentch na nas patrzy i jest zadowolony z naszych dziań.
//Przychód z Ołowianej Cytadeli zmniejszony o 30%, koszt rekrutacji piechoty oraz jazdy w prowincji zmniejszony o 20% (poza wszystkimi wariantami wybrańców), ponadto wszystkie rekrutowane odziały grasantów w prowincji mają +1 belkę (wszystko od następnej tury).
Wszystko wskazuje na to, że spaczenie będzie postępować i może się przenieść na sąsiednie prowincje.
-
Tura VIII
Gdy Hargroth wraz ze swoimi wojskami rozbił obóz w okolicach osady nieopodal spalonego drzewa dostał informację, że do wybrzeża dopłynęła armia wyznawców mrocznych potęg. Ciężko z dala ocenić komu służą oraz skąd pochodzą. Może to kolejny wybraniec dążący do zdobycia Kuźni? Musimy natychmiast jakoś zareagować, inaczej damy im czas na ucieczkę.
// Do wybrzeża w regionie Martwe Drzewo dopłynęła nieznana armia chaosu. Szacowana liczba jednostek 3-8.
-
Tura VIII
Hargroth, zabrał swą armię, która czekała w zasadzę przy przełęczy prowadzącej z Płn.Szczyty Bestii. Kolejny Wybraniec na wyspie byłby zagrożeniem dla jego pozycji. Dlatego Hargroth na czele armii, na swym mrocznym wierzchowcu wybrał się przywitać tego kto przybył na wyspę. Jeśli jest to wojsko pobłogosławione przez Nurgla, trzeba będzie ich zniszyczyć, jeśli jest to armia innego Lorda, Hargroth planuje wyzwać go na pojedynek i przejąć jego armię.
Gdy armia Wybrańca Tzeentha przybyła na wybrzeże ustawiłam się wprost na przeciw gościom, na przodzie armii stali otoczeni magicznymi wyładowaniami Wybrańcy, za nimi Trole, a po bokach reszta armii. Na czole armii były dwie mroczne postaci na demonicznych koniach - Czarnoksiężnik Metalu w pełnej gotowości bojowej, oraz Mroczny Czempion Hargrotha, który nie mógł doczekać się pokonania kolejnej potężnej istoty. Nad wielką armia krążył sam Mroczny Lord w pełnej gotowości bojowej.
Gdy od armii przeciwnika nie było odpowiedzi, poleciał sprawdzić z kim mają doczynienia.
-
Tura IX
Według rozkazu wojska zostały przegrupowane i wyruszyły w stronę wroga, gdy obie armie zbliżyły się na odległość kilku kilometrów rozpętała się straszliwa burza, mimo że był środek dnia chmury zasłoniły słońce, zapanowała straszliwa ciemność, a padający grad był tak twardy, że ranił wojowników. W tych niekorzystnych warunkach oddziały stanęły na przeciw siebie. Wydawało się, że początek bitwy jest pewny, gdy nagle spomiędzy grasantów przeciwnika wyłoniła się postać zmierzając w naszą stronę. Nie widać było po niej, by się jakkolwiek przejmowała wielkimi jak pięść kulami gradu, wręcz przeciwnie jej krok był zdecydowany i dumny. Im bliżej nas była, tym bardziej odczuwaliśmy otaczająca ją aura strachu. Co słabsi maruderzy padali sparaliżowani na kolana. Przedstawił się jako Faukarun. Według mrocznych ksiąg jest on podobnie jak Hargroth wybrańcem Tzeentcha, wysłanym wiele lat temu na Smocze Wyspy z misją, której szczegóły zna wyłączne sam Pan Przemian. Nie pozostawiając chwili do namysłu Faukarun rzekł dalej:
" 14 miesięcy temu dostałem wizję, widziałem jak drzewo z ogrodu Nurglea płonie, widziałem też ciebie wybrańcze i rozkaz naszego Pana, który pokazał mi drogę, naszą wspólną drogę. Wiem, że moje słowa mogą wydawać się dla ciebie dziwne bowiem wydarzenie, które widziałem wydarzyło się dużo później. Z drugiej strony zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę, że Tzeentch zna przyszłość. Błogosławił mi pozwalając ujrzeć jej fragment. Pozwól mi stanąć u twego boku, niszczyć, zmieniać, bawić się losem istot. Razem zapanujemy nad Albionem i całym światem."
Po tych słowach stał w miejscu czekając na odpowiedź.
Ciężko powiedzieć kim naprawdę jest ten człowiek i jaki ma zamiary. Widać natomiast, że włada znaczą mocą i może być bardzo niebezpiecznym wrogiem albo potężnym sojusznikiem.